Reklama

Mieszkam pod namiotem

12/10/2011 10:39
Do naszej redakcji zgłosiła się pani Teresa, która po rozstaniu z mężem mieszka w namiocie pod domem przy ul. Kochanowskiego 7a. W ciągu ostatnich kilku lat mieszkała także w noclegowniach, teraz stara się o przydział mieszkania socjalnego. Nie jest to jednak łatwe w czasie, kiedy na lokale zastępcze oczekuje duża grupa płocczan zamieszkujących walące się kamienice.
– Mieszkam w namiocie, ale na dworze jest coraz zimniej i chciałabym mieć własny kąt, gdzie zamieszkałabym z dziećmi. Teraz dzieci mieszkają z byłym mężem i nie mają odpowiednich warunków do nauki i zabawy – wyjaśnia pani Teresa, która jest rozwiedziona od 3 lat. Ma troje dzieci w wieku 5, 8 i 17 lat. Najstarszy syn przebywa podczas roku szkolnego w ośrodku opiekuńczo-wychowawczym. Jej sytuacja jest skomplikowana. Przez dwa lata przebywała w noclegowni dla kobiet, a przez krótki okres wynajmowała stancję. W maju br. przeprowadziła się do byłego męża, który wyjechał z miasta w poszukiwaniu pracy. – Niestety, były mąż wrócił do mieszkania już po tygodniu. Ciągłe konflikty spowodowały, że przeprowadziłam się do namiotu obok mieszkania. Dzieci mieszkają nadal wraz z mężem – mówi pani Teresa, dodając, że nie stać jej na wynajęcie choćby pokoju, a do noclegowni wracać nie chce. Jej dochód to zasiłek rodzinny 182 zł, alimenty 300 zł i praca dorywcza ok. 150 zł. Jej problemem jest również brak stałego meldunku – z mieszkania przy ul. Kochanowskiego została wymeldowana w czerwcu 2010 r.
W opinii przesłanej przez Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w Płocku do wydziału gospodarki mieszkaniowej Urzędu Miasta Płocka wynika, że pani Teresa jest w złej kondycji psychicznej i wymaga pomocy ze strony Ośrodka Interwencji Kryzysowej.
O to, czy ma szansę otrzymania przydziału mieszkania socjalnego, zapytaliśmy w wydziale gospodarki mieniem komunalnym Urzędu Miasta Płocka. Dostaliśmy odpowiedź, że kobieta wraz z mężem i dziećmi w 2004 roku otrzymała przydział lokalu socjalnego położonego w budynku przy ul. Kochanowskiego 7a w Płocku, a w czerwcu 2009 r. wystąpiła z wnioskiem o wynajęcie dla niej i trojga dzieci innego lokalu socjalnego. – Po kwalifikacji prawnej i pozytywnej opinii Społecznej Komisji Mieszkaniowej, nazwisko mieszkanki zostało wpisane w stosowny rejestr osób ubiegających się o wynajęcie lokalu socjalnego – poinformowała nas Joanna Lewandowska, koordynator zespołu ds. rozdysponowania nieruchomości w wydziale gospodarki mieniem komunalnym. – Jednocześnie informuję, że wniosek przez okres dwóch lat nie był uaktualniany. Dopiero w lipcu br. zainteresowana ponowiła prośbę o wynajęcie lokalu socjalnego. W piśmie z dnia 9 sierpnia br. została zobowiązana do uaktualnienia dokumentów. Do chwili obecnej dokumenty nie zostały złożone.
Ponadto w wydziale gospodarki mieniem komunalnym poinformowano nas, że obecnie głównym celem władz miasta jest zapewnienie mieszkań zamiennych rodzinom z budynków zagrożonych katastrofą budowlaną, co do których Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego wydał decyzje administracyjne nakazujące ich natychmiastowe opróżnienie. Sukcesywnie zwalniane mieszkania są więc wynajmowane w pierwszej kolejności tym właśnie rodzinom, gdyż w tych budynkach zagrożenie bezpieczeństwa dla zdrowia lub życia ludzi jest realne, a ponadto potwierdzone decyzją uprawnionych organów państwowych. – Pomimo zrozumienia trudnej sytuacji życiowej mieszkanki, z przykrością wyjaśniam, że realizacja wniosku będzie możliwa w terminie późniejszym – wyjaśnia Joanna Lewandowska.    mś
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości