Reklama

Jakie są największe grzechy uczniów? Podsumowanie I etapu nauki zdalnej w szkołach

06/01/2021 16:22

Za kilkanaście dni koniec pierwszego semestru nauki. W szkołach trwa przygotowanie do wystawiania ocen. A my sprawdzamy, jak ten pierwszy etap zdalnej nauki wypadł w płockich szkołach. Z podsumowania wynika, że w Płocku zdarzały się pojedyncze przypadki, kiedy nie był realizowany obowiązek szkolny. Tak jak i w wielu innych szkołach w całym kraju Płocka nie ominął problem biernego udziału uczniów w zajęciach. Ten, jak się dowiedzieliśmy, najczęściej dotyczył uczniów klas starszych. W pojedynczych przypadkach pedagog szkolny odwiedził uczniów w domach rodzinnych, skorzystano z pomocy kuratorów rodzinnych, dzielnicowych. 

Zatem - jak w Płocku wygląda sytuacja z udziałem uczniów w zajęciach online? Jak mówi Agnieszka Harabasz, dyrektor wydziału edukacji i kultury Urzędu Miasta Płocka, zdecydowana większość uczniów szkół podstawowych regularnie uczestniczy w zajęciach online. Dzieci z orzeczeniami o potrzebie kształcenia specjalnego mają możliwość korzystania z nauki zdalnej na terenie szkoły przy wsparciu nauczycieli wspomagających lub innych specjalistów. 
Podsumowując pierwszy semestr zdalnej edukacji dyrektor Harabasz mówi, że jeśli chodzi o udział uczniów w zajęciach, to w pojedynczych przypadkach pedagog szkolny odwiedził uczniów w domach rodzinnych, skorzystano z pomocy kuratorów rodzinnych, dzielnicowych. – Jeżeli pojawiają się takie problemy, są one na bieżąco rozwiązywane przez dyrektora szkoły, wychowawcę, pedagoga lub psychologa szkolnego przy współpracy z rodzicami uczniów – wyjaśnia Agnieszka Harabasz. 
Najczęściej przyczyną takich sytuacji i problemów z udziałem uczniów w zajęciach był różny stan techniczny urządzeń, z których korzystają uczniowie lub czasowe ograniczenia w dostępie do internetu. Ale tu uczniowie mieli wsparcie ze strony samorządu miasta, bo w przypadku problemów technicznych szkoły wypożyczają rodzicom niezbędny sprzęt do nauki online (laptopy, komputery stacjonarne, tablety). – Dla uczniów, którzy mają problem z dostępem do internetu lub ich warunki domowe nie pozwalają na realizację zdalnego nauczania w domu, zorganizowano naukę zdalną na terenie szkoły – tłumaczy dyrektor Harabasz. 
Ale to nie tylko sprzęt był powodem mniejszej aktywności uczniów. To jak przekazywali nauczyciele także zauważalny wśród niektórych uczniów spadek motywacji do nauki, pojawiające się obniżenie nastroju, niechęć do nawiązywania kontaktu z klasą lub nauczycielami, brak samodyscypliny, zbyt duża ilość bodźców zewnętrznych, trudne warunki mieszkaniowe, niewydolność wychowawcza rodziców, brak jakiejkolwiek chęci współpracy ze szkołą. – Wszelkie takie sytuacje są na bieżąco monitorowane przez wychowawców, oferowana jest pomoc odpowiednich specjalistów – mówi dyrektor wydziału edukacji i kultury UMP.
W monitorowaniu takich przypadków pomaga systematyczne sprawdzanie frekwencji przez nauczycieli, analiza nieobecności, ocen i uwag uczniów, spotkania pedagogów i psychologów szkolnych na platformach edukacyjnych z uczniami wymagającymi wsparcia, spotkania z rodzicami w szkole z udziałem pedagoga, dyrektora szkoły. – W sytuacji licznych nieobecności ucznia na zajęciach można podjąć następujące działania: kontakt nauczyciela lub wychowawcy z rodzicem, wizyta pedagoga szkolnego w domu rodzinnym, poinformowanie dzielnicowego o zaistniałej sytuacji, kontakt z asystentem rodzinnym, kuratorem sądowym, korzystanie z pomocy przedstawicieli instytucji wspierających rodzinę, w ostateczności skierowanie pisma do sądu rodzinnego i nieletnich o braku realizacji obowiązku szkolnego – przedstawia zakres możliwych działań w takiej sytuacji dyrektor Harabasz. 
W Płocku zdarzały się pojedyncze przypadki, kiedy nie był realizowany obowiązek szkolny przez uczniów. Ale na bieżąco wyjaśniano przyczyny nieobecności uczniów i podejmowano odpowiednie działania w zależności od indywidualnej sytuacji uczniów. Nauczyciele musieli sobie także radzić z pozorowanym udziałem uczniów w lekcji. Czyli zgłaszającym obecność podczas sprawdzania listy, ale bez aktywnego udziału, dosypiającymi, jedzącymi śniadania, grającymi w gry podczas zajęć. Tu jak mówi dyrektor Harabasz nauczyciele na różne możliwe sposoby starali się aktywizować uczniów. – Chociażby poprzez to, że w trakcie zajęć uczniowie odpowiadają na pytania, odsyłają materiały, karty pracy, wykonują inne zadania i polecenia. Ale rzeczywiście niektórzy nauczyciele  zgłaszają problem biernego udziału uczniów w zajęciach, jednak nie mogą zmusić uczniów do używania kamer. Najczęściej problem ten dotyczy uczniów klas starszych – mówi szefowa wydziału edukacji płockiego Urzędu Miasta. 
rad
fot. www.freepik.com

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości