Płocki skoczek wzwyż, 62-letni Dariusz Bednarski, ma za sobą jeden z najlepszych sezonów sportowych w życiu – wygrał wszystkie najważniejsze zawody. Jest mistrzem Polski i Europy w hali i na stadionie, mistrzem Ameryki, a od kilku dni także mistrzem świata. Ten ostatni tytuł wywalczył w Australii.
Trudne warunki klimatyczne oraz grypa jelitowa, która dopadła płocczanina w Australii, mogły pokrzyżować plany zdobycia kolejnego tytułu. Co prawda sam udział w takiej wielkiej światowej imprezie, jaką były World Masters Athletics Championships 2016 w Perth z udziałem ponad 4 tys. zawodników z 90 krajów, to wielkie wydarzenie. Sukces był potwierdzeniem znakomitej formy.
Ze swoimi tegorocznymi tytułami na koncie Dariusz Bednarski był faworytem konkursu w swojej kategorii wiekowej, czyli powyżej 60. roku życia, gdzie o medale rywalizował z 10 zawodnikami.
Płocczanin zaczął znakomicie. Wysokości od 145 cm do 156 cm pokonywał w pierwszej próbie. Do wysokości 159 cm dotarło tylko dwóch zawodników: on i Niemiec Volkmar Hermann, ale jedynie Dariusz Bednarski zaliczył tę próbę. I kiedy miał już zapewniony złoty medal, potwierdził swoją znakomitą formę, pokonując wysokość 162 cm.
Jol.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze