Od poniedziałku, 26 listopada w płockiej Orlen Arenie rozgrywane są spotkania grupy A Klubowych Mistrzostw Świata w Piłce Siatkowej mężczyzn z udziałem czterech drużyn. Mecze rozgrywane będą jeszcze 27 i 29 listopada.
– Zaangażowanie drużyn jest ogromne, wszystkie deklarują walkę o najwyżej notowane trofeum w światowej siatkówce. Bardzo trudno wskazać faworyta mistrzostw, w każdej drużynie są wielkie gwiazdy, które w Orlen Arenie będzie można zobaczyć na żywo – zaprasza na imprezę ambasador KMŚ Krzysztof Ignaczak.
Klubowe Mistrzostwa Świata to rywalizacja ośmiu najlepszych drużyn walczących w dwóch grupach o tytuł najlepszego klubu na całym świecie. Impreza rozgrywana jest po raz czternasty, drugi raz z rzędu w Polsce, po raz pierwszy w Płocku.
W Płocku o awans do turnieju finałowego walczą: włoski Cucine Lube Civitanova, wicemistrz Włoch i zdobywca Pucharu Włoch, przed rokiem druga drużyna klubowych mistrzostw świata, rosyjskie: 10-krotny mistrz Rosji, triumfator Ligi Mistrzów i broniący tytułu klubowego mistrza świata - Zenit Kazań i nowa siła w rosyjskiej siatkówce Fakieł Nowy Urengoj. Stawkę zamyka mistrz Polski PGE Skra Bełchatów.[ads2]
Na parkiecie w Orlen Arenie kibice oglądają na żywo najlepszych zawodników, z najlepszych drużyn na świecie. – To najwyżej notowane trofeum w światowej siatkówce, którego zdobycie jest marzeniem każdego zawodnika. W Płocku szansę na wywalczenie awansu mają cztery drużyny. Dwie z nich wraz z dwiema najlepszymi ekipami z grupy rozgrywającej mecze w Rzeszowie, trafią do finału. Bardzo trudno jest mówić o faworytach, turniej będzie bardzo wyrównany – zapowiada Ignaczak.
Zdaniem ambasadora rozgrywek, w Orlen Arenie kibice mają niepowtarzalną okazję zobaczyć na żywo najlepszych siatkarzy świata. – Trudno nawet próbować wymienić wszystkie nazwiska gwiazd. Począwszy od Zenita Kazań, triumfatora ubiegłorocznych finałów, naszpikowanego znakomitymi siatkarzami, przez „Real Madryt siatkówki”, czyli włoski Cucine Lube Civitanova i mistrza Polski z Mariuszem Wlazłym, którego od czterech lat nie można już podziwiać w reprezentacji, przez młodych zawodników drużyny Fakieł Nowy Urengoj, którzy na dziś stanowią trzon drużyny narodowej, wszystkie cztery ekipy mają szansę na triumf – twierdzi Krzysztof Ignaczak.
Obok ekipy Skry Bełchatów z pięcioma Polakami, aktualnymi lub byłymi mistrzami świata w składzie, na parkiecie w Płocku będzie można podziwiać najlepszych i grających najefektowniejszą siatkówkę na świecie.
Nazwisk wszystkich gwiazd Ignaczak nie próbował nawet wymieniać, ale jednym tchem wylicza liderów ekip. Najbardziej efektownie grający przyjmujący świata – Earvin Ngapeth i Matthew Anderson, przyjmujący Aleksander Butko i atakujący Maksim Michaiłow reprezentują Zenit.
Niesamowitą ekipę, w której grają tylko gwiazdy, zbudowali Włosi. Przed rokiem Cucine Lube Civitanova musiała zadowolić się srebrnym medalem, przegrywając w finale z Zenitem, być może w tym roku wezmą rewanż za tamtą porażkę. W składzie są, między innymi oczywiście: przyjmujący Yoandro Leal Hidalgo, środkowi: Simon Aties Robertlandy i Dragan Stankovic. Nie można zapomnieć o legendarnym zawodniku, rozgrywającym Bruno Rozende, który sam zdobył więcej medali mistrzostw świata i Igrzysk Olimpijskich niż wszyscy reprezentanci Polski.
– Grupa, która rozgrywa mecze w Płocku, jest fantastyczna. Powiedziałbym nawet, że drużyny można byłoby postawić pół pięterka wyżej niż te, które zagrają w Rzeszowie. To absolutny sportowy TOP światowy. Skra zawsze rywalizowała z Zenitem, ich mecze można nazwać klasykami. W Orlen Arenie zaprezentują się same gwiazdy o wielkim dorobku sportowym – zachęcał do zakupu biletów na imprezę szef KMŚ Tomasz Cieślik.
W historii klubowych międzynarodowych mistrzostw tylko dwie drużyny – Płomień Milowice w 1978 w Pucharze Europy Mistrzów Krajowych oraz Vive Kielce w 2016 roku w Lidze Mistrzów piłkarzy ręcznych – zdobywały najcenniejsze trofea.
– W tym roku jest szansa, żeby wywalczyć trzeci tytuł. Co prawda Skrze różnie się wiedzie w rozgrywkach ligowych, ale trenerzy zapewniają, że przygotowywali się właśnie do Klubowych Mistrzostw Świata i na tę imprezę szlifowali formę – dodał T. Cieślik.
Organizatorzy przygotowali dla kibiców wiele atrakcji. Na przykład w środę, wolnym od meczów dniu, widzowie oraz uczniowie płockich szkół będą mogli obserwować treningi drużyn.
Jol.
fot. D. Ossowski
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze