Reklama

Krzysztof Stawiarski ostatni miesiąc jest prezesem OSP Kępa Polska. Czas na zmianę priorytetów

Już w dzieciństwie Krzysztof Stawiarski chciał zostać strażakiem. Tak samo zresztą jak większość jego kolegów. Ale on swoje marzenie spełnił. Miał wtedy 14 lat. Co prawda nie założył od razu munduru, bo dzieciaki mundurów nie miały, ale dostąpił zaszczytu adorowania ołtarza w czasie Świąt Wielkanocnych. To było pasowanie na strażaka.

Dziesięć lat później, w 1996 roku, został prezesem OSP Kępa Polska.

- Pamiętam to, jak by to było wczoraj. Ówczesny naczelnik, druh Kazimierz Sobótka chorował. Zaprosił mnie do siebie i dał mi książkę z nazwiskami strażaków, którzy zginęli w czasie II wojny światowej. „Dbaj o tę straż” powiedział, a skoro to powiedział, to nie miałem innego wyjścia, jak obiecać, że będę to robił. I robiłem, dokładnie 30 lat. I wystarczy. Z dniem 1 stycznia obowiązki prezesa przejmie ktoś inny. Ja postanowiłem zmienić swoje priorytety, poświęcić się rodzinie – mówi jeszcze prezes OSP Kępa Polska Krzysztof Stawiarski.

Reklama

Zanim jednak złoży urząd, postanowił opowiedzieć czytelnikom „Tygodnika Płockiego”, jak przez te 30 lat zmieniły się OSP Kępa Polska i ta miejscowość, jak udało się zaktywizować mieszkańców i zorganizować mnóstwo imprez: turystycznych i sportowych, także załatwić wiele spraw lokalnych.

Jednym z osiągnięć Krzysztofa Stawiarskiego było powstanie klubu sportowego LKS Wisła Kępa Polska, jednego z najbardziej znanych w okręgu klubów piłki nożnej.

- Swoje mecze rozgrywaliśmy na „mokradle”, tak nazywaliśmy nasze boisko, bo kopnięta piłka lądowała w Mołtawie, a potem, jeśli nie udało się jej wyłowić, wpadała do Wisły. Klub działał prężnie, do piłki nożnej dołączył tenis stołowy, zajęcia w świetlicy prowadził Henryk Kiljan. Graliśmy w 5. lidze mazowieckiej, jeździliśmy na mecze po Mazowszu. Klub istniał do 2010 roku – wspomina.

Reklama

Dziś strażacy, także ochotnicy, jeżdżą specjalistycznymi pojazdami. Pod koniec XX wieku cieszyli się, gdy dostali samochód marki Żuk, pierwszy w historii OSP Kępa Polska. Żuka wymienili potem na dwa inne pojazdy, wreszcie dostali samochód Gazela z OSP Bodzanów, a z inicjatywy wójta gminy – także łódź ratowniczą.

Ważnym wydarzeniem w Kępie Polskiej było oddanie w 2019 roku wyremontowanej strażnicy, miejsca spotkań mieszkańców. W tym samym roku nawiązali współpracę z Fundacją Działaj Lokalnie, prowadzoną przez Iwonę Marczak, czego efektem było odrestaurowanie krzyży przydrożnych i kapliczek.

Reklama

Prężnie działał Klub Biegacza „Sokół”, strażacy i mieszkańcy Kępy Polskiej startowali i organizowali imprezy biegowe na swoim terenie. Do dziś wiele osób wspomina Kajakowe Spływy z Nowego Dworu Mazowieckiego do Kępy, choć pogoda nie zawsze dopisywała. Były też rajdy rowerowe, a co roku w czerwcu mieszkańcy i goście spotykali się nad Wisłą na puszczanie wianków.

Każdego roku strażacy organizowali imprezy dla mieszkańców, dzięki współpracy z gminą i wójtem Jerzym Staniszewskim, ze Starostwem Powiatowym – starostą Sylwestrem Ziemkiewiczem i członkinią zarządu Karoliną Koper.

Reklama

Jedną z najważniejszych imprez było 100-lecie OSP Kępa Polska – wielkie wydarzenie, podczas którego strażakom został przekazany sztandar. W uroczystościach wzięli udział przedstawiciele władz, zaprzyjaźnieni strażacy z jednostek OSP powiatu płockiego, także Koła Gospodyń Wiejskich.

Niedawno, bo w 2024 roku powstało Koło Gospodarzy i Gospodyń Wiejskich „Kępianie” w Kępie Polskiej, na czele którego stanął Krzysztof Stawiarski. Pozwoliło to nawiązać współpracę z innymi Kołami, nie tylko w gminie.

W tym czasie także Justyna i Seweryn Marcinkowscy założyli Młodzieżową Drużynę Pożarniczą, która przygotowywała młodych ludzi do zawodów strażackich i zachęcała ich do tego, by kultywowali tradycję. – Jestem im za to, bardzo wdzięczny – zapewnia Krzysztof Stawiarski.

Reklama

Od 1997 roku OSP zaczęły się formalizować – to były już poważne służby. Ale był i taki okres, gdy zostało tylko sześciu strażaków, nie było młodych, trzeba było ich zachęcać.

- Dziś zachęt nie potrzeba, bo rola OSP wzrosła. Podchodzimy pod obronę cywilną, jesteśmy od wszystkiego, kiedy potrzebna jest pomoc – twierdzi prezes.

Warto jeszcze dodać, że Krzysztof Stawiarski jest współautorem książki „100 lat w jedności Kępa Polska. Od Przystani Żeglugi Parowej Do Powstania Straży Ogniowej”, którą napisał wraz z Zdzisławem Leszczyńskim, kierownikiem Muzeum Wisły Środkowej i Ziemi Wyszogrodzkiej. Publikacja ta pełna jest zdjęć archiwalnych i dokumentów.

Reklama

Tę książkę zostawi dla potomnych, których będzie interesowała historia tej ziemi i osiągnięcia ludzi, którzy chcieli, by Kępa była jasnym punktem na mapie Mazowsza.

- Ale jak to w życiu, prezesem się bywa, strażakiem jest się całe życie. Rodzina się powiększa, musiałem zmienić priorytety. Ale oczywiście w sercu strażakiem zostanę na zawsze. Nadal gdy gdzieś coś się zadzieje, to rzucam wszystko i jadę tam, gdzie ktoś potrzebuje pomocy – zdradza prezes Stawiarski.

 

Archiwum K. Stawiarskiego

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości