Reklama

Książka „Kępa Polska – Od Przystani Żeglugi Parowej do Powstania Straży Ogniowej”. Ocalić od zapomnienia

02/05/2023 11:09

Niewielu mieszkańców małych miejscowości tak bardzo dba o to, by ocalić od zapomnienia wydarzenia historyczne, by nadać im szczególną rangę, by starsi przypominali młodszym, jak ich rodzice i dziadowie walczyli o wiejską tożsamość. Bez wątpienia jest tak w nadwiślańskiej Kępie Polskiej, która kolejny raz zapisała się na kartach historii gminy Bodzanów.

Z inicjatywy druha prezesa Krzysztofa Stawiarskiego oraz Zarządu Ochotniczej Straży Pożarnej w Kępie Polskiej i po konsultacjach z historykiem – Zdzisławem Leszczyńskim, kierownikiem Muzeum Wisły Środkowej i Ziemi Wyszogrodzkiej, powstała w 2022 roku książka pt. „Kępa Polska – Od Przystani Żeglugi Parowej do Powstania Straży Ogniowej”, dotycząca historycznego miejsca w Kępie Polskiej, które przez wiele lat ułatwiało życie mieszkańcom, rzemieślnikom oraz kupcom przybywającym na bodzanowskie jarmarki, gdzie goszczono wodniaków z odległych stron – z Torunia, Warszawy czy Gdańska.

W kwietniu 2023 roku mieszkańcy i zaproszeni goście byli świadkami historycznego wydarzenia – finalnej realizacji projektu „Ocalić od zapomnienia”. Odsłonięta została tablica upamiętniająca przystań rzeczną w Kępie Polskiej.

Reklama

- ównym celem projektu jest zachowanie miejsc historycznych i uhonorowanie pamięci poprzez odnowę dóbr kultury, sztuki i dziedzictwa narodowego. Przystań to nasze dziedzictwo. My – druhowie – nie możemy pozwolić, by zostało zniszczone. Projekt pokazał, jak ważna jest społeczna odpowiedzialność Ochotniczej Straży Pożarnej – zapewnił prezes OSP w Kępie Polskiej Krzysztof Stawiarski.

W tym miejscu warto wtrącić kilka historycznych faktów. W połowie XIX wieku Bracia Zamojscy, przy wykorzystaniu statków napędzanych silnikiem parowym – tzw. bocznokołowców, rozpoczęli budowę floty wiślanej.

Reklama

- Dokładnie 170 lat temu, w 1853 roku statek „Płock” rozpoczął regularne rejsy pasażerskie między Warszawą a Płockiem, dając początek erze pasażerskiej żeglugi parowej. Dla obsługi podróżujących statkami towarzystwa żeglugowe budowały pływające dworce. W mniejszych miejscowościach przystanie urządzano na barkach, a niekiedy przy brzegu budowano zwykłe drewniane pomosty. Ludność mieszkająca nad Wisłą starała się, aby to przy ich brzegu zatrzymywały się parowce – opowiada prezes OSP.

W 1888 roku o prawo budowania przystani wodnych upominali się właściciele ziemscy, których majątki graniczyły z Wisłą. I tu przytoczymy fragment książki „Kępa Polska – Od Przystani Żeglugi Parowej do Powstania Straży Ogniowej”.

Reklama

„W liczbie kilkudziesięciu nadesłali prośbę do Zarządu Towarzystwa Przemysłu i Handlu o wyjednanie i wydzielenie w komunikacji wodnej przepisu, iżby statki mogły zatrzymywać się w każdym miejscu przy brzegu rzeki, w celu ładowania produktów ziemskich”.

W miejscach, gdzie nie było przystani – choćby w Wykowie – statki po prostu zatrzymywały się przy brzegu, a pasażerów dowożono łodziami rybackimi. W Kępie Polskiej przystań była zwykłym pomostem drewnianym, obok którego znajdowały się drewniane budynki, w których przechowywano różne narzędzia i towary. Od 1922 roku należała do firmy żeglugowej Stanisława i Józefa Górnickich.

Reklama

Więcej w Tygodniku Płockim

Jol.

fot. archiwum

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości