Ponad 18 tys. kuponów przysłali i przynieśli kibice do płockich redakcji. Po dokładnym podliczeniu wszystkich głosów okazało się, że najpopularniejsze dyscypliny to piłka ręczna i pływanie, w których zawodnicy reprezentujący Płock, odnieśli w ubiegłym roku największe sukcesy.Bal Sportu Płockiego rozpoczął się dokładnie o godz. 20.00, ale na ogłoszenie wyników trzeba było poczekać do godz. 23.00. Powodem opóźnienia był brak piłkarzy ręcznych w balowej sali. Zanim rozpoczęli zabawę, musieli zdobyć dwa punkty w ligowym meczu z AZS Gdańsk. Oczywiście zadanie wykonali.
Do ostatniej chwili udało się utrzymać w tajemnicy wyniki III Plebiscytu. Wiadomo było, którzy sportowcy znaleźli się w piątce najpopularniejszych, bo dostali zaproszenie na bal, ale nie wiadomo było, kto z nich otrzyma tytuł. Emocje rosły, bo okazało się, że V miejsce kibice przyznali Damianowi Wleklakowi, a IV Adamowi Wiśniewskiemu, dwóm piłkarzom ręcznym Wisły Płock.
Adam w roku ubiegłym zwyciężył w plebiscycie, a w tym roku, przez długi czas prowadził. Znany i lubiany „Gadżet” był faworytem, ale jak się okazało, to nie on otrzymał największą ilość głosów. Wyprzedziła go trójka innych sportowców. III miejsce z dorobkiem 34 738 pkt. otrzymał Paweł Sobczyk, zawodnik superquadu, II młody judoka Łukasz Smorzewski (38 424 pkt.), a zwyciężyła pływaczka Kasia Kowalczyk, która otrzymała 41 508 pkt.
Po ogłoszeniu wyników, Kasia była bardzo zaskoczona. – Serce mi tak biło, że myślałam, iż zaraz wyskoczy – tłumaczyła. Kasia zajęła także II miejsce w plebiscycie na najlepszego sportowca 2005 roku a tytuł ten przyznała jej kapituła. W jej skład obok dziennikarzy sportowych weszli także laureaci poprzednich plebiscytów. Rozmowę z Kasią zamieścimy w następnym numerze TP.
Nieco mniejsze zaskoczenie było przy ogłaszaniu wyników plebiscytu na najpopularniejszego trenera. III miejsce kibice przyznali Michałowi Królikowskiemu (21 009 pkt.), trenerowi młodych piłkarzy ręcznych w Płocku. To pod jego okiem stawiają na parkiecie pierwsze kroki zawodnicy, którzy potem grają w pierwszej drużynie.
– Chciałbym przede wszystkim podziękować tym, którzy na mnie głosowali – mówił wzruszony M. Królikowski. – Ale nie tylko im, także tym, którzy umożliwiają mi pracę z młodzieżą, dyrektor SP 23 Ewie Woźniak, szefom Wisły Płock, a moim bliskim za wyrozumiałość. Szczególnie chciałbym podziękować mojemu tacie, który patrzy na mnie z góry. To dzięki niemu trafiłem do tej dyscypliny. Myślę tato, że możesz być ze mnie dumny.
Najlepszy
trener Krzysztof Kisiel
II miejsce w plebiscycie przypadło Leszkowi Jarosińskiemu (24 090 pkt.), trenerowi młodych judoków, który nadal jeszcze odnosi sukcesy jako zawodnik. I miejsce kibice przyznali, i to nie była zbyt wielka niespodzianka, Krzysztofowi Kisielowi, który w swoim trenerskim, debiutanckim sezonie, poprowadził drużynę do tytułu Mistrza Polski i Pucharu Polski. Był także współautorem największego wydarzenia sportowego ubiegłego roku, czyli meczu Wisły w Lidze Mistrzów z THW Kiel.
Między innymi za te same wyniki, czyli Mistrza Polski, Puchar Polski, znakomite występy w rozgrywkach ligowych i europejskich pucharach, drużyna piłki ręcznej Wisły otrzymała tytuł najlepszych sportowców 2005 roku. Do dekoracji, a puchar odbierał Andrzej Marszałek, kapitan zespołu, wyszli licznie reprezentowani na balu piłkarze ręczni.
II miejsce wśród najlepszych otrzymała Kasia Kowalczyk, która w rozmowie podkreśliła, jak cenny dla niej jest ten tytuł, otrzymany za wyniki. III miejsce w gronie najlepszych przypadł wioślarzom, Piotrowi Buchalskiemu i Bogdanowi Zalewskiemu, którzy niestety nie byli obecni na balu z powodu zagranicznego zgrupowania.
Najlepszym trenerem 2005 roku został wybrany Krzysztof Kisiel, który nie krył wzruszenia i ogromnego zaskoczenia, II miejsce przypadło Grzegorzowi Stellakowi, trenerowi wioślarstwa, a III Bogdanowi Janiszewskiemu, którego zespół wywalczył w poprzednim sezonie tytuł klubowego Mistrza Europy juniorów.
Puchary i nagrody wręczał wspólnie z wiceprezydentem Piotrem Kuberą, prezydent Mirosław Milewski. Po uroczystości zapytaliśmy prezydenta, czy to był miły obowiązek. – Chciałbym mieć tylko takie miłe i piękne obowiązki – twierdził. – Muszę powiedzieć, że zwycięzców trafiłem w stu procentach. Na dalszych miejscach moje typy się już trochę różniły.
Zdaniem M. Milewskiego w tym roku najbardziej będziemy się emocjonować występami piłkarzy ręcznych. – Bardzo chciałbym, żebyśmy powalczyli, mimo nieco słabszej rundy jesiennej o, jak najlepsze miejsce w lidze piłki nożnej, i chciałbym, żeby było jak najwięcej miłych niespodzianek – tłumaczył.
Po wręczeniu pucharów najlepszym i najpopularniejszym, Krzysztof Kisiel losował wśród wszystkich nadesłanych kuponów, nagrody dla kibiców. Upominek od Tygodnika Płockiego wylosowała Monika Czermiak z Płocka z ul. Piasta Kołodzieja. Mieliśmy drobny kłopot, bo nasza nagroda była dla mężczyzny, ale okazało się, że dla pani Moniki to żaden problem. – Kurtka Adidasa będzie dla męża, a piłka dla syna – cieszyła się. – Syn ma wiele piłek, lubi tę dyscyplinę sportu, ale oficjalnej piłki nożnej, którą grać będą piłkarze na Mundialu, to nie ma. Bardzo dziękuję, cieszę się, że wzięłam udział w plebiscycie.
A potem był bal do białego rana w restauracji Tango. Ostatni goście szaleli na parkiecie nawet o godzinie siódmej, ale to tylko ci najwytrwalsi. Zabawa była wspaniała, nikt się nie nudził, nikt też nie wyszedł głodny. Wielu gości przy pożegnaniu umawiało się za rok. Bo przecież następny Bal Płockiego Sportu odbędzie się już wkrótce, w ostatnią sobotę karnawału 2007 roku.
III Plebiscyt jest już historią. Teraz organizatorzy zbiorą wszystkie doświadczenia i zaproponują pod koniec tego roku jego nową formułę. Ale na szczegóły jeszcze jest trochę za wcześnie.
Jola Marciniak
fot. D. Ossowski
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze