- Zgadza się, podpisałem kontrakt z Vive Targi Kielce. Podjąłem jedną z najtrudniejszych i ważnych życiowych decyzji, ale muszę myśleć o swoim rozwoju sportowym. Z Talantem Dujszebajewem pracowałem w Atletico Madryt i wiem, że on zagwarantuje mi dalszy rozwój – potwierdził w rozmowie z PAP Mariusz Jurkiewicz.
Takiego obrotu sprawy nikt w Płocku się nie spodziewał. Mariusz Jurkiewicz, który miał podpisany kontrakt w Orlen Wiśle do końca następnego sezonu, oznajmił we wtorek, że wypełni kontrakt z płockim klubem, ale rozmowy o ewentualnym jego przedłużeniu nie będzie, bo od lipca 2015 roku zostanie zawodnikiem Vive Targi Kielce. SPR Wisła Płock rozpoczął rozmowy z menedżerem Jurkiewicza przed meczami finałowymi mistrzostw Polski. Obie strony wyraziły zainteresowanie dalszą współpracą, ale ich sfinalizowanie zgodnie odłożono na czas po ostatnim pojedynku decydującym o tytule mistrza Polski.
- Otrzymywałem oferty różnego rodzaju już w trakcie sezonu, ale decyzję odkładałem do końca rozgrywek. Ostatecznie zdecydowałem się na ofertę Talanta Dujszebajewa, inne propozycje nie były tak interesujące. Myślałem, że podpiszę nowy kontrakt w środę, po piątym pojedynku, ale rozstrzygniecie nastąpiło wcześniej, więc we wtorek przed południem podpisałem umowę z Vive. Chcę stać się członkiem drużyny, która jest budowana, by grać w Lidze Mistrzów – dodał rozgrywający Orlen Wisły.
Ogłoszenie decyzji spowodowało dyskusje na forum. Kibice nie wybaczą swojemu idolowi, że podpisał kontrakt z odwiecznym rywalem Orlen Wisły. – Zdaję sobie sprawę, że będzie to dla mnie trudny sezon. Mój menedżer będzie starał się skontaktować z obydwoma klubami i dojść do porozumienia, tak by wybrać najlepsze dla obu stron rozwiązanie – zapewnił Jurkiewicz.
Mariusz Jurkiewicz był idolem płockich kibiców, zawodnikiem podziwianym i kochanym. Chociaż wcześniej nigdy nie występował w płockiej ekipie, był traktowany jak swój. - Wiem, że dla wielu kibiców moje odejście z Płocka będzie szokiem i ogromnym zaskoczeniem, wiem, że sprawię im przykrość. Ale musiałem wziąć pod uwagę przyszłość i dalszy rozwój mojej kariery – dodał na zakończenie rozmowy.
Mariusz Jurkiewicz przyszedł do Orlen Wisły Płock w lipcu 2013 roku. W pierwszych wywiadach podkreślał, że rozpatrując oferty po bankructwie swojego ówczesnego klubu Atletico Madryt, od razu wybrał płocki klub. – Rozmowy były prowadzone od dłuższego czasu, chciałem występować w barwach Wisły, ale mój transfer blokował obowiązujący kontrakt z Atetico – mówił na swojej pierwszej konferencji prasowej. Przyznał wówczas, że duży wpływ na jego decyzję miała atmosfera w płockiej hali oraz trener Manolo Cadenas, który wówczas bardzo cieszył się na współpracę z Jurkiewiczem.
Jol.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze