Bardzo ważnym okresem dla sztuki ogrodniczej był renesans (głównie XVI wiek). Wówczas to wróciła moda na ogrody, które stanowiły istotne uzupełnienie dla rezydencji. To ich piękno i rozmach miały dowodzić, iż właściciel jest osobą bogatą i znaczącą pod względem politycznym. Nie oszczędzano na ich wyposażeniu, stąd dekorowały je liczne rzeźby, a uroku dodawały im skomplikowane układy wodne. Namiętność do pięknej architektury znalazła też swoje odbicie w kształtach ówczesnych kompozycji roślinnych. Wydzielone kwatery obsadzano precyzyjnie formowanymi rabatami roślin: bukszpanem, mirtami i przeróżnymi ziołami. We wnętrzu ich umieszczano rzeźby lub fontanny. To wówczas chętnie strzyżono rośliny nadając im różne formy takie jak: stożki, walce, kule, czy figury zwierząt i ludzi. I tylko szkoda, że współczesne bogactwo nie pięknymi ogrodami się afiszuje.
Deser „Ziemia ogrodnika”
Skład:
masa ciasteczkowa
masa kremowa
dekoracja
Wykonanie:
Opłukujemy owoce i pozostawiamy na sicie, żeby obeschły. Kruszymy ciasteczka tak, aby powstały bardzo drobne okruszki. Następnie dodajemy do nich mleko, serek mascarpone i całość starannie mieszamy. Powinna powstać gęsta, gliniasta masa. Śmietanę kremówkę ubijamy na sztywno. Dodajemy do niej serek, krówkowy krem i kilka kropli olejku waniliowego. Wszystko starannie mieszamy, do momentu, aż uzyskamy gładki, puszysty krem. Na dnie dowolnego naczynia rozprowadzamy 1/2 masy ciasteczkowej, na niej rozsmarowujemy 1/2 kremu i posypujemy całość połową owoców letnich. Na warstwie kremu rozprowadzamy pozostałą masę ciasteczkową, ponownie krem (pozostałą część) i owoce. Kruszymy pozbawione kremu ciasteczka na drobne okruchy i tworzymy z nich warstwę wierzchnią. Naczynie przykrywamy folią spożywczą i przekładamy je na kilka godzin do lodówki (możemy na całą noc). Przed podaniem dekorujemy deser odłożonymi owocami.
Willa d’Este w Tivoli jest przykładem renesansowego ogrodu, za pośrednictwem którego kardynał Ferrary Ippolito II udowadniał, iż jest wystarczająco bogaty i mądry, aby zostać papieżem. Niestety, mimo kilku prób, tego celu nie osiągnął, za to pozostawił po sobie przepiękny ogród. Ozdobą jego są przede wszystkim fontanny, których posiada kilkadziesiąt. Jedną z nich jest Fontana dell’Organo (grająca fontanna), z której wnętrza wydobywają się dźwięki renesansowej muzyki, za które odpowiedzialne są wodne organy. Było to pierwsze rozwiązanie tego typu na całym świecie. Ogrody w Tivoli najpiękniejsze są latem, kiedy obficie kwitną kwiaty, a promienie słońca odbijają się w strugach wody płynącej z fontann. Będąc w Rzymie warto odwiedzić położoną nieopodal prawdziwą perłę renesansowej sztuki ogrodnictwa.
dr Izabela Chudzyńska
etnolog, antropolog jedzenia
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze