Konfederacja przedstawiła w Płocku swoich kandydatów do Sejmu z okręgu płocko-ciechanowskiego. Miało być ich trzech, z miejsc od 1. do 3. Niespodziewanie poznaliśmy jednak czterech. Jedynką – podobnie jak w poprzednich wyborach – jest Paweł Usiądek z Ciechanowa. Na drugim miejscu znalazł się Przemysław Waśkowski z Płocka, a na trzecim - Katarzyna Szadkowska, mieszkanka mazowieckiej wsi Faustynowo (gm. Glinojeck). Okazało się, że Marek Tucholski – rzecznik prasowy Konfederacji w okręgu płocko-ciechanowskim, jak również szef Ruchu Narodowego w Płocku - zajmuje czwarte miejsce na liście.
Konfederacja planuje wystawić do wyborów pełną listę, czyli 20 kandydatów do Sejmu z okręgu płocko-ciechanowskiego. W wyborach do Senatu również będzie miała swojego kandydata. Cała lista nie została jeszcze zaakceptowana przez Radę Liderów Konfederacji. Według zapewnień poznamy ją w najbliższych tygodniach.
Liderem listy jest Paweł Usiądek z Ciechanowa. Ma 41 lat. Żonaty. 4 dzieci. Z wykształcenia jest socjologiem i prawnikiem. Zawodowo – przedsiębiorca i analityk finansowy. Swoją prezentację w Płocku rozpoczął od czarnej wizji, która jego zdaniem czeka nas od nowego roku. - Czeka nas radykalna, największa od 25 lat podwyżka podatków i opłat lokalnych. Podniesione zostaną podatki od gruntów, mieszkań, domów jednorodzinnych, garaży, nieruchomości firmowych, autobusów i ciężarówek. Jeśli chodzi o opłaty lokalne, to zwiększą się: targowa, uzdrowiskowa, miejscowa, reklamowa i podatek od psów. Komu to zawdzięczamy? Zawdzięczamy to rządowi PiS i pseudo opozycji, która ramię w ramię z rządem PiS głosowała za tym, żeby w Polsce była rekordowa od 30 lat inflacja – grzmiał lider listy.
Przypomniał, że podatki uzależnione są od wysokości inflacji. A inflacja za pierwsze półrocze tego roku wynosi aż 15% i w dalszym ciągu jest dwucyfrowa. - Dlaczego jest tak wysoka inflacja? Ponieważ w latach 2020-22 mieliśmy zamknięcie gospodarki
– bezprawne, niekonstytucyjne, wbrew przepisom, wbrew ustawom, wprowadzone rozporządzeniem, co spowodowało, że polscy przedsiębiorcy musieli zamykać swoje firmy, polscy pracownicy nie mogli pracować, mnóstwo firm - przede wszystkim tych najmniejszych - zostało zlikwidowanych. W tym momencie mamy do czynienia z procesem masowego zamykania jednoosobowych działalności gospodarczych, a to właśnie one odpowiadają za 50% PKB w Polsce – dowodził kandydat i zapewniał, że Konfederacja będzie walczyła o to, aby koalicja PiS nie miała takiego wpływu na życie Polaków, jaki ma do tej pory.

Przemysław Waśkowski z Płocka zajmuje drugie miejsce na liście. Na co dzień pracuje w niewielkiej firmie działającej na terenie Polski oraz Niemiec. Wychowuje 9-letniego syna. - Publicznie jestem prezesem partii „Nowa Nadzieja” Sławomira Mentzena w okręgu płocko-ciechanowskim. Udzielam się także w oddolnych inicjatywach, takich jak „Ludzie dla Ludzi”, a aktualnie „Obywatele Płocka”. Będę reprezentował Płock na listach Konfederacji w wyborach do Sejmu. Obiecuję niskie i proste podatki i więcej kaszanki na grilla – zakończył swoje błyskawiczne wystąpienie płocczanin.

Katarzyna Szadkowska to trzecia na liście kandydatka Konfederacji z okręgu płocko-ciechanowskiego. Z zawodu jest technikiem rachunkowości. Obecnie studiuje Bezpieczeństwo Wewnętrzne. Jest też przeszkolonym żołnierzem rezerwy. Przede wszystkim jest jednak dumną i szczęśliwą mamą dwójki dzieci.
- Nie spocznę, dopóki nie rozliczymy wszystkich, którzy dopuścili się zbrodni na polskim narodzie, oraz odpowiedzialnych z covidowe zamordyzmy – przekonywała kandydatka walcząca o konstytucyjne prawa Polaków: ich zdrowie, wolność, godność i prawa. Jest koordynatorką Niezależnego Związku Zawodowego „Wolność i Godność” w Województwie Mazowieckim.

- Mamy ideowych ludzi w swoich kręgach. Jesteśmy po to, by dać Polakom alternatywę w postaci partii, która nie skupia się na rzeczach, które dzielą Polaków, tyko na tym, co dla Polaków jest najistotniejsze. Dziś większość Polaków – jak mówią badania – patrzy na inflację, która niszczy nasze portfele, która zubaża nas. Jako Konfederacja bardzo mocno stawiamy na sprawy gospodarcze
– podsumował wystąpienia kandydatów Marek Tucholski. Okazało się, że sam również wystartuje w wyborach. Na listach Konfederacji z okręgu płocko-ciechanowskiego zajmuje 4. miejsce. Czym chce przekonać płocczan do oddania głosu? - Jako Płock cierpimy bardzo na wykluczenie komunikacyjne. Omijają nas trasy szybkiego ruchu. To jest ta sprawa, która najpilniej powinna być załatwiona, żeby skomunikować Płock zresztą kraju – przekonywał płocczanin.
Podkreślał również problemy demograficzne Płocka. Jak dowodził, w naszym mieście populacja spada szybciej niż średnio na Mazowszu czy w Warszawie. - To stosunkowo bogate miasto wyludnia się. Obawiam się, że do 2030 roku w Płocku nie będziemy wybierać prezydenta tylko burmistrza – tłumaczył Marek Tucholski. Widzi też kolejne niebezpieczeństwo. Jeśli będziemy mieli zbyt duża przewagę emerytów, to miasto będzie ubożeć. A tego raczej nikt nie chce.
BS
Fot. Mateusz Wawrzyński
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Sieg hail!
Ich tylko obchodzi rozliczanie za covid. Poza fanatykami Końcu, nikogo to nie interesuje.
Mów za siebie!
Takie same przygłupy jak ten ich Mentzen
A ty wanda to nie jesteś Grażyna od Janusza?
Jaka siłę przyciągania ma koryto,do roboty na budowę lub rolnika a nie na łatwiznę.
Sieg hail!
Ich tylko obchodzi rozliczanie za covid. Poza fanatykami Końcu, nikogo to nie interesuje.
Mów za siebie!