Reklama

Kwaśne zaprawy

14/08/2017 08:33
Przeszłość nobilituje. Dawniej dzieci były grzeczniejsze, młodzież mądrzejsza, a jedzenie smaczniejsze, bo w ogóle to za „komuny” się żyło lepiej. Nie chcemy wspominać pustych półek sklepowych na których królował ocet spirytusowy (ówczesny symbol kryzysu i niedostatku, a dzisiaj niezdrowego jedzenia). Chcemy karmić się mrzonkami o utraconym raju, w którym wszystko było na wyciągnięcie ręki. Wspomnienia mają to do siebie, że na ogół konstruowane są z przyjemniejszych obrazów historii. Wróćmy jednak do naszego dzisiejszego bohatera. Ocet spirytusowy powstaje w wyniku działalności bakterii octowych, które podczas tlenowej fermentacji rozkładają alkohol etylowy na kwas octowy, wodę oraz produkty uboczne, które decydują o jego smaku. Ocet spirytusowy uzyskuje się głównie ze spirytusu otrzymanego z buraków lub ziemniaków. W polskiej kuchni od dawna jest wykorzystywany do marynowania warzyw, owoców, grzybów i ryb. Obecnie jego przydatność jest umniejszana, bo zdrowiej i modniej jest stosować ocet winny. Za to octem spirytusowym niezmiennie możemy czyścić przypalone garnki, dezynfekować lodówki, odkamieniać czajniki elektryczne, czy wywabiać plamy na dywanach. A poza tym nadal jest niezastąpiony do przygotowania marynat w dawnym stylu.

Marynowane patisony i cukinie


Skład:




1kg małych patisonów;
ok. 400 g małych cukinii;
1 łyżka cukru;
1/2 łyżki soli niejodowanej;
3 ziarna pieprzu;
3 ziarna ziela angielskiego;
1 liść laurowy;
2 baldachy kopru;
kawałek korzenia chrzanu;
300 ml 6-procentowego octu spirytusowego;
200 ml wody.

Wykonanie:
Patisony i cukinie dokładnie myjemy i zalewamy zimną wodą. Do rondla wlewamy wodę i ocet. Następnie dodajemy sól, cukier oraz przyprawy. Zalewę zagotowujemy. Korzeń chrzanu obieramy i kroimy w plasterki, baldachy kopru płuczemy. Patisony i cukinie wyjmujemy z zimnej wody, przelewamy wrzątkiem i ponownie przekładamy do zimnej wody. Do słoiczków nakładamy pokrojony w talarki chrzan, fragmenty baldachów kopru, patisony i cukinie (jeśli warzywa są zbyt duże możemy je pokroić na mniejsze części). Całość zalewamy octową zalewą, zakręcamy słoiki i pasteryzujemy przez 10 minut.

Istnieje koncepcja, że piękna egipska królowa Kleopatra gibką figurę zawdzięczała piciu napoju z rozcieńczonego octu winnego. Jednak wydaje się to mało prawdopodobne, gdyż w owych czasach wielu go piło, a ich figury były zgoła inne, znacznie obfitsze. W starożytnym Rzymie wino przechowywano na strychu, najczęściej w pobliżu komina. Sądzono, że dzięki temu zyskuje ono na smaku. Jednak w tych warunkach wino często ulegało przekształceniu w ocet. Nie smuciło to zbytnio Rzymian, gdyż po rozcieńczeniu z wodą pili go jako orzeźwiający napój. Zatem, sławna Egipcjanka na owe czasy nie piła nic szczególnego. Zachowywała się zgodnie z kulinarnym trendem epoki. W średniowieczu napitek z octu winnego wzbogacono o czosnek, przez co nabrał mocy antidotum na wampiry... Poza tym, stosowany był jako środek zapobiegający dżumie. Dzisiaj ocet winny ponownie jest popularny, gdyż w przeciwieństwie do octu spirytusowego uważany jest za zdrową substancję. Należy jednak pamiętać, że w obu przypadkach tym, co stanowi o ich kwaśności jest kwas octowy, a spożywanie jego w nadmiarze, niezależnie od źródła pochodzenia, jest niewskazane.

dr Izabela Chudzyńska
etnolog, antropolog jedzenia


 
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości