Reklama

Mieszając powidła

12/09/2012 08:30
Łyżka drewniana do mieszania powideł
ociekająca słodką smołą.
Kiedy w rondlu bełkoce bąblami śliwkowa magma
i dla kogoś kto nie może objąć całości
jaki taki ratunek w zapamiętanym szczególe.
„O chłopcu mieszającym powidła” – Janusz Szubert

Od końca sierpnia w Strzelcach Dolnych nad Wisłą rozpoczyna się masowe mieszanie powideł. Niejeden chłopiec sterczy godzinami nad miedzianym kociołkiem i bełta śliwkową masę, mieszadłem zwanym bocianem. Śliwkowa historia w Strzelcach ma swoje korzenie w końcu XIX wieku, choć w pełni rozkwitła w latach 90 – tych ubiegłego stulecia. Wówczas sytuacja ekonomiczna na wsi była nie najlepsza. Szukając dodatkowych źródeł dochodu jedno z małżeństw postanowiło założyć własną firmę. W jej ofercie były różne usługi, w tym produkcja wyrobów tradycyjnych. Najlepiej do Strzelec pasowały powidła, gdyż mikroklimat Doliny Wisły sprzyjał sadownictwu. Poza tym sady śliwkowe istniały na tym terenie od końca XIX wieku. Śliwki strzeleckie były odpowiednio słodkie, poza tym łatwo od nich odchodziła pestka, stąd nadawały się doskonale na powidła. Determinacja pomysłodawców co do reaktywowania tradycji smażenia śliwek w miedzianych kotłach, wkrótce przyniosła efekty. Niebawem smażyć zaczęli je też inni mieszkańcy wsi. W roku 2006, po wielu formalnych zabiegach, powidła strzeleckie wpisane zostały na Listę Produktów Tradycyjnych. Dzisiaj można je kupić w wielu sklepach z ekologiczną żywnością, od Nowego Sącza aż po Gdańsk, choć najłatwiej w Strzelcach na „Święcie Śliwki”. Festyn ten organizowany jest od 12 lat (zawsze na początku września) i przyciąga sprzedawców tradycyjnej żywności z całej Polski.

Pierożki drożdżowe zapiekane z powidłami
Skład:

380 g (2,5 szklanki) mąki;
200 ml mleka;
3 łyżki cukru pudru;
3 łyżki roztopionego masła;
40 g świeżych drożdży;
2 jajka;
szczypta soli;
bułka tarta do wysypania formy;
mały słoiczek powideł śliwkowych.

Wykonanie:
Z letniego mleka, łyżki cukru, mąki i drożdży przygotowujemy rozczyn. Jajka ucieramy z cukrem i wraz z podrośniętym rozczynem dodajemy do mąki. Drewnianą łyżką wyrabiamy dość kleiste ciasto. Kiedy zacznie ciasto od niej odchodzić dodajemy łyżkę roztopionego masła i jeszcze chwile wyrabiamy. Formę do zapiekania smarujemy obficie dowolnym tłuszczem i wysypujemy bułką tartą. Ciasto rozwałkowujemy na grubość palca i wycinamy kółka na pierożki. Nadziewamy je powidłami i układamy w formie rzędami. Gdy wypełnimy formę do pełna, odstawiamy je na chwilkę, aby podrosły. Następnie skrapiamy pierożki pozostałym masłem i pieczemy przez ok. pół godziny w rozgrzanym do 180 st. C piekarniku. Pyszne są na ciepło i na zimno.

Jeździmy po świecie w poszukiwaniu urokliwych miejsc. Zachwycamy się Toskanią, Doliną Loary, nie wiedząc, że prawdziwe perły czasami ukryte są nieopodal, zaledwie po sąsiedzku. Taką właśnie rodzimą perłą są Strzelce Dolne. Dojeżdża się do nich wąską krętą drogą (jak to zwykle bywa, gdy chcemy dojechać do doliny). Oba jej boki porasta bujna roślinność, w tym szpaler rosochatych wierzb (jakby wyjętych z folderu reklamującego Polskę). W samej zaś wsi co krok mijamy gospodarstwa, a przy nich tablice ze zwięzłą, acz jednoznaczną informacją: „sprzedaż śliwki węgierki i powideł”. Strzelce Dolne to nadzwyczaj urokliwie miejsce, warto więc się tam wybrać, choćby na śliwkobranie. Już czas!
Tekst i stylizacja Izabela Chudzyńska
fot. Piotr Chudzyński
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości