Trzeci kwartał przyszłego roku to realny termin rozpoczęcia w Płocku działalności filii Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Będzie ona miała swoją bazę na terenie południowej części lotniska płockiego Aeroklubu w pobliżu ulic Bielskiej i Targowej. Tak, aby w razie potrzeby łatwy dojazd do bazy miała karetka naziemna. O potrzebie utworzenia w Płocku takiej filii dyrekcja płockiej stacji pogotowia ratunkowego mówiła już od wielu lat. – Właściwie od dwóch lat trwają już intensywne starania w tym kierunku. Prowadzone są rozmowy, negocjacje i wymiana pism. Wszystko jest na dobrej drodze. Nasza propozycja zyskała akceptację ministerstwa oraz dyrektora Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Mamy wsparcie ze strony władz sejmiku województwa mazowieckiego, władz miasta – powiedział Kajetan Górzyński, dyrektor płockiej stacji Pogotowia Ratunkowego. Największą trudnością w całym przedsięwzięciu były kwestie finansowe i te związane z pozyskaniem terenu pod przygotowanie bazy. Na szczęście tu z pomocą przyszły władze sejmiku i miasta. Środki na wybudowanie bazy, hangaru dla śmigłowca, budynku dla stacjonującego przez całą dobę zespołu ratowniczego przekazał marszałek województwa mazowieckiego. Tu koszty szacowane są na około trzy i pół miliona złotych. Właściciele terenu (samorząd miasta i aeroklub) zgodzili się na przekazanie terenu pod budowę bazy. Koszty związane z funkcjonowaniem filii będzie ponosiło Lotnicze Pogotowie Ratunkowe, które jest dotowane ze środków rządowych. Jak zapowiada dyrektor Górzyński, jeszcze w tym roku będą zakończone procedury związane z prawami własnościowymi terenu, opracowaniem dokumentacji technicznej, ewentualnie doprowadzeniem wszystkich mediów. W roku przyszłym rozpoczną się prace obejmujące zabudowę terenu przeznaczonego pod potrzeby filii. Płockie powietrzne ratownictwo będzie składało się z jednego zespołu ratowniczego. Łącznie zatrudnionych będzie około piętnastu – szesnastu osób: piloci, pielęgniarki, ratownicy medyczni. Płocka filia będzie obsługiwała teren w rejonie Płocka, Żuromina, Włocławka, Kutna. – Będzie to obszar znacznie większy niż ten, na którym działamy w ramach ratownictwa naziemnego. Helikopter będzie wykorzystany nie tylko w sytuacjach konieczności transportu do wysokospecjalistycznych placówek, ale także transportu, na przykład do Szpitala Wojewódzkiego na Winiarach. W godzinach szczytu, przy tak dużym natężeniu ruchu transport powietrzny dotrze znacznie szybciej niż transport kołowy. W sytuacjach, gdy liczy się każda minuta, ma to nieocenione znaczenie – powiedział Kajetan Górzyński. Obecnie najbliższe bazy Lotniczego Pogotowia Ratunkowego znajdują się w Warszawie, Łodzi, Bydgoszczy. Płock, jak mówi dyrektor Górzyński, jest białą plamą na mapie lotniczego ratownictwa medycznego. Rosnące natężenie ruchu, obecność potężnych zakładów rafineryjnych, biegnących w tym rejonie zbiorników paliwowych, bliskość włocławskich zakładów azotowych, uruchomienie nowej przeprawy mostowej i w następstwie nasilenie ruchu stwarza spore zagrożenie. – To wszystko pokazuje, że merytorycznie obecność lotniczego pogotowia ratunkowego jest jak najbardziej uzasadniona w tym rejonie – powiedział Kajetan Górzyński. rad
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze