Reklama

Kryzys w orkiestrze

11/02/2004 18:22
Czy Jacek Boniecki przestanie być szefem Płockiej Orkiestry Symfonicznej? Doniesienia o grożącym mu zwolnieniu dyscyplinarnym za nieusprawiedliwioną, długą nieobecność w pracy, nie schodzą z pierwszych stron płockich gazet.
W obronie dyrektora wystąpiło 21 etatowych muzyków orkiestry spoza Płocka. Komisja Zakładowa NSZZ Solidarność wydała negatywną opinię o pracy dyrektora. Efekt, członkowie komisji, płoccy muzycy nie zagrali w czwartkowym koncercie. Natomiast do komisji wpłynęły jednego dnia aż 23 podania o przyjęcie do związku. Napisali je muzycy z różnych stron kraju.
Jacek Boniecki wystąpił do ratusza z propozycją rozwiązania umowy o pracę za porozumieniem stron, z końcem sezonu artystycznego 2003 – 2004, czyli od 31 sierpnia 2004 r. Prezydent Milewski czeka na opinię Ministerstwa Kultury.
Czy dyrektor orkiestry musi podpisywać listę obecności? Z pewnością jest do tego zobowiązany, jeśli pełni funkcję dyrektora naczelnego. Jacek Boniecki jest jednocześnie dyrektorem naczelnym i artystycznym dwóch instytucji artystycznych: Płockiej Orkiestry Symfonicznej i Teatru Muzycznego w Lublinie. Z pewnością organy prowadzące te instytucje i w Płocku, i w Lublinie, nie wyobrażają sobie nieobecności naczelnego. Jacek Boniecki stoi przed wyborem, który chyba już podjął.
Czy z tego powodu przestanie istnieć Płocka Orkiestra Symfoniczna? To zależy od miasta. Dyrygent może przyjeżdżać na koncerty nawet z Filadelfii, a muzycy z Paryża, jeśli znajdą się sponsorzy. Takim dyrygentem albo kierownikiem artystycznym mógłby być również Jacek Boniecki.
Lena Szatkowska
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości