Do mielenia zboża na mąkę bardzo długo służyły rotacyjne kamienne żarna domowe. Jeszcze w okresie międzywojennym były używane w wielu chłopskich domach. Jednak już w średniowieczu można było w Polsce zmielić ziarna w bardziej wyspecjalizowanych urządzeniach, które składały się na wyposażenie młynów. Mechaniczne urządzenia służące w owym czasie do obróbki zboża mogły być wprawiane w ruch za pomocą siły wiatru, kieratu uruchamianego przez chodzące w koło zwierzęta pociągowe albo siłę spadającej wody, co powodowało obracanie się młyńskiego koła. Rola młynów nie sprowadzała się tylko do mielenia zboża na mąkę i kaszę (tę zaczęto robić w nich dopiero w XVII wieku, gdyż wcześniej robiono ją wyłącznie w domach), ale pełniły też funkcje obronne. Wspomina o tym chociażby Długosz, kiedy opisuje dzieje mieszkańców Elbląga, którzy znajdowali schronienie przed napadami pruskich pogan w miejscowym młynie. Z młynem wiązały się też liczne opowieści o nadprzyrodzonych istotach, które lubiły tam mieszkać, jak np. skrzaty, diabły, duchy oraz piękne młynareczki. Dzisiaj, gdy zbożowe wiatraki lub młyny wodne należą do rzadkości, a na swoje utrzymanie zarabiają głównie jako atrakcje turystyczne, trudno w nich o tajemniczość. Jeszcze trudniej o nią w młynach przemysłowych z napędem elektrycznym. Cóż, diabłów to może i nie żal, ale wielce szkoda owych pięknych młynareczek.
Pstrągi po młynarsku
Skład:
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze