Reklama

Klubowe Mistrzostwa Świata w piłce siatkowej w Orlen Arenie

21/11/2018 10:18
Od poniedziałku, 26 listopada w płockiej Orlen Arenie rozgrywane są spotkania grupy A Klubowych Mistrzostw Świata w Piłce Siatkowej mężczyzn z udziałem czterech drużyn. Mecze rozgrywane będą jeszcze 27 i 29 listopada.

Zaangażowanie drużyn jest ogromne, wszystkie deklarują walkę o najwyżej notowane trofeum w światowej siatkówce. Bardzo trudno wskazać faworyta mistrzostw, w każdej drużynie są wielkie gwiazdy, które w Orlen Arenie będzie można zobaczyć na żywo – zaprasza na imprezę ambasador KMŚ Krzysztof Ignaczak.

Klubowe Mistrzostwa Świata to rywalizacja ośmiu najlepszych drużyn walczących w dwóch grupach o tytuł najlepszego klubu na całym świecie. Impreza rozgrywana jest po raz czternasty, drugi raz z rzędu w Polsce, po raz pierwszy w Płocku.

W Płocku o awans do turnieju finałowego walczą: włoski Cucine Lube Civitanova, wicemistrz Włoch i zdobywca Pucharu Włoch, przed rokiem druga drużyna klubowych mistrzostw świata, rosyjskie: 10-krotny mistrz Rosji, triumfator Ligi Mistrzów i broniący tytułu klubowego mistrza świata - Zenit Kazań i nowa siła w rosyjskiej siatkówce Fakieł Nowy Urengoj. Stawkę zamyka mistrz Polski PGE Skra Bełchatów.[ads2]

Na parkiecie w Orlen Arenie kibice oglądają na żywo najlepszych zawodników, z najlepszych drużyn na świecie. – To najwyżej notowane trofeum w światowej siatkówce, którego zdobycie jest marzeniem każdego zawodnika. W Płocku szansę na wywalczenie awansu mają cztery drużyny. Dwie z nich wraz z dwiema najlepszymi ekipami z grupy rozgrywającej mecze w Rzeszowie, trafią do finału. Bardzo trudno jest mówić o faworytach, turniej będzie bardzo wyrównany – zapowiada Ignaczak.

Zdaniem ambasadora rozgrywek, w Orlen Arenie kibice mają niepowtarzalną okazję zobaczyć na żywo najlepszych siatkarzy świata. – Trudno nawet próbować wymienić wszystkie nazwiska gwiazd. Począwszy od Zenita Kazań, triumfatora ubiegłorocznych finałów, naszpikowanego znakomitymi siatkarzami, przez „Real Madryt siatkówki”, czyli włoski Cucine Lube Civitanova i mistrza Polski z Mariuszem Wlazłym, którego od czterech lat nie można już podziwiać w reprezentacji, przez młodych zawodników drużyny Fakieł Nowy Urengoj, którzy na dziś stanowią trzon drużyny narodowej, wszystkie cztery ekipy mają szansę na triumf – twierdzi Krzysztof Ignaczak.

Obok ekipy Skry Bełchatów z pięcioma Polakami, aktualnymi lub byłymi mistrzami świata w składzie, na parkiecie w Płocku będzie można podziwiać najlepszych i grających najefektowniejszą siatkówkę na świecie.

Nazwisk wszystkich gwiazd Ignaczak nie próbował nawet wymieniać, ale jednym tchem wylicza liderów ekip. Najbardziej efektownie grający przyjmujący świata – Earvin Ngapeth i Matthew Anderson, przyjmujący Aleksander Butko i atakujący Maksim Michaiłow reprezentują Zenit.

Niesamowitą ekipę, w której grają tylko gwiazdy, zbudowali Włosi. Przed rokiem Cucine Lube Civitanova musiała zadowolić się srebrnym medalem, przegrywając w finale z Zenitem, być może w tym roku wezmą rewanż za tamtą porażkę. W składzie są, między innymi oczywiście: przyjmujący Yoandro Leal Hidalgo, środkowi: Simon Aties Robertlandy i Dragan Stankovic. Nie można zapomnieć o legendarnym zawodniku, rozgrywającym Bruno Rozende, który sam zdobył więcej medali mistrzostw świata i Igrzysk Olimpijskich niż wszyscy reprezentanci Polski.

Grupa, która rozgrywa mecze w Płocku, jest fantastyczna. Powiedziałbym nawet, że drużyny można byłoby postawić pół pięterka wyżej niż te, które zagrają w Rzeszowie. To absolutny sportowy TOP światowy. Skra zawsze rywalizowała z Zenitem, ich mecze można nazwać klasykami. W Orlen Arenie zaprezentują się same gwiazdy o wielkim dorobku sportowym – zachęcał do zakupu biletów na imprezę szef KMŚ Tomasz Cieślik.

W historii klubowych międzynarodowych mistrzostw tylko dwie drużyny – Płomień Milowice w 1978 w Pucharze Europy Mistrzów Krajowych oraz Vive Kielce w 2016 roku w Lidze Mistrzów piłkarzy ręcznych – zdobywały najcenniejsze trofea.

W tym roku jest szansa, żeby wywalczyć trzeci tytuł. Co prawda Skrze różnie się wiedzie w rozgrywkach ligowych, ale trenerzy zapewniają, że przygotowywali się właśnie do Klubowych Mistrzostw Świata i na tę imprezę szlifowali formę – dodał T. Cieślik.

Mecze w Płocku: 27 listopada, godz. 17.30 Cucine – Zenit, godz. 20.30 Fakiel – Skra, 29 listopada, godz. 17.30 Fakieł – Cucine, godz. 20.30 Skra – Zenit.

Organizatorzy przygotowali dla kibiców wiele atrakcji. Na przykład w środę, wolnym od meczów dniu, widzowie oraz uczniowie płockich szkół będą mogli obserwować treningi drużyn.

Jol.
fot. D. Ossowski


 
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości