Reklama

Liczy się dosłownie każda minuta i złotówka, by ratować 9-letniego Konradka

12/12/2022 23:07

Każdy dzień chłopiec zaczyna i kończy z potwornym bólem głowy. To jego straszny towarzysz od kilku lat. Nikt do tej pory nie potrafił mu pomóc. Dziś liczy się dosłownie każda minuta i każda złotówka, by ratować 9-letniego Konrada Radeckiego z Gostynina. Jego rodzice dostali w zeszłym tygodniu potworną diagnozę. - Jeśli natychmiast nie zaczniemy leczenia, to stracimy syna! - mówi z płaczem pani Paulina i błaga o wsparcie. - Nawet wojna nas nie zatrzymała, żeby ratować syna – dodaje. Państwo Radeccy z chorym dzieckiem jechali 21 godzin do Kliniki Neuroimmunologii Vivere w Kijowie. Bali się wybuchów bomb, a na koniec usłyszeli gorzkie słowa lekarzy.

 

Walka Konradka trwa od kiedy był malutki. Zaczęło się od kilku ostrych infekcji. Później przyplątało się zapalenie płuc, dalej zapalenie oskrzeli i zapalenie górnych dróg oddechowych. Wszystko to stopniowo przyczyniało się do zaburzeń neurologicznych, zabierając chłopcu beztroskie dzieciństwo.

Przez kilka lat lekarze nie potrafili postawić właściwej diagnozy. Rodzice robili natomiast wszystko, żeby dowiedzieć się, co tak naprawdę dolega ich dziecku, które każdego dnia zmaga się z okrutnie silnym bólem. Nie pomogły i nie pomagają w żaden sposób środki przeciwbólowe, przeciwzapalne, sterydy, antybiotyki, leki przeciwnowotworowe…

Reklama

- Braliśmy udział w szkoleniach, konferencjach oraz kongresach medycznych. Słuchaliśmy wykładów online z całego świata. Przewertowaliśmy setki artykułów medycznych, książek. Na własną rękę robiliśmy dziesiątki badań metabolicznych, immunologicznych, neurologicznych — w Polsce, Stanach Zjednoczonych i Niemczech starając się znaleźć przyczynę wszystkich zaburzeń u naszego synka – mówi pani Paulina.

Aż trudno uwierzyć, że po 7 latach sami doszli co dolega Konradowi. Potwierdzenie znaleźli też w końcu w Centrum Medycznym w Gdańsku. Lekarze potwierdzili, że Konrad cierpi na zespół PANS czyli autoimmunologiczne zapalenia mózgu i rdzenia kręgowego.

Reklama

- Wizyty i konsultacje u tak wielu specjalistów, przez te wszystkie lata nie pomagały zwalczyć groźnych symptomów choroby, z którą Konradek musiał się zmagać każdego dnia. Od drugiego roku życia Konradek nieustannie jest badany, intensywnie leczony i rehabilitowany. Potrzebuje bardzo kosztownych suplementów, skomplikowanej diety oraz całodobowej opieki – mówią rodzice.

Stan był ciężki, a teraz objawy choroby nasiliły się i zagrażają życiu chłopca. Wyjazd do Kijowa w czasie wojny na Ukrainie był konieczny. Rodzice nie mieli wyjścia. - W Klinice Vivere wykonaliśmy szereg dodatkowych specjalistycznych badań i poszerzyliśmy diagnostykę o całonocne badanie EEG, ponieważ stan Konradka w dalszym ciągu się pogarsza. Mamy już wyniki tych badań i tak jak się spodziewaliśmy, Konradka czeka bardzo długie i kosztowne leczenie… Lekarze oszacowali koszty leczenia naszego dziecka na ponad 100 tysięcy dolarów! Leczenie musi być wdrożone natychmiast! Konrad nie ma już czasu, ponieważ na właściwą diagnozę czekał zbyt długo! - tłumaczą rodzice.

Reklama

Jedyną nadzieją na jego powrót do zdrowia jest bardzo kosztowne leczenie. Polega ono na wlewach dożylnych z immunoglobuliny ludzkiej oraz terapii S.O.T – wspomagającej terapii oligonukleotydowej. Leczenie Konradka niestety nie jest refundowane i stąd też błagalna prośba rodziców o pomoc, by ich synek mógł żyć tak jak inne dzieci!

Na internetowej zbiórce jest już 230 tys. zł. To nie jest mała suma, ale potrzeba jeszcze blisko pół miliona złotych! Dla jednej rodziny to ogromna kwota, ale nie dla wielu ludzi, którzy mogą wpłacić symboliczną złotówkę, by uratować chłopca.

Reklama

Wiele osób włączyło się już w pomoc. Organizowane są licytacje, challenge. Działają też szkoły, przedszkola, instytucje… W niedzielę, 18 grudnia planowany jest kiermasz świąteczny w Kościele Parafialnym Bożego Miłosierdzia w Gostyninie. Dochód ze sprzedaży ozdób i świątecznych wypieków przekazany będzie na leczenie chłopca.

A czas wciąż ucieka.

Podajemy link do zbiórki dla osób, które chcą pomóc Konradowi - https://www.siepomaga.pl/konrad-radecki.

Na Facebooku działa też grupa z licytacjami. Można tu wylicytować gadżety, jak również można wystawiać rzeczy, produkty, usługi i wszystko to, co można spieniężyć, by pomóc w leczeniu 9-latka. Warto więc zajrzeć na (1) Licytacje dla Konradka ❤ | Facebook.

Reklama

BS

fot. arch. rodziny

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości