Reklama

Maturalna bzdura zalegalizowana

24/01/2007 08:40

Rzeczpospolita od czasu zrzucenia bolszewickiego jarzma chce uchodzić w oczach opinii międzynarodowej, a i niechybnie w oczach własnych obywateli, za tzw. demokratyczne państwo prawa. Demokratyczne państwo prawa zaś to takie państwo, które funkcjonuje, jak o tym mówią uczone księgi, tylko w granicach i na podstawie obowiązującego prawa. W hierarchii aktów prawnych zaszczytne, naczelne, niepodważalne miejsce przysługuje konstytucji i żaden pomniejszy akt nie może uchybić jej względom. Tak przynajmniej głoszą luminarze nowego porządku, który ponoć nie ma sobie równych w świecie, czemu dają również wyraz i polscy żołnierze, z godną podziwu determinacją umacniając najwyższe standardy zachodnich demokracji nad Tygrysem i Eufratem.

W minionym tygodniu Trybunał Konstytucyjny dał jasną wykładnię, w jakim poważaniu ma te zachodnie standardy. Niby wszystko jest w porządku, bowiem Trybunał, jak należało się spodziewać, uchylił bzdurne rozporządzenie ministra edukacji, wprowadzające jeden z największych absurdów III RP pod nazwą amnestii maturalnej. Dziwne może być tylko, że zarówno ministra jak i premiera zdziwił nieco werdykt Trybunału. My jednak nie dziwmy się zbytnio, Trybunał raczył podnieść rękę na rodzimych luminarzy prawa i sprawiedliwości, którzy tak się rozochocili w radosnej twórczości prawnej, że w dalekim poważaniu mają zarówno konstytucyjne prawo Rzeczypospolitej, jak i zdrowy rozsądek. Prezydent, jak łatwo zauważyć, w tak błahych sprawach się nie wypowiada, bo jak tu się wypowiadać, kiedy przed paroma miesiącami chybiony pomysł poparł, a teraz wychodzi na to, że to taka breja. Ryzyko tym większe, że całkiem niedawno zdarzyła się szanownemu monarsze przednia wpadka, kiedy to wbrew głosowi ludu wyklaskał decyzję arcybiskupa Wielgusa w katedrze św. Jana w Warszawie.

Reklama

 

Zatem niby wielki sukces Trybunału, a jednak jakby nie do końca. No bo rozporządzenie całkowicie wadliwe i sprzeczne z prawem konstytucyjnym, a jednak na mocy tego bezprawnego prawa utrzymają decyzją Trybunału swoją ważność po wieczne czasy świadectwa wydane 53 tysiącom maturzystów poświadczające oczywistą nieprawdę o tym, że te rzesze polskiej młodzieży spełniły kryteria, uprawniające do zaliczenia egzaminów i wstąpienia na wyższy szczebel edukacji. Tak więc wydane na podstawie nieważnych przepisów dokumenty są i pozostaną ważne. Podobnie na podstawie tych samych nieważnych przepisów zostanie przeprowadzony tegoroczny egzamin maturalny. Trybunał bowiem zachował się prawdziwie po dżentelmeńsku i utrzymał w mocy ważność nieważnych przepisów jeszcze przez jeden rok. Nie wiem, jakimi zgłoskami te dotąd bezprecedensowe zjawiska zostaną zapisane w annałach myśli prawnej, ale z całą pewnością wkraczamy na zupełnie nie odkryty dotąd legislacyjny ląd o nieprzewidywalnych zapewne jeszcze konsekwencjach. A wszystko pod auspicjami szermierzy prawdziwego, a nie udawanego jak za poprzedniej koalicji, państwa prawa i, rzecz jasna, sprawiedliwości.

Reklama

 

Uchowaj nas Panie Boże i od takiego prawa i od takiej sprawiedliwości. W każdym razie pod panowaniem partii przyznających się do prawicowego i chrześcijańskiego systemu wartości postępuje proces niszczenia polskiej oświaty w tempie nie mniejszym niż za czasów krytykowanych tak mocno przez nie poprzedników. Już prawie budzimy się z ręką w nocniku, ale wciąż udajemy, że wszystko jest w jak najlepszym porządku. Szkoda całego pokolenia, któremu aplikuje się ten bezsensowny eksperyment.
 

Wiesław Kopeć

Reklama

* Informujemy, że redakcja nie musi się utożsamiać z poglądami zawartymi w felietonach. W tym gatunku dziennikarskim ich autorzy wyrażają własne zdanie.

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości