Reklama

Marcelina Rościszewska w październiku stanie na ul. Tumskiej. Gipsowa rzeźba pojechała do odlewnika

19/04/2023 10:55

8 czerwca 2014 roku w asyście zacnych gości oraz Zespołu Pieśni i Tańca Mazowsze na deptaku w centrum miasta został odsłonięty pomnik Miry Zimińskiej-Sygietyńskiej. Za kilka miesięcy w środkowym odcinku ulicy stanie rzeźba Marceliny Rościszewskiej, bohaterki, działaczki niepodległościowej, pedagożki.

Autorem pomnika Miry Zimińskiej Sygietyńskiej był artysta z Ciechanowa Marek Zalewski, odlew wykonał Juliusz Kwieciński z Pleszewa. Ta sama para wykona pomnik Marceliny Rościszewskiej. Rzeźba stanie naprzeciwko Młodzieżowego Domu Kultury, w środkowej części ul. Tumskiej.

Honorowy Komitet Budowy Rzeźby Marceliny Rościszewskiej powstał w styczniu 2020 roku. W jego skład weszli: Joanna Banasiak – przewodnicząca, Maria Kaczmarczyk – skarbnik, Jolanta Marciniak – sekretarz oraz Anna Wiśniewska, Agata Bogiel, Eliza Ogorzała, Litosława Koper, Joanna Olejnik, Sandra Panuś i Tadeusz Zombirt. Patronat honorowy nad Komitetem objęli: posłanka na Sejm RP Elżbieta Gapińska i prezydent Płocka Andrzej Nowakowski.

Reklama

Przez dwa lata Komitet zbierał pieniądze na budowę rzeźby, prowadził zbiórki, organizował koncerty. Na wielu imprezach można było spotkać się z członkiniami, które wyróżniały się kolorowymi kapeluszami z epoki, noszonymi zawadiacko na głowach.

Od zbierania pieniędzy Komitet przeszedł do czynów. Wybrano miejsce, gdzie w przyszłości stanie pomnik i wykonawcę rzeźby, został nim prof. Marek Zalewski. Zaczął się żmudny proces wykonania projektu.

Marek Zalewski tak wspomina ten okres. - Najpierw zebrałem materiały, zdjęcia. Muszę przyznać, że było ich, niestety, bardzo mało i były mało czytelne. Tylko z tekstów można się było dowiedzieć, że Marcelina była bardzo wysoka, liczyła ponad 180 cm wzrostu i że była damą, zawsze elegancko wystrojoną. Zebrałem materiały, uczestniczyłem też w spotkaniu Komitetu. Bo muszę dodać, że artysta korzysta nie tylko ze swojej wizji, odpowiada też na zlecenie, czyli pyta jak sobie wyobrażają, rzeźbę, pomnik, obraz zleceniodawcy. Wszystkie sugestie sobie zanotowałem i powstał najpierw szkic. Taka jest kolej rzeczy. Po przedstawieniu szkicu były kolejne sugestie i wymyśliliśmy sobie wspólnie tę ostateczną wersję – tłumaczy.

Reklama

Jol.

Archiwum

Więcej w papierowym wydaniu TP

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości