Reklama

Konwencja Trzeciej Drogi w Płocku [ZDJĘCIA]

Liderzy Trzeciej Drogi – Władysław Kosiniak-Kamysz i Szymon Hołownia podczas konwencji w Płocku poruszyli wiele kluczowych tematów. Głównymi z nich było bezpieczeństwo i znaczenie wyborów samorządowych. Jak zaznaczali najbliższe wybory to czas, w których rozstrzygną się losy naszych małych ojczyzn i tego, jak będą się one rozwijały w najbliższych latach. Dodawali przy tym, że Trzecia Droga jest „wyborem, wolnością i alternatywą” zachęcając w ten sposób do głosowana na kandydatów swojej formacji.

„Trzecia Droga to prawdziwa zmiana w polskich samorządach”

Konwencja w Płocku stanowiła swoiste podsumowanie kampanii samorządowej, a jednocześnie zachęcenie kandydatów do jeszcze cięższej pracy w ostatnich jej dniach.

Stałoby się bardzo źle, gdyby centralna polityka przysłoniła nam to, o czym są te wybory. A są o tym, czy z Warszawy do Płocka będzie się jechało wciąż pociągiem przez Kutno, nadkładając 100 km. Czy wreszcie będzie bezpośredni pociąg i to nie raz dziennie, tylko tyle razy, ile będzie to potrzebne? To są wybory, w których rozstrzygnie się to, czy nadal będzie tak, że albo jedni albo drudzy? Te wybory są o naszych lokalnych wspólnotach. Chce wam powiedzieć, że jest Trzecia Droga. Nie lewacy, nie prawacy, tylko Polacy. To nie socjalizm, to nie dziki kapitalizm, tylko trzecia droga w gospodarce. Trzecia droga jest blisko ludzi, z dala od politycznego kociokwiku, który dominuje naszą scenę od ponad 20 lat. Jesteśmy najbliżej was jak się da. Jesteśmy wyborem, wolnością, alternatywą. Jesteśmy tym, na co czekaliście w polskich samorządach. Trzecia droga to prawdziwa zmiana w polskich samorządach – mówił Szymon Hołownia.

Reklama

 Liderzy podkreślali, że wybory samorządowe są swoistym dopełnieniem zmiany, która rozpoczęła się 15 października. Zwycięstwo w nich pozwoli na sprawny i niezachwiany rozwój kraju na różnych płaszczyznach.

Musimy mieć silny mandat w wyborach samorządowych, ponieważ potrzebujemy dobrej współpracy rządu z samorządem. Samorządowcy z Trzeciej Drogi są gwarancją tej dobrej współpracy – przekonywali Szymon Hołownia i Władysław Kosiniak-Kamysz. – Albo wygra Trzecia Droga albo w kilku województwach będzie rządził PiS z Konfederacją i wyprowadzą nas na manowce. Nie będą dbali ani o przedsiębiorców ani o wspólnoty lokalne ani o bezpieczeństwo Polski. Będzie chaos i zamęt. Będą robili wszystko, żeby walczyć z rządem – mówił Władysław Kosiniak-Kamysz.

Reklama

 

Plan na „odbicie Polski wschodniej”

Liderzy zapowiedzieli również „odbicie samorządów Polski wschodniej”, podkreślając, że każdy głos oddany na Trzecią Drogę to głos na bezpieczeństwo i gospodarkę.

Chcemy odbić samorządy Polski wschodniej, dlatego właśnie tam spędzimy najbliższe 48 godzin. Chcemy powiedzieć ludziom, że głos oddany na PiS w tych wyborach to głos zmarnowany. PiS nie będą miał na nic wpływu w tych samorządach. Nie marnujcie głosów, to nie ma sensu – mówił Szymon Hołownia. Dodawał przy tym, że Trzecia Droga to formacja, która jest otwarta na wszystkich. – Trzecia Droga proponuje wam Polskę, która jest Polską wszystkich. Dzisiaj jest czas na zmianę. Jesteśmy partią, która idzie z ludźmi i widzi ludzi. Jesteśmy tam, gdzie jest większość Polaków. To czas dla ludzi, którzy nie odnajdują się w Polsce dwóch partii, tylko w Polsce współpracy. Pokazaliśmy, że są miliony Polaków, którzy chcą czegoś innego – państwa, które wreszcie widzi człowieka. To, co nas wszystkich łączy to chęć pozostawienia naszym dzieciom lepszej Polski – dodawał.

Reklama

- Ludzi chcą normalności, spokoju, bezpieczeństwa, rozwoju gospodarczego. Chcą szczęścia dla swojej rodziny – mówił lider ludowców.

Zaznaczał także, że zadaniem Trzecie Drogi jest zahamowanie uwłaszczania się na samorządach i ich niszczenie.

Władysław Kosiniak-Kamysz zaznaczał, że w wyborach parlamentarnych Polacy zobligowali Trzecią Drogę do zapewnienia bezpieczeństwa, rozwoju gospodarki oraz sprawiedliwości. Dodawał, że celem formacji jest wprowadzenie sprawiedliwego podziału środków dla samorządów i przywrócenie ich samostanowienia.

Reklama

 

„Te wybory są najważniejsze na świecie”

Szymon Hołownia podkreślał znaczenie nadchodzących wyborów.

Za mniej niż 72 h zostaną otwarte lokale wyborcze. To jest niesamowity moment. W tych wyborach musimy pokazać, że chcemy Polski samorządnej, a nie takiej, jak za czasów cara, kiedy wszystko musiało przyjść ukazem z Petersburga albo siedziby namiestnika. Polska jest w naszych rękach. Musimy uwierzyć, że te wybory nie są od macochy, one są najważniejsze na świecie. W tych wyborach budujemy bezpieczną Rzeczpospolitą. Bo bezpieczna Rzeczpospolita to takie państwo, które opiera się na naszych małych, sprawnie działających wspólnotach. Albo je teraz zrobimy, albo za cztery lata może być za późno. Liczę na wysoką frekwencję, bo stawką jest nasze bezpieczeństwo, wolność i niepodległość. Całe państwo się broni, kiedy zostanie zaatakowane. Każde OSP, sołectwo czy Rada Gminy są potrzebne. Pokazaliśmy  jak sobie radzimy na szczeblu samorządowym podczas pandemii. Samorządy działały wtedy jak dobrze naoliwiona maszyna – mówił.

Reklama

– Stworzyliśmy Trzecią Drogę, żeby wreszcie był wybór, żebyśmy nie byli skazani na głosowanie na „mniejsze zło”. Jesteśmy normalnością. W świecie, który szarpie w lewo i prawo, jesteśmy tymi, którzy są tam, gdzie większość Polaków. Mamy dość wojen na górze, chcemy spokoju i wspierającego obywateli państwa. Postawcie na nową jakość – dodawał lider Polski 2050.

Szymon Hołownia podkreślał także, że Trzecia Droga będzie walczyła o wyrównywanie szans, żeby nie było lepszych i gorszych, Polski A i Polski B.

Reklama

 

„Bezpieczeństwo to polska racja stanu”

Lider ludowców Władysław Kosiniak-Kamysz skupił się na zagadnieniu bezpieczeństwa.

Bezpieczeństwo i ochrona RP to polska racja stanu. Jesteśmy w stanie przeprowadzić Polskę przez najtrudniejszy okres w jej powojennej historii. Musimy to zrobić. Imperium zła się odradza, uzyskuje nieprawdopodobne moce produkcyjne i nie liczy się z ludzkim życiem. Życie ludzkie nigdy nie miało znaczenia dla imperium zła, zawsze potrafili poświęcać ludzi, żeby udowadniać swoje patologiczne ambicje i realizować cele. Ta patologia braku szacunku do ludzkiego życia, mimo upływu wielu lat, nie zakończyła się – mówił Władysław Kosiniak-Kamysz. – Musimy zrobić wszystko, żeby Polska była bezpieczna. To jest nasza najważniejsza misja i w rządzie i w samorządzie. Nie da się tego zrobić w pojedynkę, można to zrobić jedynie we współpracy ze wspólnotą – wyjaśniał.

Reklama

Minister wskazywała na trzy kierunki działań, jakie trzeba podjąć. Po pierwsze to silna, doposażona i wyszkolona armia.

– Wielkie zakupy sprzętu są potrzebne, ale należy też wyszkolić i dobrze wyposażyć żołnierza. Tu i teraz potrzebujemy sprawnego sprzętu i przygotowanego żołnierza. Dobrze wyposażonego i bezpiecznego, bo to gwarantuje bezpieczeństwo Polski. Będziemy budować jednostki i rozwijać gospodarkę na wschodzie kraju – mówił Władysław Kosiniak-Kamysz.

 Po drugie jest to silna pozycja Polski w UE i NATO.

Reklama

Oprócz silnej i dobrej armii potrzebujemy też siła w sojuszach – w NATO i UE. Połączenie tych dwóch sojuszy to gwarant bezpieczeństwa. Polska musi być silnym państwem w tych wspólnotach, a nie czarną owcą. Polska ma być silna i rozdawać karty w Unii i NATO. I jest takim państwem. Silna Polska to Polska, która mówi jasno i wyraźnie. Jak się popełnia błąd to oczekujemy przeprosin od naszych partnerów. Jak wydarzyła się tragedia, jak doszło do tego, że Polak zginął w Strefie Gazy, bo niósł pomoc humanitarną i wojska izraelskie wycelowały w ten konwój i doszło do śmierci naszego rodaka to silne państwo mówi, tak jak dzisiaj, jednym głosem wobec naszych partnerów z Izraela. Oczekujemy przeprosin, żądamy wyjaśniania sprawy i zadośćuczynienia. Oczekujemy pochylenia głowy, a nie buńczucznych wypowiedzi. To jest nasze żądanie i oczekiwanie. I mamy do tego święte prawo, bo zginął Polak – mówił minister.

 

Reklama

„Naszą siłą jest naród”

Władysław Kosiniak-Kamysz mówił również o relacjach z Niemcami czy wzmocnieniu pozycji Polski w sojuszach.

Oczekujemy wzmacniania armii europejskich i wydatków w wysokości ponad 2% na zbrojenia. Zagrożenie idzie ze wschodu, a nie z zachodu. Wzmacnianie armii europejskich jest też wzmocnieniem Polski – mówił minister. – Zbroimy się nie po to, żeby wywołać wojnę, tylko po to, żeby odstraszać, żeby nigdy nie opłacała się zaatakować Polski. To jest nasze zadanie. Musimy być silni, bo wolność potrzebuje siły. Wolność sama z siebie się nie obroni. Wolność broni się swoją siłą – silną armią, siłą w sojuszach i ludźmi – narodem, społeczeństwem, wspólnotą ogólnopolską i lokalną. Naszą siłą jest naród – wyjaśniał.

Reklama

Trzecim kierunkiem, o którym mówił minister jest odtworzenie silnej i zjednoczonej wspólnoty.

Nie będzie obrony Ojczyzny i zwycięstwa bez wspólnoty. Robimy wszystko, żeby Polska była bezpieczna. Potrzebujemy do tego silnego samorządu, żebyśmy mogli wybudować miejsca schronienia, przeszkolić młodzież i dorosłych. Potrzebujemy samorządu, żeby zaopiekował się tymi, którzy sami sobie nie poradzą – mówił.  

 

Rolnictwo

Lider Polskiego Stronnictwa Ludowego podniósł również temat protestów rolniczych.

Protesty rolnicze mają słuszne podstawy. Rozumiemy je. Protest, stawianie swoich oczekiwać jest rzeczą normalną, ale docenienie i zobaczenie, że ten wobec którego stawiasz oczekiwania przynajmniej część już ich spełnił musi być zauważone. Odłogowanie, zużycie nawozów, pokrywa na zimę i kontrole w małych gospodarstwach. Te wszystkie sprawy są załatwione. Komisja Europejska wycofała się z głupich przepisów Zielonego Ładu dotyczącego rolnictwa. To jest nasz sukces – mówi minister.

Władysław Kosiniak-Kamysz mówił również o Ukrainie.

Pomagamy i będziemy pomagać w kwestiach humanitarnych i militarnych. Oczekujemy natomiast od Ukrainy solidarności w gospodarce. Ograniczyliśmy do minimum tranzyt, wprowadziliśmy skuteczniejsze kontrole na granicach i utrzymaliśmy embargo. Zabiegamy na poziomie europejskim o zmiany zasad wolnego handlu z Ukrainą i zakończenie nieograniczonego wolnego handlu i wprowadzenia kontyngentów. Negocjujemy umowę bilateralną – wyjaśniał.

Minister mówił również o opłacalności w rolnictwie i odtworzeniu hodowli trzody chlewnej. Zwracając się do protestujących minister mówił

Zwróćcie uwagę na to, co udało się zrobić przez ostatni czas. Czy wszystko? Nie. Czy idealnie? Nie. Ale dużo więcej niż nasi poprzednicy. Odtworzymy produkcję rolną, zbudujemy silną polską wieś i będziemy promować najlepszy polski produkt eksportowy – polską zdrową żywność, bo to jest nasz skarb narodowy – podsumował minister.

 

Fot. D.Ossowski

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 04/04/2024 13:25
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości