Reklama

Kapitalny Sklep – idea, która przekonała płocczan do działania i pomocy. Płockie eldorado poszukiwaczy skarbów

W Płocku od 5 lat działa Kapitalny Sklep. Jego fani zgodnie podkreślają, że jest on nie tylko „kapitalny”, ale też unikalny. Nie ma drugiego takiego w kraju, a może nawet i na świecie. W czym tkwi jego fenomen? W idei, którą z powodzeniem zaszczepiła w Płocku Beata Olszewska, prezes Stowarzyszenia Wolontariuszy Kapitał Ludzki. Pomysł jest prosty – pomoc dzieciom z placówek opiekuńczo-wychowawczych. Przy okazji dzieje się jednak wiele innych pozytywnych zjawisk, w tym ciągła i nieustająca dbałość o środowisko. Bo „Kapitalny sklep” to prawdziwa kraina spełnienia dla poszukiwaczy skarbów, jak i dla tych, którzy swoje skarby chcą tam zostawić...

Aby zrozumieć ten fenomen, warto odwiedzić Kapitalny Sklep. Jeden z punktów mieści się na pierwszym piętrze płockiej Galerii Wisła. Trudno go wyłuskać w przestrzeni pośród wielu sklepów topowych marek. Także i tutaj w przeszklonej witrynie stoją manekiny przystrojone w modne stylizacje. W środku pod ścianami na rzędach wieszaków wiszą kolorowe ubrania. Są oddzielne działy dla kobiet, mężczyzn i dzieci. Panie jak zwykle buszują w sukienkach. Do wyboru mają i kreacje wyjściowe, i do biura, krótkie i długie, z dekoltami i bez. Na dziale męskim szybko schodzą stroje sportowe. A dla dzieci rodzice znajdą tu nie tylko ubranka. Na stołach rozstawione są bowiem kolorowe zabawki i gry. Zawsze przyciągają one uwagę maluchów, gdy mamy przeglądają ubrania na wieszakach. Oczywiście skutek jest jeden. Mama wychodzi z torbą pełną zakupów, a dzieci z uśmiechem na twarzy i z wypatrzonymi przez siebie gadżetami. Wszyscy klienci - i mali, i duzi - są więc zadowoleni.

Ale w Kapitalnym Sklepie na samym wejściu jest jeszcze jeden stół, też wypełniony po brzegi. Grzbiety książek tworzą kolorową paletę, w której każdy znajdzie coś dla siebie do poczytania. Książki kucharskie, poradniki psychologiczne, książki podróżnicze. Wiele osób zagląda tu specjalnie po lektury szkolne, ale też po biografie znanych ludzi. Ostatnio klientka pytała o biografię Danuty Wałęsy i szczęśliwym trafem taka pozycja się znalazła. A może jest „Wiedźmin” Sapkowskiego? Bardzo proszę! Ile tomów zapakować?

Reklama

Kapitalny Sklep w Galerii Wisła ma swój niepowtarzalny klimat

To prawdziwa kraina szczęśliwości dla osób, które uwielbiają eksplorować, odkrywać i trafiać na okazje. Zawsze coś się znajdzie w szufladach wielkiej, masywnej, drewnianej szafy ustawionej pod ścianą. Szuflady są tylko lekko odsunięte. Osoby, które są tu pierwszy raz na zakupach, przyznają, że boją się nieco po nich myszkować. Stali bywalcy po prostu zaglądają i trafiają na ukryte tam czapki, serwetki, obrusy. Jeśli tutaj nie uda się znaleźć niczego ciekawego, na eksplorację czeka jeszcze druga komoda wypełniona bibelotami, talerzykami czy świecznikami. Wracające do mody kryształy z czasów PRL-u też się trafiają. Dobrze wiedzą o tym kolekcjonerzy. Ich wizyty w Kapitalnym Sklepie to również norma...

Reklama

Nawet przy kasie czeka na klientów pokusa w formie ogromnej szkatułki ze skrytkami, w której można znaleźć biżuterię. Raz trafić można na bransoletki z kamieni szlachetnych, innym razem na srebrne kolczyki i pierścionki. Ale świetnie sprzedają się też wszelkie ozdoby w stylu hand made.

To wszystko są rzeczy z drugiej ręki

Aż trudno uwierzyć, że to wszystko są rzeczy z drugiej ręki. Używane, zalegające w domach, niepotrzebne po jednym sezonie... Cóż z tego, skoro są tak ładne, tak ciekawe i tak poszukiwane. Świadczy o tym spory ruch klientów w Kapitalnym Sklepie, który w wielkiej, płockiej galerii handlowej wcale nie czuje konkurencji znanych sieciówek przepełnionych tylko nowymi rzeczami z najnowszych kolekcji. Dobry towar sam się obroni. Poza tym świadomość Polaków też się zmieniła. Szukają dobrej jakości, wybierają rzeczy wyjątkowe i unikatowe, przy okazji jeszcze w rozsądnej cenie.

Reklama

- W Kapitalnym Sklepie ceny nie szybują w kosmos. Są przyjazne. Książki za 15 zł, sukienki za 30 zł, ubranka dla dzieci po 6 zł. I jeszcze wiadomo, że kupowana tutaj odzież przeszła już kilka prań i w jakim jest stanie. Ile razy nowe rzeczy kupowane w markowych sklepach po pierwszym praniu nadają się jedynie do chodzenia po domu? – mówi napotkana w sklepie klientka.

To dobry znak zmian w naszej świadomości, że patrzymy na jakość, nie wyrzucamy pieniędzy w błoto, dbamy o środowisko, bo dając drugie życie rzeczom używanym, nie przyczyniamy się do marnowania choćby cennej wody. Czy wiecie, że według WWF, aby wyprodukować przeciętny bawełniany T-shirt, potrzeba 2700 litrów wody. Jest to ekwiwalent wody pitnej dla jednej osoby na 900 dni! A ile wsiąka wody przy produkcji pary jeansów? To 10 tysięcy litrów wody! Nie liczmy dalej, bo wpadniemy w obłęd. Cieszmy się, że jest ruch w Kapitalnym Sklepie, którego sieć w Płocku się rozrasta. To nie tylko jeden punkt w centrum handlowym, ale też drugi sklep przy ul. Tysiąclecia oraz kolejny przy ul. Dworcowej.

Reklama

Te adresy znają doskonale nie tylko kupujący. To tutaj płocczanie przynoszą rzeczy, które pojawiają się potem na wieszakach. Przyjmowane są rzeczy dobrej jakości, choć zdarzają się osoby, które chcą się pozbyć zalegających im w szafach starych, zniszczonych ubrań. Na szczęście, to marginalne wyjątki. Duża w tym zasługa idei przyświecającej Kapitalnym Sklepom. Można tu oddać rzeczy, które są potem sprzedawane, a cały dochód przeznaczany jest na pomoc dzieciom z placówek opiekuńczo-wychowawczych. Po prostu nie wypada przy takiej szlachetnej akcji podrzucać tutaj śmieci. Każda z oddanych tu rzeczy jest „odkurzana” i staje na sklepowych półkach, czekając na nowego właściciela za naprawdę niewielkie pieniądze. 

Manekin-witacz zaprasza do szukania skarbów

Reklama

Stowarzyszenie Wolontariuszy Kapitał Ludzki stworzyło w ten sposób charytatywny i jednocześnie proekologiczny system naczyń połączonych. Pomaga stowarzyszenie, prowadząc sklepy charytatywne. Pomagają ci, którzy przynoszą tutaj rzeczy, jak i ci, którzy je kupują. Dochód ze sprzedaży stowarzyszenie przeznacza na pomoc wychowankom domów dziecka czy placówek opiekuńczo-wychowawczych w usamodzielnianiu się. Największym osiągnięciem jest to, że udało się kupić mieszkanie dla wychowanka domu dziecka. Udało się też z powodzeniem przekonać płocczan do dobrych działań, tj. dawania rzeczom drugiego życia.

Bezpieczna planeta w Kapitalnym Sklepie

Pierwszy Kapitalny Sklep powstał w Płocku w 2018 roku. Po kilku latach można stwierdzić, że jego otwarcie to był strzał w dziesiątkę. Na zakupy wpada tutaj czasem Sandra Panuś, znana płocka stylistka, która na wielu organizowanych przez nią spotkaniach podkreśla, że jej  szafa w 80% składa się z ubrań z drugiej ręki. W Płocku ma kilka ulubionych punktów. Są to typowe sklepy z odzieżą używaną. Ale docenia też w Płocku inne inicjatywy, które pokazują, że zmienia się coś w ekoświadomości mieszkańców. I to też się chwali. Jako przykład podała tutaj właśnie Kapitalny Sklep – za możliwość oddania w to miejsce zalegających w szafie, niepotrzebnych rzeczy, jak również za prowadzenie akcji charytatywnej. Chwali również sklep za wprowadzenie toreb ekologicznych.

Reklama

To kolejne działanie Kapitalnego Sklepu. Jak mówią wolontariusze, ten, kto je nosi, po prostu pomaga – nie tylko najbardziej potrzebującym mieszkańcom Płocka, ale i naszej planecie. 

W czym tkwi moc toreb ekologicznych?

– Każdy nasz kolejny projekt powstaje z myślą o tym, aby jeszcze więcej pomagać. I tak jest właśnie z naszą ekologiczną „Torbą z Kapitałem”, która jest oczywiście sprzedawana w naszym charytatywnym Kapitalnym Sklepie. To oznacza, że wszystkie pieniądze ze sprzedaży będą przeznaczane na pomaganie osobom potrzebującym – tłumaczy Beata Olszewska. Ale to nie koniec roli toreb. Mogą stanowić doskonały dodatek dekoracyjny, a co ważne, służyć nam przez wiele lat.

Reklama

– I tu jest druga ważna rola naszego produktu. Ekologiczne przesłanie, abyśmy nie zaśmiecali naszej planety nadmiarem niepotrzebnych rzeczy. I nie niszczyli jej naturalnych bogactw. Kolejna sprawa to kupowanie rzeczy z tak zwanej drugiej ręki, które staje się modne, ale jest przede wszystkim potrzebne, bo jesteśmy zasypani stertą niepotrzebnych rzeczy, które wyrzucamy. A można im z powodzeniem dać tak zwane drugie życie, tak jak to robimy w naszym charytatywnym sklepie – mówi Beata Olszewska.

Pierwsze torby powstały dzięki wsparciu Joanny Piotrowskiej, właścicielki Pracowni Dekoracyjnej Satelita Design, która przekazywała wolontariuszom materiały i tkaniny pozostające w jej pracowni. Potem ten pomysł ewoluował. Do produkcji toreb zaczęto wykorzystywać odzież, która nie znalazła nabywców. Dzięki temu zabiegowi torby zyskały np. kolorowe uszy, podszewki czy inne ozdobne dodatki. 

Reklama

Ten zabieg obudził też dalszą kreatywność zespołu, który postanowił tworzyć własne, autorskie łapacze snów, poduszki, gryzaki dla psów. Do wszystkich tych rzeczy materiały znalazły się w sklepie. Tu po prostu nic się nie marnuje. Nie trzeba się również martwić tym, że nie cały towar znika z wieszaków. Dodatkowo dalej można zarabiać, bo wszystkie te produkty również znajdują swoich nabywców. 

To tylko niektóre pomysły Stowarzyszenia Wolontariuszy Kapitał Ludzki na to, jak działać i jak skutecznie przekonywać do działania innych. Czekamy na kolejne…

Reklama

 

 

Fot. Archiwum Kapitalny Sklep

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości