Na św. Jakuba, tj. 25 lipca, przypada zwyczajowo początek polskich żniw. Jednak nie jest to data bezwzględnie obowiązująca, gdyż oziminy potrafią dojrzewać wcześniej. Niemniej na Jakuba w polu powinni znaleźć się wszyscy. Do czasu II wojny światowej zwracano uwagę na dzień rozpoczęcia prac żniwnych. Najlepszym dniem na to – była poświęcona Matce Bożej – sobota. Zboże żęto wówczas od świtu aż po zmrok. Przy czym, w południe konieczna była przerwa, bowiem praca o tej porze była niebezpieczna. W tym czasie po miedzach hasały południce. One to potrafiły zadusić śpiącego żniwiarza, porwać, bądź zamienić dziecko pozostawione bez opieki. Oprócz nich grasowały też dziwożony, które wabiły tańcem. Ten kto skusił się na kontakt z nimi mógł zatańczyć się na śmierć, ewentualnie postradać zmysły. Tak to działały dziwożony, zaś żony w tym czasie przynosiły pracującym pożywną strawę. Taką jak na przykład zdrowe i pożywne kotlety wieprzowe z bobem.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze