Reklama

Krajobraz po politycznej bitwie

08/07/2020 15:00

Kurz opadł i… „Franc Fiszer powiedział kiedyś przy kawie w Ziemiańskiej: - Żeby w Polsce zapanował porządek to się powinno rozstrzelać 200 tysięcy łajdaków. Ktoś zapytał: - A jak się tylu nie znajdzie? - A to się dobierze z uczciwych”. Właśnie mamy okazję obserwować „dobieranie z uczciwych”. Na tym polega gra w drugą turę wyborów prezydenckich. Nie starczyło własnego elektoratu i… No, właśnie! Trzeba dobierać! Ale skąd czerpać? Kto ów „uczciwy”? I tu cud nad Wisłą! Na kilka tygodni przed stuleciem tego pierwszego. Otóż okazuje się, że na rynku są sami „uczciwi”! Ani jednego  „łajdaka”! A niedawno było całkiem odwrotnie… Takie cuda potrafi zdziałać ordynacja wyborcza! Szczególnie łakomy kąsek dla finalistów stanowi „elektorat” trzeciego medalisty, że pozwolę sobie użyć terminologii sportowej. Szczególnie, bo elektorat ów ma prawo się czuć wy… (no, mniejsza o końcówki) przez swojego przewodnika duchowego, który wystartował w tych wyborach pod szyldem niezależności, czy wręcz antysystemowości, a okazał się po prostu pontonem ratunkowym dla jednego z głównych graczy. Pokrętne wypowiedzi w kwestii poparcia w drugiej turze nie pozostawiają wątpliwości w tym względzie. Tak na marginesie, chyba nawet publicyści katoliccy nie czytają Biblii! „Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie…”! Komfortową sytuację mają za to wyborcy czwartego na mecie, bo choć narodowiec, jego przekaz co do drugiej tury to krwisty liberalizm. Zrób Pan/-i jak Pan/-i uważasz! Jeśli chodzi o pozostałą dwójkę „dużych” graczy, to zebrali głosy swoich nie tyle żelaznych, co stalowych „elektoratów”. I chyba powinni się taktownie powstrzymać od jakichkolwiek sugestii dla tych ludzi…
Kluczowy dla felietonu wymóg lekkości został spełniony, czas na działa większego kalibru! Zostawmy kandydatów i zajmijmy się wyborcami. Ci mniej wyrobieni politycznie, którzy myślą że tak zwane różnice programowe to tak na serio, mają poważny kłopot. Jeśli oczekiwali od uczestników rozgrywki finałowej realnego wyboru spośród różnych wizji państwa, to się srodze zawiedli! Okazuje się bowiem, że wszystko co było do tej pory jest dobre! Pięćset plus jest dobre, trzysta plus jest dobre, obniżony wiek emerytalny, trzynasta emerytura (i czternasta zapewne) naturalnie też są dobre! A nawet bardzo dobre! I kandydat opozycji jest gotów przysiąc na Konstytucję RP (oraz Traktat Lizboński), że nie zostaną Polakom odebrane! Ba, nawet nie zostaną odebrane bardziej kiedy on zostanie prezydentem niż w wypadku wygranej jego konkurenta! Tak, Szanowni Rodacy! Stajemy przed nie lada dylematem!  Ale wybrać trzeba! Ku przestrodze pozwolę sobie przywołać hrabiego Fredrę: Osiołkowi w żłoby dano…

Jerzy Ogonowski

Reklama

* Informujemy, że redakcja nie musi się utożsamiać z poglądami zawartymi w felietonach. W tym gatunku dziennikarskim ich autorzy wyrażają własne zdanie.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości