Reklama

IV liga - Ostrovia Ostrów – Kasztelan Sierpc 0:0

31/05/2001 12:21
Kasztelan: Pakieła, Haliński, Hofman (7 Cichocki, 70 Kwiatkowski), Michalski, Obczyński, Kraska, Świtkiewicz, Majchrzak, Bielecki, Markowski.Od początku spotkania zaatakowali piłkarze Ostrovii i to oni w pierwszych minutach stworzyli dwie sytuacje do zdobycia bramki. Najpierw strzał głową napastnika gospodarzy obronił Pakieła, a chwilę później wyszedł obronną ręka z groźnej sytuacji. W 26 min. Bielecki uderzył z dystansu, ale piłka minęła bramkę. W II połowie gra się wyrównała, a zawodnicy obu drużyn stworzyli dwie dobre sytuacje do zdobycia goli. W 88 min. Michalski przeniósł piłkę nad poprzeczką. - Jesteśmy zadowoleni z remisu uzyskanego na wyjeździe – powiedział po spotkaniu Tadeusz Borkowski, kierownik drużyny Kasztelana, - a najlepszymi zawodnikami w sierpeckim zespole okazali się być: Pakieła w bramce oraz Kraska i Majchrzak. Błękitni – Wkra 1:1 (1:1) Bramka: 18 min. Krzywkowski Błękitni: Petera, Domżałowicz, Krzywkowski, Trzybiński, Więckiewicz, Borkowski, Figurski, Kłys, Kieres (87 Opasiński), Robak, Świtkiewicz. - Jesteśmy trochę rozgoryczeni – podsumował pojedynek Jerzy Wiśniewski prezes Błękitnych Gąbin, - bo liczyliśmy na zwycięstwo, szkoda punktów. My stale walczymy o utrzymanie się w lidze i choć ostatnie decyzje PZPN sprawiły, że pozostają dwie grupy w warszawskim okręgu w IV lidze, to i tak będziemy grać do końca. Pierwszego gola zdobyli goście w 10 min. spotkania. Krzywkowski poszedł do przodu, nie zdążył wrócić, co wykorzystali przeciwnicy. Bramka dla gospodarzy padła po stałym fragmencie gry. Błękitni przez resztę meczu atakowali, ale nie zdołali pokonać bramkarza gości. Stoczniowiec – Narew Ostrołęka 2:3 (2:0) Bramki: 11 min. Raczkowski, 45 min. Kamiński Stoczniowiec: Cichowicz, Górnicki, kania, Grabowski, Kiełbasa, pawelec (46 Dąbrowski), Raczkowski, Mendelka (80 Nalepka), Przygudzki, Widzyński (46 Słowikowski), Kaminski (60 Dąbkowski). - Zamiast o mistrzostwo grupy – podsumowywał spotkanie trener drużyny Leszek Kędzierski, - walczymy o miejsce w środkowej części tabeli. Jest to młody zespół i w tym momencie wyszedł brak doświadczenia, co uniemożliwiło pokonanie przeciwnika. Pierwsza połowa upłynęła pod znakiem przewagi gospodarzy. W 11 min. po akcji Kamińskiego piłkę wpakował do siatki Raczkowski, a ustalił wynik I połowy Kaminski, który wykonywał rzut wolny zza linii pola karnego. W 70 min. przy stanie 2:1 dla Stoczniowca Raczkowski nie strzelił rzutu karnego, a dwie kolejne bramki goście zdobyli po prostych błędach piłkarzy Stoczniowca. Gospodarze mogli rozstrzygnąć jeszcze ten pojedynek na swoją korzyść, ale dwa razy w sytuacji sam na sam Kiełbasa przegrał pojedynek z bramkarzem gości. Jol.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości