Reklama

Kobieta z werwą i… alpakami. Anna Sandomierska – sołtys do zadań specjalnych

22/03/2023 13:00

Choć swoją funkcję pełni od niespełna dwóch lat, już dała się poznać jako doskonała organizatorka i kobieta, która wie, jak zadbać o sprawy mieszkańców. Anna Sandomierska, sołtys sołectwa Ramutowo-Święcieniec (gm. Słupno), to osoba, która ma wielkie serce i głowę pełną pomysłów.

Jak sama przyznaje, sołtysem została w dość nietypowych okolicznościach. Jej poprzedniczka zrezygnowała ze stanowiska w połowie kadencji. Potrzebne były przedterminowe wybory. Pani Anna poszła na nie jako zwykły mieszkaniec, a wróciła jako sołtys. Choć nie rozważała tego przed zebraniem, to sprawy potoczyły się zupełnie inaczej. Dziś nie żałuje swojej decyzji. Mimo że nie była ukierunkowana na tego typu funkcję, zawsze chciała działać tak, aby jej miejsce na ziemi piękniało, było bardziej komfortowe, a jego mieszkańcom żyło się łatwiej i przyjemniej. 

Reklama


Domem pani Anny jest sołectwo Ramutowo-Święcieniec. To właśnie tu przeprowadziła się wraz z rodziną kilka lat temu. I to tu zaczęła prowadzić hodowlę alpak, która stała się lokalną atrakcją i sprawiła, że o niewielkim Ramutowie zrobiło się głośno w całej okolicy. – Poza byciem sołtysem jestem hodowcą alpak. To moja praca (choć z wykształcenia jestem geodetą), moje hobby i moja wielka miłość. 14 lat temu uciekliśmy z mężem z dużego miasta, aby stać się najszczęśliwszymi ludźmi na świecie. Po tej dekadzie z okładem stwierdzam bez wahania – udało nam się. Kochamy to, co robimy, i każdego dnia wstajemy do obowiązków, bo tego chcemy, a nie dlatego, że musimy. Rób to, co kochasz, a nie przepracujesz nawet jednego dnia w życiu. Szkoda, że wcześniej na to nie wpadliśmy – opowiada pani Anna. 
Na sołectwo, któremu przewodzi Anna Sandomierska, składają się dwie nieduże miejscowości. I choć sołtyska mieszka tu od ponad dekady, to wiele rzeczy wciąż ją zaskakuje. – Cały czas poznaję nowych ludzi, ponieważ nie mieszkamy tu od pokoleń, tak jak większość mieszkańców. Dzięki byciu sołtysem mogę poznać wszystkich bliższych i dalszych sąsiadów. To m.in. dlatego ważne są dla nas spotkania integracyjne, które pozwalają wszystkim mieszkańcom lepiej się poznać i spędzić ze sobą czas. Tego typu działania są niezwykle istotne w każdej społeczności, dlatego jako sołtys staram się je inicjować i organizować – wyjaśnia Anna Sandomierska.
W ostatnich latach w sołectwie Ramutowo-Święcieniec udało się zrealizować wiele ciekawych inicjatyw. Jedne są mniejsze, drugie większe, ale wszystkie cieszą mieszkańców, którzy widzą, że ich miejscowości się rozwijają. – Ostatnie lata to duży rozwój naszego sołectwa. Z Mazowieckiego Instrumentu Aktywizacji Sołectw otrzymaliśmy dofinansowanie do wiat przystankowych i latarni led. Co roku otrzymujemy z urzędu gminy środki, które możemy wykorzystać w ramach funduszu sołeckiego. Na zebraniu wiejskim ustalamy wspólnie z mieszkańcami najważniejsze potrzeby naszej małej ojczyzny. Wyremontowaliśmy świetlicę, a dzięki pomocy finansowej z urzędu gminy udało się założyć w niej ogrzewanie. Obecnie świetlica jest wyposażona w wiele sprzętów zapewniających dobrą zabawę mieszkańcom w każdym wieku. Mamy minisiłownię, urządzenia sportowe, stół do ping-ponga i do bilarda, a kącik wypoczynkowy wzbogacił się o mnóstwo gier planszowych. Nowa, dobrze wyposażona kuchnia oraz nowe i funkcjonalne sanitariaty sprawiły, że mieszkańcy mogą urządzać w świetlicy prywatne imprezy okolicznościowe. Raz w roku organizujemy imprezę integracyjną dla wszystkich mieszkańców sołectwa. W dzisiejszych zabieganych czasach takie spotkanie z sąsiadami przy grillu to naprawdę fajna rozrywka 
– opowiada Anna Sandomierska. 
W zeszłym roku przy wsparciu finansowym Fundacji „Młodzi Razem” mieszkańcy zagospodarowali zielony skwerek przy pętli autobusowej. Wspólnymi siłami posadzili krzewy ozdobne oraz zakupili i zamontowali tablicę historyczno-informacyjną dotyczącą sołectwa. – Nasza mała ojczyzna ma bardzo bogatą historię sięgającą XIV wieku. Mamy powody do dumy. Na ten rok zaplanowaliśmy dalsze nasadzenia krzewów ozdobnych i drzew owocowych. Już stanął zewnętrzny stół do gry w szachy i warcaby, obok zeszłorocznego betonowego stołu do gry w ping-ponga. Wczesną wiosną przy świetlicy zostanie zbudowana altana i grill zewnętrzny. Wszystko to w celu integracji mieszkańców. Wspaniałe jest to, że zawsze mogę liczyć na pomoc mieszkańców i wiele prac wykonujemy wspólnie. W tym miejscu chciałabym bardzo serdecznie za to podziękować. Razem możemy więcej – opowiada Anna Sandomierska. 

Reklama


Jak każde sołectwo, również to kierowane przez panią Annę, ma swoje bolączki i potrzeby. Jedną z najważniejszych jest bezpieczeństwo. To właśnie ono spędza sen z powiek pani sołtys. – Fajnie byłoby w jakiś sposób zabezpieczyć główne skrzyżowanie w Święcieńcu. Zbiega się tutaj kilka dróg i to pod dziwnymi kątami, widoczność jest utrudniona. Interweniowałam w tej sprawie w starostwie powiatowym i szykują się pewne zmiany. Niestety, na świetlne oznakowanie skośnego przejścia dla pieszych na razie nie ma szans. To właśnie jest najważniejsze marzenie sołtysa – bezpieczeństwo mieszkańców – wyjaśnia Anna Sandomierska.

(ek)

Reklama

* Materiał przygotowany we współpracy z Urzędem Marszałkowskim Województwa Mazowieckiego

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości