Jesienna strategia postępowania i leczenia pacjentów z potwierdzonym COVID 19 zakłada między innymi zwiększenie ilości łóżek w szpitalach dedykowanych tym chorym. Taka sama jest decyzja w sprawie zabezpieczenia odpowiedniej ilości respiratorów. Do takiej ewentualności przygotowany jest również szpital płocki.
O podjęciu takich rozwiązań ministerstwo zdecydowało przed kilkoma dniami, kiedy to zaobserwowano dynamiczny wzrost ilości osób zakażonych koronawirusem. I dotyczą one przede wszystkim województw i powiatów, w których liczba zachorowań jest największa. W ostatnim tygodniu bazę łóżek zwiększono w województwach: małopolskim, pomorskim, kujawsko-pomorskim, wielkopolskim.
Jak informował na konferencji minister zdrowia Adam Niedzielski, najważniejszym wskaźnikiem jest liczba zajętych łóżek i liczba zajętych respiratorów. – Chcemy, by liczba wolnych łóżek i respiratorów odpowiadała zapotrzebowaniu. Na razie liczba łóżek jest wystarczająca. Nie ma takiej możliwości, żeby ich zabrakło – zaznaczał minister Niedzielski.
Jak czytamy na stronie ministerstwa zdrowia, dotychczas w ramach jesiennej strategii ministerstwo zdrowia i wojewodowie wydali ponad 600 decyzji wskazujących poszczególne oddziały i szpitale do zabezpiecza miejsc dla pacjentów z COVID-19. Od września, jak dalej informuje ministerstwo zdrowia, działa trzystopniowy system zabezpieczenia szpitalnego. W ciągu ostatniego tygodnia przybyło 1,2 tys. łóżek dla pacjentów z podejrzeniem zakażenia lub potwierdzonym zakażeniem. To daje teraz 8 tys. miejsc.
Jak sytuacja wygląda w płockim szpitalu? Tu jak mówi dyrektor Szpitala Wojewódzkiego na Winiarach Stanisław Kwiatkowski, obecnie na oddziale zakaźnym, który ponownie działa jako dedykowany do leczenia COVID 19, jest 26 łóżek na 18 izolatkach. – Patrząc na ilość zakażeń w ostatnich dniach, także w naszym rejonie, sądzę, że możemy się spodziewać tego, iż będzie konieczność zabezpieczenia dodatkowych miejsc dla pacjentów z COVID-19. Z uwagi na płynące niepokojące sygnały o ilości nowych zakażeń, jesteśmy przygotowani na taką sytuację. Bez względu na kontrakty, pieniądze czy decyzje w tej sprawie o dedykowanych kolejnych oddziałach. Będziemy leczyli chorych. Podobnie jak i wiosną miejsca takie byłyby przygotowane w pierwszej kolejności na oddziale dermatologicznym. O takich rozwiązaniach i strategii działania rozmawialiśmy na spotkaniu sztabu kryzysowego – mówił dyrektor Kwiatkowski.
Dyrektor zapewnił, że jeśli chodzi o ilość respiratorów, to szpital dysponuje 87 respiratorami. Zarówno oddział zakaźny, jak i płucnym takie mogą być podłączone dla pacjentów. – Jeśli będzie taka potrzeba, to bez szkody dla pracy innych oddziałów kilkanaście czy nawet kilkadziesiąt respiratorów możemy przeznaczyć dla pacjentów z COVID-19 – mówił dyrektor Kwiatkowski.
Przypomnijmy, że od soboty (26.09.2020) do pracy powrócił oddział płucny szpitala, który był zamknięty z powodu potwierdzonego zakażenia u pacjenta przyjętego na oddział. Dodatni wynik miało 2 lekarzy i pielęgniarka. Od kilku dni wstrzymane są przyjęcia na oddział zakaźny szpitala. Tu również potwierdzono zakażenie u pacjentki. Po wykonaniu testów dodatni wynik miała jeszcze jedna pacjentka. Obie zostały przeniesione na oddział zakaźny. Jak mówi dyrektor szpitala, po pierwszej turze wymazów wszyscy mają wyniki ujemne. – Dziś rano, zgodnie z procedurami, pobrana była druga tura wyników u 30 osób. Jeśli wyniki będą ujemne, to wznawiamy przyjęcia pacjentów na oddział – informował dyrektor szpitala.
rad
fot. D. Ossowski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Falszywe testy i głupota ludzka, ot co.
Falszywe testy i głupota ludzka, ot co.