Reklama

List do uczniów

17/04/2019 11:40
W ubiegłym tygodniu, gdy ten numer „TP” oddawano do druku, w szkołach gostynińskich wciąż trwał strajk. Dyrekcje szkół zapewniały, że uczniowie mają opiekę. Jeden z nauczycieli opublikował w mediach społecznościowych list do uczniów, pojawiły się próby zrywania plakatów strajkowych. Dramaturgia zdarzeń była więc adekwatna do sytuacji.
W przeddzień egzaminów burmistrz Paweł Kalinowski obiecał, że egzaminy gimnazjalne w Gostyninie odbędą się planowo. – Pomimo trwającego w szkołach strajku egzaminy gimnazjalne rozpoczną się w wyznaczonym terminie. Bardzo się cieszę, że gostynińscy nauczyciele postępują bardzo odpowiedzialnie i nie narażają uczniów, tym bardziej że jest to ostatni rocznik, który kończy gimnazjum zlikwidowane w trakcie reformy oświaty - przypomniał włodarz miasta.
Życzył też wszystkim uczniom powodzenia na egzaminach.

Lekcji nie ma, opieka jest
Zapewnienia o tym, że mimo strajku uczniowie mogą przyjść do szkoły, wystosowali dyrektorzy gostynińskich szkół. Magdalena Andrzejczak, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 1 im. Armii Krajowej zakomunikowała, że dołoży wszelkich starań, aby uczniowie mieli w szkole zapewnioną opiekę. – Proszę również codziennie sprawdzać informacje w dzienniku elektronicznym i na stronie internetowej szkoły, gdyż o zakończeniu strajku i wznowieniu zajęć dydaktyczno-wychowawczych zostaną państwo niezwłocznie powiadomieni – obiecała rodzicom dyrektor.
Adam Matyszewski, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 3 im. Obrońców Westerplatte wprost zwrócił się do osób, które mają wykształcenie pedagogiczne, aby zasiliły zespoły egzaminacyjne oraz pomogły w opiece nad dziećmi, które mimo strajku przyjdą do szkoły. A jeśli uczniowie wezmą udział w rekolekcjach, przypadających w tym samym czasie, zostaną odprowadzeni do kościoła i przyprowadzeni do szkoły przez nauczycieli, którzy nie strajkują. Zapewnił też, że jeśli strajk zostanie zakończony, o wznowieniu zajęć dydaktycznych rodzice zostaną „niezwłocznie powiadomieni”.
Natomiast Robert Pypkowski, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 5 im. Księcia Mazowieckiego Siemowita IV krótko skwitował, że mimo trudności w organizacji zajęć związanych ze strajkiem nauczycieli, dołoży on wszelkich starań, aby uczniowie mieli zorganizowane zajęcia szkolne.
Łamistrajki?
Okazało się, że w tygodniu poprzedzającym rozpoczęcie strajku (który rozpoczął się w poniedziałek, 8 kwietnia) w mieście doszło do zakłócenia akcji strajkowej. Podobno ktoś ze Starostwa Powiatowego zrywał plakaty strajkowe w Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej. Wskazano na radną partii, która obecnie rządzi w Polsce. Flagi oraz plakaty informacyjne zostały wywieszone w czwartek, 4 kwietnia, a w piątek, 5 maja je zerwano. Zdjęto też flagi z budynku starostwa przy ul. 3 Maja, w którym zlokalizowana jest również poradnia. – Przez wiele lat odbywały się różne uroczystości związkowe, państwowe i ja tę flagę wywieszałam. Nigdy nie było z tym problemu – zwierzała się oburzona przedstawicielka komitetu strajkowego przy poradni. Flagi zostały zwrócone dopiero w poniedziałek, 8 kwietnia, w dzień rozpoczęcia protestu.[ads2]

Nauczyciel pisze do uczniów
Mateusz Lewandowski, nauczyciel Szkoły Podstawowej nr 3 w Gostyninie w mediach społecznościowych opublikował list do uczniów. Napisał w nim m. in., żeby gimnazjaliści spokojnie zdawali egzaminy, skoncentrowali się na wiedzy i umiejętnościach, bo strajk nie jest wymierzony w uczniów. Nauczyciele postępują we własnym imieniu i w imieniu kolejnych pokoleń: „Nasz protest nie jest wymierzony przeciwko Wam. Przykro mi, że do ostatniej chwili (niedziela wieczór) nikt nie wiedział, czy strajk się zacznie. Przykro mi, że w takiej niepewności i stresie przyszło Wam przygotowywać się do egzaminu. Przykro mi, że nie tak łatwo będzie Wam startować do szkół średnich. Przykro mi, że w takich emocjach podchodzicie i będziecie podchodzić do egzaminów w najbliższych dniach (…). Będziemy jutro, mimo strajku, trzymać za Was kciuki. Będziemy dalej, po egzaminie. Sytuacja jaka nastała, nie zmieniła naszych relacji”.
Przyznał, że podjęcie decyzji o udziale w strajku nie było łatwe, jednak teraz nauczyciele wspólnie powiedzieli „dość”. A odpowiedzialność za egzaminy, ich przebieg, realizację spoczywa na Centralnej Komisji Egzaminacyjnej, ministerstwie, Urzędzie Miasta, władzy, ale nie na nauczycielach: „Mamy dość kłamstw na nasz temat. Należy się nam szacunek. Nie boimy się. Stawiamy granicę. Jesteśmy zdecydowani i zdeterminowani. Tego też chcemy Was nauczyć. Wyciągnijmy wszyscy lekcje z tych dni” – zachęcił Lewandowski. Stwierdził też, że uczniowie będą musieli zdać egzamin przede wszystkim z tego, jakimi będą ludźmi.
„(…) My dorośli sprawiamy, że egzaminy stają się dla Was trudne (…). Proszę Was... nie pozwólcie sobie wmówić, że jutrzejszy egzamin jest kluczem do szczęścia w życiu. Ani ten egzamin, ani matura czy studia nie sprawią, że będziecie szczęśliwi. Fakt, zdać egzamin musicie, by mieć przepustkę do kolejnego etapu. Ale to, czy będziecie szczęśliwi, w życiu będzie zależało od podejmowanych przez Was decyzji, od tego jak postrzegacie siebie i świat wokół, od tego jaki macie system wartości”.

(eg)
fot. Gostynin24. pl

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości