Wznowienie tradycji obchodów wianków w Polsce zawdzięczamy… wioślarzom, a przede wszystkim członkom Warszawskiego Towarzystwa Wioślarskiego. To oni w Warszawie urządzili pierwszą imprezę wiankową w czerwcu 1882 roku. Wieści o planowanych wiankach w Warszawie szybko dotarły do Płocka za pośrednictwem „Korespondenta Płockiego” (nr 40 z dn. 23.06.1882 r.), w którym zastanawiano się, kto w Płocku mógłby zorganizować podobną imprezę. Organizator znalazł się dopiero w 1885 roku i było to Płockie Towarzystwo Wioślarskie. Pierwszą wiankową imprezę w Płocku na wzór warszawski zorganizowali wioślarze 27 czerwca 1885. Tak więc, w tym roku mamy okrągłą, 130. rocznicę tego wydarzenia.
W latach 1885–1934 głównym organizatorem Wianków w Płocku było Płockie Towarzystwo Wioślarskie. W roli współorganizatorów występowało wiele stowarzyszeń i organizacji płockich, m.in. Straży Ogniowej (1899), Płockie Towarzystwo Kolarzy (1900), Towarzystwo Muzyczne i Cech Drukarzy (1902), a w 1911 współorganizatorem Wianków w Płocku było Towarzystwo Higieniczne. W 1913 roku do organizacji obchodów włączyło się przedsiębiorstwo portowe firmy „S. G. Warsztaty Żeglugi” przygotowując dekorację swojej barki.
Imprezę zazwyczaj rozpoczynał korowód łodzi Płockiego Towarzystwa Wioślarskiego. Były one umajone zielenią i stosownymi lampionami. Snuły się dostojnie po wodzie na wysokości Wzgórza Zamkowego. W tej defiladzie uczestniczyły również łodzie szkolne, rybackie oraz galary różnych płockich instytucji. W okresie międzywojennym urządzano konkursy na najładniej udekorowaną jednostkę pływającą. I tak np. w 1925 roku za takie uznano łodzie Policji Państwowej i Gimnazjum Żeńskiego im. Reginy Żółkiewskiej. Przy dekoracji łodzi pojawiały się przeróżne motywy dekoracyjne. W 1886 roku Towarzystwo Wioślarskie umieściło podświetlony herb Płocka, a w 1900 roku znaczek – godło swego Towarzystwa. Były również niezwykle efektowne dekoracje w wykonaniu np. Straży Ogniowej, która w 1901 roku udekorowała swoją łódź płomieniami pożaru. W 1930 roku z tej łodzi tryskały strumienie wody z sikawek podświetlane smugami kolorowych reflektorów. Konkurs na najpiękniejszą łódź podczas wianków, zachęcał i wyzwalał u uczestników nowe i bardzo atrakcyjne symbole związane z ich działalnością. Np. Płockie Towarzystwo Kolarskie zamieszczało na łodzi płonące koło (w 1901 r.), a w 1903 – wielki płonący rower! Płockie Towarzystwo Muzyczne przypominało o sobie oświetlając na swojej łodzi płonącą lirę (1904 r.). Wszystkie te symbole klasyfikowano wówczas jako „łodzie-wianki”. Ostatni taki konkurs Płockie Towarzystwo Wioślarskie zorganizowało w latach osiemdziesiątych XX wieku. Zwyciężyła osada weteranów płockiego wioślarstwa, w której płynęli: Jerzy Przyboro, Anatol Mielnikow, Szczepan Zarębski i Henryk Sarzała.
Kulminacją obchodu święta było puszczanie wianków na wodę. Wianki były okazałe, obficie oświetlone, a swym wyglądem przypominały raczej wieńce. Zdarzały się też wianki olbrzymy. Właśnie taki wianek w 1888 roku wypuścili na Wisłę płoccy drukarze. W jego wnętrzu płonęło ognisko, a na wianku umieszczono tablicę z napisem „Płyń wianku w dal do morskich fal; jak daleko one płyną, niechaj prace nasze słyną”. Scenerię puszczania wianków na nabrzeżu wiślanym w Płocku tworzyły zielone girlandy, którymi ozdobione były przystanie, głównie przystań Towarzystwa Wioślarskiego; kolorowe lampiony zdobiły nie tylko płockie nabrzeże, ale także drugi brzeg Wisły w Radziwiu. Puszczane były sztuczne ognie, rakiety, ognie bengalskie, płonęły beczki ze smołą rozmieszczone na nabrzeżu i na mieliznach. W tej scenerii występowały płockie chóry, koncertowały orkiestry dęte, które grały do słuchu i do tańca. Uroczystości wiankowe kończono około godziny 23. Miały one jednak swój dalszy ciąg w postaci „sobótek” – przy ogniskach i muzyce tańczono i śpiewano do drugiej w nocy…
Ostatnie Wianki w Płocku, organizowane na wzór tych pierwszych na przełomie lat 1885–1934, miały miejsce w latach osiemdziesiątych. Poza Płockim Towarzystwem Wioślarskim – współorganizatorami obchodów byli: Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe, Klub Żeglarski „Morka”, „Dzieci Płocka”, Okręgowy Związek Żeglarski, którzy przy wsparciu Wydziału Kultury Fizycznej i Sportu Urzędu Wojewódzkiego i kilku płockich zakładów pracy, z narażeniem na surowe konsekwencje związane z organizacją imprezy masowej w warunkach stanu wojennego i tuż po nim – przypominali społeczeństwu naszego miasta „jak to drzewiej z wiankami w Płocku bywało…”.
(-) Ryszard Olczuk
PS. Korzystałem z monografii „Płockie Towarzystwo Wioślarskie 1885–1939” Ryszarda L. Kobendzy.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze