Reklama

Legionowe losy Sannik

23/01/2019 09:14
Z okazji 100 rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości oraz nadania praw miejskich Sannikom, Europejskie Centrum Artystyczne im. Fryderyka Chopina wydało publikację upamiętniającą bohaterów walk o wolność. W skromnym wydawnictwie znalazły się nie tylko historie ludzi, ale także bardzo ciekawe zdjęcia z rodzinnych archiwów. – Dziś wojna sprzed 100 lat wydaje nam się odległym wydarzeniem, ale Sanniki, które w skali świata są niewielkim punktem na mapie, również w niej uczestniczyły. Nasi ojcowie, dziadkowie i sąsiedzi walczyli, aby ich potomkowie mogli żyć w wolnym kraju. Dlatego ta publikacja ma nam o nich przypomnieć i uświadomić, że bez nich nie byłoby Polski – pisze autor, Krzysztof Sobociński.
Przed wybuchem wojny Sanniki były znane przede wszystkim z prężnie działającej fabryki cukru buraczanego. Powstała w połowie XIX wieku z inicjatywy braci Pruszaków i Franciszka Bereźnickiego. Kilkanaście lat później udziały w cukrowni wykupili bracia Natansonowie. W 1873 roku w posiadaniu rodziny znalazł się także sam pałac.
Sannicka cukrownia należała do największych zakładów tego typu w regionie. Dawała zatrudnienie kilkuset osobom. Dla dzieci pracowników powstała murowana szkoła i ochronka. Założono nawet sklep spożywczy i szpital, a także kasę „przezorności i pomocy”. W szpitalu leczył się krótko pracownik fabryki, najstarszy syn Marii Konopnickiej – Tadeusz. Matka zabrała go stamtąd do Warszawy. Niestety 12 stycznia 1891 roku zmarł (przyczyną był najprawdopodobniej wyrostek). W 1914 roku drewniany szpital spłonął. Cukrownia działała jeszcze krótko po wybuchu wojny. W 1926 roku w tym miejscu powstała funkcjonująca do dziś Spółdzielnia Mleczarska.
Jak wyglądały Sanniki w pierwszych miesiącach działań wojennych?


(lesz)

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości