Reklama

Graniczna: to nie film, tylko same kłopoty

26/06/2013 10:45
Życie nad rozlewiskiem
„Zwracamy się z prośbą o naprawę i przystosowanie nieremontowanego odcinka ul. Granicznej po stronie Zakładu Energetycznego do użytku mieszkańców”. Tak rozpoczyna się pismo, które zdesperowani właściciele domków jednorodzinnych przynieśli do Urzędu Miasta, Miejskiego Zarządu Dróg i Tygodnika Płockiego. Dla nich życie nad rozlewiskiem to nie sielanka, ale codzienne zmaganie się z wodą, która zalewa im domy, piwnice, podwórka, szamba oraz drogę.
Trudno było uwierzyć w opowieści mieszkańców, którzy żyją w środku miasta, a przed wyjściem z domu muszą założyć kalosze. Trudno uwierzyć, że noszą na rękach dzieci do przedszkola, bo o przejechaniu wózkiem nie mają co marzyć. I to nie dlatego, że nie ma chodnika, ale dlatego że na całej szerokości drogi nawet po najmniejszym deszczu stoi ogromna kałuża.
Czerwcowe ulewy w całym mieście były prawdziwym testem dla studzienek ściekowych. Niestety nie wszystkie zdały egzamin przy odbiorze ogromnych ilości deszczówki. Zapchane studzienki nie dawały rady odbierać hektolitrów wody. To, co dokuczało płocczanom w czasie ulewy, mieszkańcy ul. Granicznej mają na co dzień. Wystarczy najmniejszy, nawet wiosenny deszczyk, by właściciele części domów zmieniali buty na kalosze.
Wielka kałuża całkowicie uniemożliwia przejście ul. Graniczną. Przed przeszkodą spotykamy kilka osób, które już mają dosyć walki z urzędnikami. – Od wielu lat prosimy o remont drogi – słyszymy.
– Od czasu do czasu przyjeżdża jakiś spych i zrównuje drogę, ale to rozwiązanie tylko na chwilę. Część ulicy jest w dołku. Z jednej strony Zakład Energetyczny pobudował sobie parkingi i dojazdy i przy okazji zniszczono drenaż. U nich jest sucho, ale nam to tylko pogorszyło warunki. Teraz cała deszczówka spływa do tej kałuży oraz do naszych piwnic, na podwórka. Pompy wypompowują wodę cały czas, bo nie ma szans by dodzwonić się do straży. My już przyzwyczailiśmy się radzić sobie sami, ale wszystkich problemów nie rozwiążemy.
A jest ich bardzo dużo. Kłopoty rozpoczęły się przed laty, gdy została pobudowana droga dojazdowa do mostu przez Wisłę. – Jesteśmy przekonani, że nikt nawet nie zrobił badań, jak budowa drogi może wpłynąć na ekosystem. Została zaburzona równowaga, a teraz efekty bezmyślności urzędników ponosimy my – dodaje sąsiad. – Jeśli do tego dodać wodę spływającą z ul. Górnej i Wodnej, to trudno się dziwić, że tu powstaje wielka kałuża.
Rozlewisko jest duże, nie wysycha nawet w czasie upałów. Ponieważ nie ma tu kanalizacji, część wody spływa do szamba. – Co tydzień wzywamy szambiarkę, a to kosztuje. Miesięcznie wydajemy 400 zł tylko za opróżnienie pojemników. Chyba zaczniemy wylewać na ulicę, bo nas nie stać na tak wysokie rachunki, albo zaczniemy faktury wysyłać do prezydenta. Może wtedy zainteresuje się naszym problemem – mówi jedna z pań, a wtóruje jej właściciel firmy mieszczącej się przy ulicy Granicznej.
Młoda kobieta opowiada, że nosi dzieci na rękach, bo o przejechaniu wózkiem nie ma mowy, a innej drogi do przedszkola nie ma. – Mam umowę z sąsiadką, że zostawiam u niej kalosze, bo głupio w słoneczny dzień paradować ulicami w takim obuwiu. Wracam i znów zamieniam buty na kalosze.
Wielu mieszkańców ulicy mieszka tam od dzieciństwa. – Pamiętam, że w 1996 roku zbierane były pieniądze na podłączenie miejskiej kanalizacji, ale do dziś nic nie zrobiono. Gdyby były tu studzienki, to na pewno rozlewisko byłoby mniejsze – mówi jeden z mieszkańców. – Teraz nawet gdyby droga została porządnie wyremontowana, to i tak na wiele się to nie zda, jeśli nie będzie kanalizacji. Od kilku tygodni jest dodatkowy problem. Ulicą Graniczną, choć jest tam zakaz poruszania się pojazdów powyżej 3,5 ton, jeżdżą ciężkie samochody pracujące przy budowie galerii handlowej. Mają wyznaczone inne drogi, ale ta z jakiegoś powodu bardzo im pasuje.
Pod listem podpisali się wszyscy mieszkańcy ul. Granicznej, licząc, że wreszcie zainteresują urzędników swoim problemem. I to im się udało. Zareagował Miejski Zarząd Dróg. „Do obsługi budowy Centrum Graniczna zgodnie z planem i projektem czasowej organizacji ruchu powstały drogi techniczne. Wspomniany odcinek ul. Granicznej posiada ograniczenie dla pojazdów powyżej 3,5 t i nie jest przystosowany do obsługi ruchu ciężkiego. W związku z tym MZD wezwał inwestora i wykonawcę w trybie administracyjnym do zaprzestania użytkowania drogi publicznej przez pojazdy obsługujące plac budowy” – czytamy w wyjaśnieniu. Bo wjazd ciężkich pojazdów na ul. Graniczną jest nielegalny, a mieszkańcy domów mają prawo wzywać policję i straż miejską, by interweniowały. Zgodnie z zapewnieniami wystarczy zadzwonić do funkcjonariuszy i ci ukarzą niesubordynowanych kierowców mandatem w wysokości 300 zł. Do firmy budującej Galerię także wysłano pismo, w którym MZD wzywa do zaprzestania korzystania z drogi publicznej, bo została ona uszkodzona i obowiązkiem firmy będzie przywrócenie jej do stanu pierwotnego.
Wszystko musi się odbywać zgodnie z procedurami, a to oznacza, że potrzeba czasu, by wyegzekwować naprawienie drogi. Dlatego w czerwcowych planach MZD jest nareperowanie drogi tak, by mieszkańcy mieli połączenie z resztą miasta.
Samo naprawienie drogi nie rozwiąże problemu, ale jest szansa, że w niedługim czasie teren za ul. Graniczną zostanie wyposażony w infrastrukturę. W tym miejscu przewidziane jest bowiem w planach zagospodarowania budownictwo jedno- i wielorodzinne, a to oznacza, że teren najpierw zostanie uzbrojony, doprowadzone będą kanalizacja, energia elektryczna i gaz, a dopiero potem powstaną nowe budynki. Właśnie na wybudowanie kanalizacji czekają mieszkańcy ul. Granicznej. Jednak mimo że te tereny są łakomym kąskiem dla developerów, to nie ma co liczyć, że działki zostaną szybko sprzedane i ruszy budowa. Na razie więc właściciele domów z ul. Granicznej muszą się uzbroić w cierpliwość. Najważniejsze, że w konkretyzowanych właśnie planach przewidziano prace na ich ulicy i wkrótce to miejsce stanie się jednym z atrakcyjniejszych punktów miasta.    Jola Marciniak
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości