Reklama

Jesienne nalewki

27/09/2017 11:18
Ciągle pada, wilgoć przenika przez każdą materię. Nawet owoce, których bogactwa dostarcza początek jesieni, nie kuszą słodyczą, gdyż za mało zaznały słońca. Jednak ta wyjątkowo zła aura nie zaszkodziła owocującym dereniom. Krzewy tej rośliny obsypane są czerwonymi, jędrnymi kulkami, które połyskują, ukryte w gąszczu zielonych liści. Niestety dereniowe owoce nie są atrakcyjną propozycją do bezpośredniego spożycia, chyba że gustujemy w kwaśno-cierpkich smakach. Za to są wyśmienitym materiałem do przetwórstwa. Z owoców derenia można sporządzić np. konfitury, dżemy i soki. Owoce te można też konserwować w soli i spożywać zamiast oliwek lub kisić jak ogórki (ten sam przepis). Jednak najwspanialszy efekt uzyskujemy przygotowując z nich nalewkę. To dla niej w szlacheckich parkach sadzono dereniowe krzewy, aby w stosownym czasie móc z ich owoców przygotować zapas dereniówki. Dzisiaj nalewka ta powraca do łask jako zapomniany, nieco egzotyczny napój. Chyba w czas, gdyż zimna, wilgotna jesień sprzyja przeziębieniom, które można leczyć całkiem przyjemnie, bo właśnie dereniówką. Nalewka ta nie tylko wzmacnia układ odpornościowy, ale też zbija gorączkę. Zatem lepiej zaopatrzyć się w naturalny lek, niż później czerpać z zasobów niesmacznych medykamentów lokalnej apteki.

Dereniówka
Skład:
< 1/2 kg owoców derenia jadalnego;
< 1/2 l spirytusu;
< 1/2 kg cukru;
< 700 ml wody.

Wykonanie:
Dojrzałe owoce derenia (powinny być intensywnie czerwone, niektóre wręcz przechodzące w kolor czarnych wiśni), płuczemy w zimnej wodzie i osuszamy. Następnie każdy owoc nakłuwamy wykałaczką w kilku miejscach (to ułatwi wydostanie się soku z owocu). Nakłute owoce wsypujemy do słoja i zalewamy spirytusem. Słój odstawiamy w ciemne miejsce na miesiąc. Po tym czasie zlewamy nalew do osobnej butelki, a owoce zasypujemy cukrem i czekamy tydzień, aż puszczą sok. Sok odcedzamy i łączymy go razem z nalewem spirytusowym i wodą. Tak przygotowaną nalewkę odstawiamy na tydzień, po czym filtrujemy ją przez watę i w tej przefiltrowanej postaci odstawiamy na pół roku, aby dojrzała. Dereniówka jest nalewką, która lubi czas, i im bardziej odwleczemy czas jej konsumpcji, tym stanie się lepsza.

[ads1]

Dereń jadalny (cornus mas) nie jest naszą rodzimą rośliną. W stanie dzikim rośnie na suchych zboczach gór płd.-wsch. Europy i płd.-zach. Azji. Najbliższe naturalne stanowiska tej rośliny występują na Ukrainie i Słowacji. Szczególnie dużą popularnością cieszy się wśród sadowników na Ukrainie, stąd właśnie tam powstaje wiele jej odmian, np. o różnych kolorach owoców, różnych terminach dojrzewania bądź o owocach z łatwo odchodzącą pestką. W położonym o około 10 km od Przemyśla arboretum w Bolestraszycach organizowany jest od kilku lat (zwykle na początku września) Festiwal Derenia. W trakcie tej imprezy można zaopatrzyć się w sadzonki różnych odmian derenia (nawet takich o żółtych owocach), jak też spróbować wielu dereniowych przetworów. Pamiętajmy, będąc w arboretum, o obejrzeniu wyjątkowego, jak na polskie warunki, dereniowego starodrzewu.
dr Izabela Chudzyńska
etnolog, antropolog jedzenia
fot. Piotr Chudzyński
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości