Reklama

Mało pieniędzy, więcej problemów

18/02/2004 14:12
Niekorzystne zapisy w ustawie o szkolnictwie wyższym spychają Państwowe Wyższe Szkoły Zawodowe na drugi tor i zmniejszają ich reprezentację w środowisku akademickim. Są też trudności z uruchamianiem nowych specjalności i kierunków kształcenia. Zbyt małe dotacje dla tego typu uczelni.
O tych problemach dyskutowali rektorzy uczelni zawodowych, którzy w miniony weekend spotkali się na nieformalnej, dwudniowej konferencji w Płocku. Obecni byli przedstawiciele PWSZ z Płocka, Konina, Włocławka, Ciechanowa oraz Wyższej Szkoły Humanistyczno - Ekonomicznej z Włocławka. Wszyscy zgodzili się, że projekt ustawy o szkolnictwie wyższym w znacznym stopniu ograniczy rolę i znaczenie ich uczelni. Podkreślali, że niezbędne jest stworzenie silnego lobby dbającego o interesy PWSZ reprezentujących najmłodszy typ szkolnictwa w Polsce.
- Do tematu wrócimy w marcu, w czasie konferencji rektorów uczelni zawodowych. Wtedy zapadną oficjalne, konkretne decyzje w tej kwestii, pozwalające na obronę naszego dorobku i pozycji w środowisku uczelni wyższych. Nie ukrywamy, że mamy wiele problemów, ale należy pamiętać, że reprezentujemy bardzo młody typ szkolnictwa mający dopiero kilkuletnią tradycję w Polsce - powiedział prof. Aleksander Kozłowski, rektor Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Płocku.
Mocno podkreślano także sprawę silnej reprezentacji. Obecnie PWSZ mają taką w postaci Konferencji Rektorów Uczelni Zawodowych. Jednak nowy projekt o szkolnictwie wyższym uwzględnia dwie konferencje: rektorów szkół akademickich i nieakademickich. Reprezentanci szkół zawodowych ( funkcjonuje ich 26 w całym kraju) znajdują się w drugiej grupie wspólnie z przedstawicielami kilkuset uczelni prywatnych. To daje razem niewiele, bo około dziesięciu procent głosów. I w efekcie minimalizuje szansę efektywnego działania.
Rektorzy stwierdzili, że nie mogą zgodzić się, by na PWSZ nakładano coraz więcej obowiązków. Rektor PWSZ z Ciechanowa prof. Andrzej Kolasa, dodawał, że nowe akty prawne wymagają tworzenia nowych stanowisk, rozbudowania administracji. Niestety, te wymogi nie łączą się ze zwiększonymi dotacjami dla uczelni.

Pozostali uczestnicy konferencji dodawali, że konsekwencją takich rozwiązań będzie konieczność wzrostu cen czesnego na studiach zaocznych i wieczorowych. Profesor Krzysztof A. Kuczyński, rektor PWSZ we Włocławku, podkreślał, że ideą powoływania wyższych szkół zawodowych było tworzenie możliwości kształcenia się młodzieży z małych miejscowości, których nie stać jest na studiowanie w dużych ośrodkach akademickich. - Bez zwiększonych dotacji ministerialnych nie jesteśmy w stanie zapewnić wypłaty stypendiów socjalnych, ani czesnego na tym samym poziomie.
W czasie konferencji wiele mówiono o tym, że uczelni już nie stać jest na wypłatę stypendiów. Ministerialne pieniądze nie są odpowiednie do potrzeb. uwzględniają tylko liczbę studentów. To w praktyce oznacza, że można wypłacać je symbolicznie wszystkim. Jeżeli mają to być większe kwoty, wtedy stypendia otrzyma nieliczna grupa ubiegających się o nie. Ten dylemat rozwiązano różnie. W Koninie wypłacono wszystkim po 89 zł. W Płocku natomiast części studentów, ale za to od stu do trzystu złotych.
Nowa ustawa o szkolnictwie wyższym budzi wiele obaw także z uwagi na to, że wprowadzi kolejne ograniczenie finansowe, gdyż projekt zabrania prowadzenia studiów podyplomowych, będących jednym z poważnych źródeł pieniędzy dla PWSZ. A studia dla pracujących nie będą dofinansowywane.

rad
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości