Runęła oficyna remontowanej kamienicy przy ul. Sienkiewicza 38. W katastrofie ranny został kierownik robót. Poza tym nikomu nic się nie stało, chociaż służby ratunkowe ostateczną pewność zyskały dopiero po przeszukaniu gruzowiska przez grupę poszukiwawczą straży pożarnej z Warszawy. Według wstępnych ustaleń powiatowego inspektora nadzoru budowlanego prawdopodobną przyczyną zawalenia się części remontowanego budynku było zbyt głębokie podkopanie fundamentów.
Do katastrofy doszło w piątek, 30 września przed godziną 11.00. Tylko cudem ranny został jedynie kierownik robót. Kilka minut przed zawaleniem się budynku robotnicy wyszli na przerwę śniadaniową. Mur runął na sąsiednie podwórko, miażdżąc zaparkowany tam samochód. Wyłamane zostały okna w oficynie kamienicy przy ulicy Sienkiewicza 40. Zniszczenia są nawet wewnątrz mieszkań. Służby ratunkowe ewakuowały mieszkańców z kamienicy przy ulicy Sienkiewicza 40 oraz z jej oficyny. To w sumie 46 osób, głównie narodowości romskiej. – Ściany w tej remontowanej kamienicy pękały już trzy dni wcześniej. To cud, że nikt nie zginął. Dwa dni wcześniej był pogrzeb jednego z lokatorów. Na podwórku było wtedy czterdzieści – pięćdziesiąt osób – opowiadał jeden ze wzburzonych mieszkańców.
Na miejsce katastrofy przyjechały służby ratownicze: straż pożarna zawodowa i ochotnicza, policja, pogotowie. Byli też przedstawiciele powiatowego inspektora nadzoru budowlanego, Miejskiego Centrum Zarządzania Kryzysowego oraz władz miasta i Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej. – Ustaliliśmy stan techniczny remontowanej kamienicy. Uznaliśmy też, że zagrożona jest sąsiednia kamienica, jeśli dojdzie do dalszego zawalenia się remontowanego obiektu. Stąd decyzja o ewakuacji mieszkańców – mówił na miejscu katastrofy rzecznik prasowy Państwowej Straży Pożarnej w Płocku kpt. Edward Mysera.
Na miejscu był też obecny prezes Miejskiego Zarządu Gospodarki Mieszkaniowej TBS Arkadiusz Kochanowicz. – Ani moi inspektorzy nadzoru, ani przedstawiciel firmy Elko, która wykonywała prace, nie są w stanie powiedzieć, co się stało. 29 września było spotkanie robocze. Brali w nim udział inspektorzy nadzoru i projektanci – mówi.
Mieszkańcy kamienicy przy ulicy Sienkiewicza 40 oraz oficyny, na której podwórko runął gruz, są w szoku. – Nie możemy uwierzyć, że nie mieliśmy żadnych ostrzeżeń, że może dojść do zawalenia. Kazano nam tylko przestawić samochody. Gdy runął mur, na podwórku nie było nikogo z mieszkańców, wszyscy byli w domu. Budynek zaczął pękać ze trzy dni temu. W nocy powstała pierwsza rysa. Budowlańcy zaczęli rozbierać ściany działowe w środku, a przecież najpierw powinni zabezpieczyć ściany zewnętrzne – opowiadali mieszkańcy. – Mamy nadzieję, że dostaniemy jakąś pomoc od państwa polskiego – dodał jeden z Romów.
Spośród 46 ewakuowanych osób 3 zdecydowały się skorzystać z noclegów zapewnionych przez Miejskie Centrum Zarządzania Kryzysowego. Pozostałe ewakuowane osoby skorzystały z noclegów u rodzin i znajomych. Na noc został podstawiony autobus dla osób, które zdecydowały się pilnować swojego mienia.
Na miejsce katastrofy przyjechała specjalna grupa poszukiwawcza straży pożarnej z Warszawy. – Przy pomocy kamer wziernikowych, geofonów i psów przeszukała gruzowisko. Na czas przeszukania gruzowiska został wstrzymany ruch na ulicy Sienkiewicza – mówił st. kpt. Karol Kierzkowski, rzecznik prasowy komendanta wojewódzkiego PSP w Warszawie.
Jako pierwsi do swoich mieszkań mogli wrócić lokatorzy z kamienicy przy Sienkiewicza 40. W oficynie trzeba było najpierw ocenić skalę zniszczeń. – Chcemy, żeby wykonawca budowy wstawił nowe okna tam, gdzie zostały one wybite i uporządkować mieszkania, tak żeby lokatorzy mogli się wprowadzić jak najszybciej – mówił zastępca prezydenta Płocka Roman Siemiątkowski. – Kto będzie odpowiadał za zniszczenia w naszych mieszkaniach? – dopytywała prezydenta Siemiątkowskiego jedna z mieszkanek. – Będzie to poddane analizie i na pewno nie zostaniecie państwo pozostawieni sami sobie. Zostanie to zrekompensowane, na ile będzie możliwe – odpowiedział Roman Siemiątkowski.
Kierownik robót, który został przywieziony do szpitala, przeszedł w piątek operację. – Z naszych informacji wynika, że zdrowiu i życiu mężczyzny nic nie zagraża. Na miejscu sprawdziliśmy stan trzeźwości dwunastu pracowników. Wszyscy byli trzeźwi – mówił rzecznik prasowy płockiej policji asp. szt. Krzysztof Piasek.
Zamieszanie z przetargiem
Remont kamienicy przy ulicy Sienkiewicza 38 prowadziło Przedsiębiorstwo Usługowo – Handlowe „Elko” z Sochaczewa. Prace ruszyły w sierpniu. W styczniu 2018 roku do budynku mieli się wprowadzić lokatorzy w ramach realizowanego przez miasto programu „Mieszkania na start”. W zrewitalizowanej kamienicy przy ul. Sienkiewicza 38 miało powstać 39 lokali mieszkalnych wraz z pomieszczeniami przynależnymi. 28 mieszkań miało być zlokalizowanych w budynku frontowym, pozostałych jedenaście w dwóch oficynach.
Inwestorem jest MZGM – TBS, do którego należy kamienica przy ul. Sienkiewicza 38. Już w maju tego roku spółka gminna rozstrzygnęła po raz pierwszy przetarg na remont obiektu. Wygrała go firma WIXBUD z miejscowości Mirosław z ofertą 8 698 768,90 złotych brutto. To było kilkaset tysięcy złotych mniej niż szacowano planując realizację inwestycji. W pierwszym przetargu zostały złożone cztery oferty. Trzy zostały jednak przez MZGM odrzucone na podstawie ustawy o zamówieniach publicznych. Jednak od tej decyzji odwołało się Przedsiębiorstwo Usługowo – Handlowe „Elko” z Sochaczewa. Krajowa Izba odwoławcza przyznała jej rację i MZGM był zmuszony do ponownego rozpatrzenia ofert i wyboru tej z najniższą ceną. Była to oferta firmy z Sochaczewa – 8 235 599,14 złotych brutto.
Warto dodać, że już w 2015 roku miasto otrzymało na dofinansowanie inwestycji bezzwrotną pożyczkę z Banku Gospodarstwa Krajowego. To 50 proc. kosztów prac. Została ona przyznana na wykonanie prac w konkretnym terminie i według konkretnego projektu. Na razie nikt nie chce spekulować, co się stanie z tymi pieniędzmi.
Nie wiadomo też, kiedy ruszą prace i kto będzie je prowadził. Powiatowy inspektor nadzoru budowlanego musi dokładnie ocenić stan techniczny remontowanego budynku. – Realizacja samej inwestycji nie jest zagrożona, ale termin tak. Budynek pozostanie na liście konserwatora zabytków – mówił Hubert Woźniak z ratuszowego zespołu współpracy z mediami.
Będą kolejne inwestycje
Kilka miesięcy temu prezydent Andrzej Nowakowski podpisał zarządzenie o sukcesywnym przesiedlaniu mieszkańców budynków głównych i oficyn przy ul. Sienkiewicza 40, 42, 44, 46 i 48. Wszystkie te budynki są przewidziane do remontu. – W ciągu najbliższych kilku lat w tych budynkach powstaną mieszkania – mówił Hubert Woźniak. Przedstawiciel ratusza wymienia przynajmniej dwa budynki przy ulicy Sienkiewicza, które są wyłączone z użytkowania. To między innymi kamienica przy Sienkiewicza 21. – Takich budynków w zasobach gminy nie jest wiele – dodał H. Woźniak. Jacek Danieluk
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze