Uczniowie z płockiego Elektryka dołączyli do drużyny ogólnopolskiej olimpiady Zwolnionych z Teorii. I próbują zebrać budżet potrzebny do zrealizowania swojego ekologiczno-transportowego pomysłu. Pomysłu, który – jak mówią – ma pomóc zapewnić wygodę młodszym i starszym, ale też chronić środowisko. O co chodzi z pomysłem uczniów Elektryka, zatytułowanym „Projekt Eko Transport”?
– To innowacyjny projekt, który ma poprawić dostępność do transportu publicznego w naszej okolicy. Planujemy uruchomić nową linię autobusową, kursującą w weekend na trasie Bielsk – Płock. Realizacja tego projektu w dużej mierze zależy od wsparcia społeczności, nie tylko lokalnej, ale każdego, kto wpłaci chociażby małą kwotę na prowadzoną w ramach projektu zbiórkę – mówi Mariusz Pietrzak – kierownik projektu, zachęcając do tego, by dołożyć cegiełkę do wsparcia ich pomysłu.
Razem z nim drużynę pracującą nad projektem tworzą: Fabian Szafrański, Mateusz Borowski i Oscar Pędzikowski. A opiekunami przedsięwzięcia są: Ewa Wiśniewska i Aleksandra Zagroba.
Zanim uczniowie przygotowali swój pomysł, zebrali informacje o tym, jak wygląda sytuacja.
– Podczas jazdy autobusem słyszeliśmy rozmowy osób, które wyrażały frustrację z powodu braku możliwości załatwienia spraw lub zrobienia zakupów w weekendy. To szczególnie dotyczy młodych ludzi, którzy są zajęci w ciągu tygodnia – mówią uczniowie zaangażowani w projekt.
Kolejny z uczniów mówi:
– Moja babcia, podobnie jak wielu starszych ludzi, ale i młodych także, ma ograniczoną mobilność. Nie ma samochodu ani prawa jazdy, co utrudnia jej dotarcie z Bielska do Płocka w weekend – mówią uczniowie o potrzebie rozwiązania trudnej dla wielu osób sytuacji.
Reklama
Potwierdzeniem tego, że jest to niezwykle ważna kwestia, jest film, którego autorką jest Kasia Gandor.
– Ukazał nam, jak trudno jest poruszać się nawet na krótkie odległości za pomocą obecnego systemu transportu zbiorowego, nie wspominając już o dłuższych podróżach – przedstawia kolejne argumenty Mariusz Pietrzak.
Kwestia transportowa to wiodąca część projektu, ale uczniowie bardzo umiejętnie włączyli do niej elementy ekologiczne. W ramach przedsięwzięcia zaplanowali akcję zbierania makulatury, która wpisuje się w proekologiczny aspekt uczniowskiego pomysłu. Jednocześnie zbiórka makulatury to pomysł pozwalający zdobyć środki na częściowe pokrycie kosztów projektu.
– Pomysł na naszą kampanię zrodził się z obserwacji problemów związanych z transportem zbiorowym, które dostrzegliśmy w naszej społeczności. Projekt Eko Transport to zatem promocja transportu zbiorowego jako ekologicznej alternatywy dla samochodów. Ale również ekologiczny projekt, mający na celu zbiórkę makulatury w ramach dodatkowej akcji. Oddajemy ją do recyklingu, a uzyskane w ten sposób pieniądze wspierają nasz projekt – mówią uczniowie.
Zachęcając do wsparcia projektu, uczniowie mówią, że warto im pomóc, ponieważ nowa linia komunikacji miejskiej zapewni łatwiejszy dostęp do transportu publicznego w weekendy, co jest szczególnie ważne dla osób, które nie mają własnego samochodu. Jego realizacja to również oszczędność czasu i pieniędzy, bo korzystanie z komunikacji miejskiej jest często tańsze niż utrzymanie własnego samochodu. Ponadto unikanie korków i poszukiwania miejsca parkingowego może zaoszczędzić dużo czasu. Jak zaznaczają uczniowie, realizacja ich pomysłu to także ochrona środowiska, bo transport publiczny jest bardziej ekologiczny niż indywidualny transport samochodowy.
– Wspierając ten projekt, przyczyniacie się do redukcji emisji dwutlenku węgla – zaznaczają autorzy projektu.
Jak można pomóc? Wpłacić choćby małą kwotę na projektową zbiórkę, bo nawet niewielka suma pomaga zebrać fundusze na uruchomienie nowej linii autobusowej. Można także przynieść makulaturę na prowadzoną zbiórkę, bo za każdą jej ilość uczniowie otrzymają większe fundusze.
– Im więcej osób przyniesie makulaturę, tym więcej funduszy uda nam się zebrać – przypominają autorzy projektu.
I zachęcają do udostępniania w mediach społecznościowych informacji o ich projekcie.
– Im więcej osób dowie się o naszej inicjatywie, tym więcej funduszy uda nam się zebrać – zapraszają do wspierania projektu jego autorzy z płockiego Elektryka.
W ramach realizacji projektu drużyna z Elektryka planuje nawiązać współpracę z Gminą Bielsk, Miastem Płock, Komunikacją Miejską Płock, Związkiem Gmin Regionu Płockiego, zaplanowane jest spotkanie z przedstawicielem Blees (firma posiada autonomiczny pojazd). Uczniowie współpracują z Fundacją Zwolnieni z Teorii, Fundacją BGK oraz projektem BackOnTrack. Spotkania z przedstawicielami samorządów i firm już są zaplanowane w projektowym harmonogramie.
Szczegółowe informacje wraz z opisem projektu i linkiem do prowadzonej zbiórki zamieszczone są na stronie internetowej projektu: https://sites.google.com/view/projekt-eko-transport.
Fot. Archiwum "Elektryka"
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Nie ma pasażerów to i nie ma autobusów, dla 5 osób nikt nie będzie uruchamiał lini. Większość ma PJ i jakiś samochód stąd mniej a czasami w ogóle brak autobusów. A jeśli się mylę i jest dużo więcej osób to niech każdy napiszę do przewoźnika który tam jeździ i jestem pewien że uruchomi taką linię w weekend.
Jako absolwent Elektryka z zacięciem( jako elektryk z napięciem) zacząłem czytać artykuł o młodszych Kolegach i Koleżankach (czy to jest poprawna forma rodzaju żeńskiego od kolegi- skoro minister przechodzi w ministrę to jak zmienia się "kolega..."). W miarę czytania napięcie malało aż poczułem się uziemiony (elektrycy wiedzą co to jest uziemienie). Pomysł sprowadza się do tego aby dać im kasę a oni dorobią zbierając makulaturę. Można zażartować -" a o butelkach zapomnieliście, przecież teraz więcej się pije niż czyta". Moja propozycja -porozmawiajcie z Waszymi babciami, które mają kłopoty z zakupami w wekend. Jako osoby "czasowe" (emeryt ma czas) niech robią zakupy w tygodniu. Ruch w sklepach mniejszy a autobusów więcej. Na koniec rada dla adeptów elektryki. Zamijcie się woltomierzem i przewodami. Potrzeby komunikacji rozwiąże rynek.
Nie ma pasażerów to i nie ma autobusów, dla 5 osób nikt nie będzie uruchamiał lini. Większość ma PJ i jakiś samochód stąd mniej a czasami w ogóle brak autobusów. A jeśli się mylę i jest dużo więcej osób to niech każdy napiszę do przewoźnika który tam jeździ i jestem pewien że uruchomi taką linię w weekend.
Jako absolwent Elektryka z zacięciem( jako elektryk z napięciem) zacząłem czytać artykuł o młodszych Kolegach i Koleżankach (czy to jest poprawna forma rodzaju żeńskiego od kolegi- skoro minister przechodzi w ministrę to jak zmienia się "kolega..."). W miarę czytania napięcie malało aż poczułem się uziemiony (elektrycy wiedzą co to jest uziemienie). Pomysł sprowadza się do tego aby dać im kasę a oni dorobią zbierając makulaturę. Można zażartować -" a o butelkach zapomnieliście, przecież teraz więcej się pije niż czyta". Moja propozycja -porozmawiajcie z Waszymi babciami, które mają kłopoty z zakupami w wekend. Jako osoby "czasowe" (emeryt ma czas) niech robią zakupy w tygodniu. Ruch w sklepach mniejszy a autobusów więcej. Na koniec rada dla adeptów elektryki. Zamijcie się woltomierzem i przewodami. Potrzeby komunikacji rozwiąże rynek.