W Kościele prawosławnym, na siedem tygodni przed Wielkanocą, świętowana jest Maslenica. W tym czasie należy się bawić, jeździć konno, zjeżdżać na sankach i przede wszystkim objadać się blinami (bliny nie muszą być grubymi drożdżowymi plackami, mogą przyjmować też postać naszych naleśników). Bliny te symbolizują nadchodzącą wiosnę (okrągły ich kształt ma przypominać słońce). Podobno święto to wywodzi się z czasów pogańskich, wówczas związane było z wiosennym zrównaniem dnia z nocą. Żegnano wtedy zimę i witano wiosnę. W tym celu przygotowywano słomianą kukłę i palono ją lub grzebano. Obecnie obchodom Maslenicy potrafi towarzyszyć palenie marzanny (choć Cerkiew tego zwyczaju nie pochwala). Według starej legendy Maslenica była córką Dziadka Mroza, która żyła na dalekiej północy i ukrywała się przed ludźmi za śnieżnymi zaspami. Ludzie wyobrażali sobie ją jako malutką dziewczynkę. Jakież było ich zdziwienie, gdy ją ujrzeli. Była zdrową, rumianą i silną kobietą, która zafascynowała ludzi tańcem, dzięki czemu się rozgrzali i poweseleli.
Bliny pszenne z miodem
Skład:
< 300 g mąki pszennej;
< 800 ml tłustego mleka;
< 2 jajka;
< 20 g cukru;
< 2 łyżki stopionego masła;
< szczypta soli;
< olej lub masło klarowane do smażenia;
< płynny miód i kwaśna śmietana jako dodatek do blinów.
Wykonanie:
W misce ucieramy jajka z cukrem i szczyptą soli. Następnie powoli wlewamy mleko. Do tak powstałej mieszaniny wsypujemy stopniowo mąkę. Ubijamy całość za pomocą rózgi (ewentualnie miksera), tak aby w cieście nie pozostały grudki. Do gładkiego ciasta wlewamy stopione masło. Przygotowane ciasto odkładamy na pół godziny, aby odpoczęło. Po tym czasie smażymy bliny na patelni. Im cieńsze będą placki, tym lepsze. Bliny serwujemy z miodem i kwaśną śmietaną.
Maslenica trwa siedem dni. Każdy dzień ma swoją nazwę. Poniedziałek – spotkanie, wtorek – zalecanki, środa – łakomstwo, czwartek – hulanie, piątek – wieczorki u teściowej, sobota – posiadówki u synowej, niedziela – odpuszczenie. Poszczególne dni mają swoje obrzędy, których sens jest jednakowy – należy się radować, zapraszać gości i odwiedzać bliskich. W poniedziałek należy zacząć smażyć bliny. Najlepiej aby pierwszym obdarować biedaka, w ten sposób honorowana jest pamięć o zmarłych. Wieczorem koniecznie należy zjechać na sankach. Temu, kto pojedzie najdalej, będzie się w życiu wiodło. We wtorek zaczynają się zabawy (car Piotr I zaproponował, aby były to kuligi, ponadto zachęcał, aby świętowanie odbywało się na wzór europejski, czyli bardziej na sposób świecki niż religijny). Dobrze w tym dniu spróbować odnaleźć swoją przyszłą oblubienicę. Środa jest dniem gotowania obfitych potraw (szczególnie mile widziane są faszerowane bliny). Jedzenie w środę blinów z kwaśną śmietaną wróży dobre zdrowie. Czwartek ponownie zabawy, zaś piątek i sobota to odwiedziny gości. Najważniejszym dniem jest niedziela. W dniu tym należy od samego rana wszystkich prosić o przebaczenie i samemu przebaczać innym. Radosne świętowanie Maslenicy wydaje się sprzyjać przygotowaniom do najważniejszego w roku chrześcijańskiego święta, czyli Zmartwychwstania Pańskiego.
Tekst i stylizacja Izabela Chudzyńska
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze