Jak na karnawał przystało, pora zabrać się za przygotowanie faworków lub pączków. Z racji smażenia ich na tłuszczu, a potem obsypywania cukrem pudrem lub polewania lukrem, to produkty dość kaloryczne, ale przecież w karnawale kalorii liczyć nie wypada – przecież za kilka tygodni przyjdzie post. A na razie – im tłuściej, tym lepiej. Faworki, zwane też chruścikami, wedle staropolskiej receptury zagniatało się z mąki pszennej i dużej ilości żółtek (powinny stanowić połowę ciężaru mąki), z dodatkiem masła, cukru, śmietany i spirytusu. A oto ich składniki: 40 dag mąki, 6 żółtek, 2 łyżki cukru pudru, pół szklanki śmietany, kieliszek spirytusu, sól, smalec, cukier do posypania. W pierwszej kolejności łączy się żółtka, tłuszcz, cukier i spirytus, a następnie dodaje mąkę. Całość zbija się drewnianym wałkiem, ok. 15 minut. Gdy już ciasto staje się elastyczne, należy pozostawić je na godzinę w chłodzie, po czym cienko rozwałkować (na grubość około 2 mm), formować faworki i smażyć na smalcu lub sklarowanym maśle ewentualnie oleju (na tzw. głębokim tłuszczu). Wyjmować widelcem, oąaczyć na bibule, posypać cukrem pudrem. Usmażone faworki powinny być kruche i lekkie.
Łatwe pączki to nasza kolejna karnawałowa propozycja. Potrzebne składniki: 50 dag mąki, 2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia, 15 dag cukru, aromatyczna esencja (np. migdałowa), 3 jajka, szczypta soli, 15 dag masła, olej do głębokiego smażenia. Masło utrzeć z cukrem. Mąkę zmieszać z proszkiem, dodać do masła, wbić jajka. Wyrobić mikserem najpierw na niskich obrotach, potem chwilę na wysokich. Dodać esencję, wyrobić ciasto ręką, uformować wałeczki. Odkrawać po kawałku ciasta, formować kulki, wrzucać na rozgrzany olej, usmażyć. Wyjmować łyżką cedzakową, układać na bibułkowych serwetkach, żeby ściekł nadmiar tłuszczu. Jeszcze ciepłe posypać cukrem pudrem.
(eg)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze