Reklama

Krakowiacy i Górale powrócili do Płocka

24/11/2015 11:47
Bilet kosztował symbolicznie, widownia była pełna. W sobotni wieczór oklaskiwaliśmy Cud mniemany, czyli Krakowiaków i Górali – spektakl wykonany przez aktorów, śpiewaków i tancerzy z Państwowego Zespołu Ludowego Pieśni i Tańca Mazowsze. Piękne stroje, muzyka i żywiołowe tańce opowiadające historię miłosną Basi i Stacha przeniosły nas w przeszłość. Przez chwilę poczuliśmy się, jakby historia cofnęła się o 40 lat, kiedy to reaktywowano scenę płocką i na premierę wybrano to samo przedstawienie. Nie sposób było nie myśleć i o tym, że również w listopadowy wieczór 1765 roku premiera komedii Natręci Józefa Bielawskiego rozpoczęła istnienie pierwszego zawodowego publicznego teatru w Polsce.
Dwustupięćdziesięciolecie sceny publicznej i czterdzieści lat od reaktywacji w Płocku zawodowej sceny aktorskiej – te dwa poważne jubileusze były doskonałą okazją do zaproszenia do Płocka spektaklu przygotowanego przez Państwowy Zespół Ludowy Pieśni i Tańca Mazowsze im. Tadeusza Sygietyńskiego. Zespół związany z miastem poprzez osobę swojego długoletniego dyrektora – Mirę Zimińską-Sygietyńską, płocczankę, która swoją karierę rozpoczynała w naszym teatrze, przygotował z kolei komediooperę Wojciecha Bogusławskiego na swój jubileusz 65-lecia istnienia. Miał ją pokazać w Płocku już podczas odsłonięcia pomnika Miry. Wtedy koncert odwołano. Tym razem się udało, dzięki zaangażowaniu prezesa Płockiego Towarzystwa Przyjaciół Teatru Jarosława Waneckiego, który o pomoc poprosił mecenasów: urząd marszałkowski i Energę. Pozyskane pieniądze sprawiły, że bilet na przedstawienie mógł kosztować symboliczne 250 groszy.
Cud mniemany czyli Krakowiaków i Górali Wojciecha Bogusławskiego i Jana Stefaniego wystawił w 1975 roku pierwszy dyrektor płockiej sceny, Jan Skotnicki. Choreografię przygotował Jan Uryga, scenografię Marian Iwanowicz, a opracowaniem muzycznym zajął się Franciszek Barfuss. Zagrali m. in: Nina Skołuba, Małgorzata Rożniatowska, Jerzy Prażmowski, Aleksander Krupa. Warto przy okazji dodać, że sam Bogusławski przyjeżdżał do Płocka. W 1823 roku, od maja do czerwca, wystawiono aż kilkanaście sztuk w pierwszorzędnej obsadzie aktorów z Teatru Narodowego.
W sobotni wieczór widownia była pełna. W kanale zasiadła orkiestra pod dyrekcją Jacka Bonieckiego. Scena nieco się zmniejszyła, może dlatego tancerzy i układów choreograficznych było mniej? Bo kiedy słyszymy „Mazowsze”, to nawet gdy jest to komedioopera, spodziewamy się przede wszystkim zapierających dech w piersi tańców. W teatrze płockim krąży jeszcze opowieść o tym, że kiedy zespół przyjechał do nas w latach osiemdziesiątych, do koncertu trzeba było specjalnie wzmacniać scenę. Jakakolwiek była przyczyna czy może raczej – decyzja reżysera Andrzeja Strzeleckiego, który zrobił spektakl lekki, przyjemny i humorystyczny, te tańce, które widzieliśmy, były przygotowane perfekcyjnie. Razem z pięknymi scenami zbiorowymi zostały ułożone przez choreograf Zofię Rudnicką. Uroku dodawała prosta, czysta scenografia Tatiany Kwiatkowskiej w postaci drabin, które stosownie do akcji zamieniały się w szczyty gór albo łodzie. Patrząc na wspaniałe kostiumy nie sposób było zapomnieć, że to dzieło Miry Zimińskiej-Sygietyńskiej. Był jeszcze jeden „płocki” akcent, czyli pochodzący z naszego miasta wykonawcy: solistka Anna Łapińska w roli Basi oraz Tadeusz Kijek jako Miechodmuch (organista), który zagrał dobrą charakterystyczną rolę. W roli Doroty wystąpiła Anna Wyłupek. Zapamiętamy szczególnie scenę zbiorową, gdy wszyscy wykonawcy zrobili krąg wśród publiczności i zaśpiewali kuplety. Kochajcie zawse bliźniego/ nie odpychajcie od drzwi ubogiego/ podzielcie sie chudobą s potsebnym sąsiadem/ i zyjcie dobrych ludzi psykładem – napisał Wojciech Bogusławski. Współczesną wersję zaproponował Jarosław Wanecki: Znajdź w sobie Górala Krakowiaku jeden/ podając do zgody rękę razy siedem/ niech nie żal ci będzie Góralu piątaka/za szczęście i zdrowie swego Krakowiaka/ wypijając społem herbatę bez prądu/ szacunek ogłoście każdego poglądu. Spektakl zakończyła długa owacja. (lesz)
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości