Reklama

Kwiaty na każdy zły dzień

09/09/2014 12:02
Czasem życie przypomina trawnik przed domem. Jeśli nic z nim nie zrobisz, to zarośnie gęstym chwastem. Kasia wie o tym najlepiej. Może dlatego wszędzie sadzi kwiaty: w doniczkach na parapecie i w skrzynkach za oknem. Te w ogródku przed domem to też jej dzieło. – Gdy opuściłam dom rodzinny męża, to wykopałam wszystkie róże z ogrodu. Musiałam zabrać je ze sobą – opowiada kobieta. Nie chciała, by delikatne kwiaty poszły na zmarnowanie. Teraz Katarzyna mieszka z 16-letnią córką i 8-letnim synem. Rodzina, choć bez ojca, powoli się jednak odradza. Jak kwiaty przesadzone do lepszej gleby.
Katarzyna od dwóch lat mieszka w bloku komunalnym przy ul. Miodowej. Długo o nie walczyła w Urzędzie Miasta. Nie było łatwo. Lokali brak, kolejki długie, a osób w trudnych sytuacjach życiowych – tłumy. Gdyby na jej drodze nie stanęli przyjaźni ludzie i rodzina, też pewnie musiałaby dalej cierpliwie czekać.
Blanka Stanuszkiewicz-Cegłowska

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości