Reklama

Matura - Pan Tadeusz i Wesele. Małachowiacy o pierwszym dniu egzaminu: dużego zaskoczenia nie było

08/06/2020 13:10

Pierwszy dzień egzaminu maturalnego 2020 właściwie zaliczony. Wrażeniami tuż po wyjściu z sali egzaminacyjnej podzielili się z nami uczniowie płockiej Małachowianki.

- Z pewnością przygotowania do tegorocznego egzaminu były inne. Było to spore wyzwanie. Bo jednak praca z nauczycielami w szkole, a samodzielna to dwie różne sprawy. Zwłaszcza jeśli chodzi o maturę rozszerzoną. I wszystkie dodatkowe materiały, informacje, do których trzeba dotrzeć - mówi Ilona, uczennica klasy 3h w LO Małachowskiego. I dodaje, że nie było problemów z organizacją i przestrzeganiem rygorów sanitarnych, które w tym roku obowiązują. - Nie stanowiło to dla nas żadnego utrudnienia, wszystko było dobrze zorganizowane, przygotowane. Wiedzieliśmy, jak się poruszać, jakie zachowywać środki ostrożności – dodaje Ilona.
Ola Osiecka, także uczennica 3h w Małachowiance mówi, że pierwszy dzień matury i egzamin z języka polskiego był dość łatwy. Dziś jeszcze będzie pisała rozszerzony egzamin z języka polskiego. – Wiadomo, trzeba być wcześniej przed salą. Potrzebujemy więcej czasu, aby się przygotować, wchodzimy w odstępach, wolniej, żeby zachować wszystkie środki rygorystyczne – mówi Ola. O samej maturze mówi, że jest zadowolona. - Spodziewałam się „Wesela”, dlatego przed maturą właśnie jeszcze z tych zagadnie uczyłam się. Ten czas spędzony w domu wyszedł nam na korzyść. Chociaż z pewnością takie klasyczne lekcje w szkole przydałyby się nam do przypomnienia pewnych zagadnień, pojęć, przedyskutowania z nauczycielem. Ale mimo wszystko chyba daliśmy radę - mówiła maturzystka.
O jutrzejszej matematyce humanistki mówiły, że więcej uczyły się matematyki. Ola Osiecka mówiąc o jutrzejszym egzaminie podkreślała, że jest sporo powtarzalnych pewniaków maturalnych. I na takie liczy. Ilona dodawała, że u niej jednak stres przed matematyką jest większy niż u koleżanki. - Każdy mały błąd, pospiech może być bardzo kosztowny. I tego się najbardziej boję - mówiła Ilona.
A uczniowie klas matematycznych z Małchowianki, jak Miłosz z klasy 3g mówiąc o pierwszym dniu egzaminu dodawał, że „Wesele” było dla niego absolutnym zaskoczeniem. - Część testowa była dla mnie w porządku. Jako matematyk, to co najgorsze mam za sobą. Jutro to, na co czekam. Co do typów, to wolałbym tego nie robić, ale podejrzewam, że może być trudno. Z naszych obserwacji wynika, że jest taka powtarzalność: trudniej – łatwiej. I chyba teraz wypada ten trudniejszy rok - mówił Miłosz. O samym przygotowywaniu zdalnym do matury mówił, że był to pewien stopień wyzwania, ale przy systematycznej, dokładnej pracy, dał radę.

rad

Reklama

Fot. D. Ossowski

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości