Stoczniowiec – Wkra Żuromin 2:1 (1:0) Bramki: Sudomir 36, Dąbrowski 81, bramka dla gości padła w 90 min. z rzutu wolnego. Stoczniowiec: Cichowicz – Górnicki, Skout, Grabowski, Dąbrowski (87 Rakowski), Kiełbasa, Raczkowski, Pawelec, Widzyński (55 Przygudzki), Sudomir (80 Jędrzejewicz), Dąbkowski (55 Kamiński).Zdaniem trenera Leszka Kędzierskiego, widać już po drużynie trudy tego sezonu. Piłkarze są zmęczenie, brakuje im skuteczności i świeżości, czekają na koniec rundy, zwłaszcza że jesień była dla nich bardzo korzystna. W tej kolejce pauzowały Łomianki, a to oznacza, że Stoczniowiec ma tylko dwa punkty straty do lidera. Stoczniowiec miał sporo niewykorzystanych sytuacji. W 25 min. idealną piłkę dostał Sudomir od Dąbrowskiego, ale strzelił tuż obok słupka. W 36 min. Sudomir już nie zawiódł. Tym razem otrzymał podanie od Dąbkowskiego i pewnie pokonał bramkarza gości. Nie były to jedyne okazje do zdobycia bramki. Kamiński znalazł się sam na sam z bramkarzem gości, ale strzelił w poprzeczkę, chwilę później Dąbrowski, również w sytuacji sam na sam posłał piłkę w boczną siatkę. Gola gospodarze stracili po rzucie wolnym. Po wznowieniu akcji od środka, były szanse na podwyższenie wyniku, ale sędzia nie odgwizdał ewidentnego karnego na Raczkowskim. - Z utęsknieniem czekamy na koniec rundy, dobrze, że została już tylko jedna kolejka – powiedział po meczu trener Leszek Kędzierski. – Ten mecz mogliśmy wygrać wyżej, ale graliśmy osłabieni brakiem Kani, który pauzował za kartki, Lewandowskiego, który leczy urazy i Przygudzkiego, który z powodu ważnych spraw rodzinnych, spóźnił się na mecz. Kasztelan – GKP Targówek 2;2 (2:2) Bramki: Majchrzak 23 (karny), Koperek 44 (dla Kasztelana) oraz Wysocki 40, Tankiewicz 42 min. Kasztelan: Pakieła, Haliński, Grzelak, Obczyński, Kraska, Świtkiewicz, Majchrzak, Bielecki, Koperek, Szychowski, Markowski (71 Trzciński). Podziałem punktów zakończyło się spotkanie sierpeckiego Kasztelana z Targówkiem Warszawa. Pierwszą bramkę zdobył w 23 min. Jacek Majchrzak z rzutu karnego, który sędzia podyktował za faul na Arturze Markowskim. W 40 min. sierpecka obrona nie upilnowała Jacka Wysockeigo, który z 14 m pewnym strzałem pokonał Piotra Pakiełę. W chwilę później to samo zrobił Tomasz Tankiewicz. Prowadzeniem goście cioeszyli się tylko dwie minuty. Tuż przed przerwą Jacek Majchrzak wymanewrował obronę Targówka, podał do Rajmunda Koperka, a grający trener, technicznym strzałem, zdobył wyrównującego gola. Zespół Kasztelana mógł to spotkanie rozstrzygnąć na swoją korzyść, lecz na przeszkodzie stanął bramkarz gości, na dodatek wychowanek Stoczniowca, który obronił kilka groźnych strzałów Roberta Bieleckiego, Artura Markowskiego, Jacka Szychowskiego i Jacka Majchrzaka. jol
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze