Jeszcze kilka miesięcy temu szatnie płockiej Jagiellonki absolutnie nie przypominały swoim wyglądem miejsca, które można od kilku dni już odwiedzać. Po gruntownym remoncie właśnie tu mieści się szkolne muzeum Jagiellończyków. – Dziś to miejsce jest opowieścią o historii szkoły, miasta, płockiej oświaty i wielu niezwykłych ludzi. Dzięki zaangażowaniu i dobrej współpracy tak Jagiellonka, jak i Płock zyskały wyjątkowe miejsce – mówił podczas pierwszego spotkania w muzeum szkoły prezydent Płocka Andrzej Nowakowski. Projekt zrealizowano dzięki pozyskanym środkom unijnym. Całość prac związanych z przygotowaniem pomieszczeń to koszt ponad 600 tysięcy zł, z czego ponad pół miliona złotych stanowiły środki unijne. Zadowolenia z finału projektu nie krył dyrektor Jagiellonki Mirosław Piątek, który prezydentowi Nowakowskiemu przekazał symboliczny klucz. – W miejscu, gdzie dziś stoimy, była goła ziemia. Pracy był ogrom. Bardzo dziękuję naszym historykom i polonistom, którzy włożyli wiele pracy w przygotowanie tego miejsca. To, co teraz widzimy, wymagało wiele czasu i pracy. Począwszy od robienia projektów wstępnych poprzez finalizowanie wszystkich spraw. Ale opłacało się i już dziś wiemy, że taki projekt był potrzebny. Co drugi – trzeci dzień mamy telefon i przekazywane są kolejne dary związane ze szkołą z najróżniejszych miejsc w Polsce. Także od tych zupełnie niezwiązanych z Jagiellonką – mówił dyrektor Piątek. Ostatni nabytek do muzealnych zbiorów to album Jagiellończyków z 1920 roku. rad
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze