Reklama

Kuchenne sekrety Zielonego Wzgórza

10/04/2012 09:25
Dzieła niezwykłych ludzi pozostawiają na odbiorcy ślad, który nie podlega sklerozie. Zawsze kiedy oglądam kolejny raz mierny film, dopiero po połowie przypominam sobie, że już go widziałam. Dzieła niezwykłe zaś pamiętam mimo, że niekiedy miałam z nimi kontakt zaledwie kilkusekundowy. Do tej niezwykłej kategorii twórczości zaliczam książki Lucy Maund Montgomery (kanadyjska pisarka takich powieści jak „Ania z Zielonego Wzgórza”). Może dlatego, że świat w jej powieściach w pełni pasuje do mojego, a może przez to, iż lubiła to samo, co i ja lubię. W jednym z wywiadów stwierdziła: „Lubię ładną porcelanę, szkło i stare przedmioty przekazywane z pokolenia na pokolenie (...) Lubię wymyślne prace, lubię gotować, lubię jeść smaczne potrawy przyrządzane przez innych (...) Lubię ogniska i księżycowe noce (...) Lubię przekąski przed snem. Lubię żywicę świerkową (...) Lubię czekoladowe karmelki i orzechy amerykańskie. Lubię – a raczej lubiłam w czasach przed prohibicją – wino mniszkowe panny Oxtoby”. Wszystko się zgadza, poza winem mniszkowym, którego nie znam, ale ponieważ w ogóle lubię wino, stąd pewnie i mniszkowe by mi smakowało. Lucy Montgomery nie tylko lubiła gotować, ale i potrafiła to robić. Była niezmiernie dumna z tych przepisów, które robiły furorę wśród gości. Jednym z nich był przepis na placek niby – wiśniowy. Receptura ta w pełni oddawała ducha ówczesnych czasów. Bowiem początek XX wieku obfitował w przepisy maskujące braki jakiś składników. Tak to powstawały receptury na niby – kaczkę, niby – indyka, itd. Właśnie mamy czas, gdy jeszcze nie ma wiśni, ani innych pachnących latem owoców, zatem idealny to okres na upieczenie placka niby – wiśniowego.

Niby – wiśniowy placek
Skład:
na ciasto

2 szklanki mąki;
10 łyżek masła (margaryny), tj. 200 g;
1/2 łyżeczki soli;
1/3 szklanki zimnej wody;

na nadzienie

1 szklanka drobnych rodzynek;
1 szklanka suszonej żurawiny;
1 szklanka zimnej wody;
2/3 szklanki cukru;
2 łyżki maki.

Wykonanie:
Siekamy razem mąkę, sól i masło, a następnie dodajemy zimną wodę i zagniatamy gładkie, elastyczne ciasto. Połowę ciasta rozwałkowujemy i wykładamy nim wysmarowaną tłuszczem tortownicę (o średnicy 24cm). Przystępujemy do przygotowania nadzienia. W rondlu mieszamy razem rodzynki, żurawinę, wodę, cukier i mąkę. Całość gotujemy przez kwadrans i pozostawiamy do ostygnięcia. Następnie przekładamy nadzienie do uprzednio wyłożonej ciastem blachy. Rozwałkowujemy drugą część ciasta i przykrywamy nią wierzch, który gęsto nakłuwamy, aby para wodna miała którędy uciekać. Ciasto pieczemy początkowo (15 minut) w temperaturze 220 st. C, a po tym czasie obniżamy temperaturę do 190 st. C i pieczemy jeszcze 20 minut. Ciasto to możemy podawać z dodatkiem bitej śmietany, choć bez tego dodatku też jest wyśmienite.


Zwyczajność czasami przytłacza. Codziennie powtarzane te same czynności nużą i męczą. Niemniej z obowiązków należy się wywiązywać. Autorka „Ani z Zielonego Wzgórza” miała ich co niemiara. Nie tylko prowadziła dom, wychowywała dwójkę chłopców, pisała powieści i była żoną pastora, ale również prowadziła szkółkę niedzielną i kierowała życiem kulturalnym miejscowej wspólnoty. Stąd jej zwykły dzień zaczynał się mniej więcej tak: „Wczesna pobudka, jak zwykle, potem drugie śniadanie dla Chestera. Następnie, jako sumienna gospodyni, wyciągnęłam porcję szynki z baryłki do peklowania i wstawiłam nową. Zwyczajna czynność – ani romantyczna, ani tragiczna. Lubię jednak szynkę, a poza tym nie da się żyć romantycznością i tragedią, ktoś musi się zająć peklowaniem”. Jednak zwyczajność może przerodzić się w tragedię, gdy szynka się źle zapekluje, bądź w romantyczność, gdy przyjdzie nam spożyć kawałek soczystej szynki, na miękkim kocyku, w cieniu kwitnącej jabłoni, w towarzystwie ukochanego męża i rozbrykanych synków. I w tym właśnie cały urok życia – nigdy nie wiadomo w co przekształci się zwyczajność.
Tekst i stylizacja Izabela Chudzyńska
fot. Piotr Chudzyński
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości