Reklama

Gotuj z Tygodnikiem Płockim. Kocham lato

04/07/2023 13:00

W pierwszej części serii „W poszukiwaniu straconego czasu” Marcela Prousta smak magdalenki przypomina bohaterowi powieści ciocię Leonię. To ją za młodu odwiedzał co niedzielę, a ona częstowała go właśnie tymi ciastkami, które zanurzał w herbacie. Po latach smak ciastka przywołuje mu jej postać z zakamarków pamięci. To doświadczenie bohatera uczeni badają od lat i zwą „fenomenem Prousta”. Po chwili refleksji każdy z nas będzie umiał wskazać te zapachy, które kojarzą mu się np. z osobą, miejscem lub czasem. Lato, które właśnie zaczyna się rozkręcać, kojarzy mi się z zapachem siana, malin i poziomek. Trwa sezon na owoce jagodowe. Teraz pachną najintensywniej i najlepiej smakują. Sięgajmy po nie i budujmy swoje oraz naszych bliskich zmysłowe wspomnienia.

Miodowe magdalenki z czerwonymi owocami w korzennym winie
Skład:

miodowe magdalenki

  • 180 g mąki;
  • 40 g mielonych migdałów;
  • 80 g cukru pudru;
  • 3 łyżki płynnego miodu;
  • 100 g płynnego, letniego masła;
  • 3 białka;
  • szczypta soli;

czerwone owoce w korzennym winie

  • 500 ml czerwonego, wytrawnego wina;
  • 50 g cukru;
  • 1 goździk;
  • gwiazdka anyżu;
  • 1 laska cynamonu;
  • 3 krążki cytryny;
  • czerwone owoce (jagody, truskawki, poziomki, maliny, porzeczki, wiśnie).

Wykonanie:
W misce mieszamy mąkę, mielone migdały i cukier puder. Następnie dodajemy płynne masło i miód. Ubijamy białka ze szczyptą soli na gęstą pianę. Wszystkie składniki dokładnie mieszamy. Formę do magdalenek smarujemy dowolnym tłuszczem. Rozkładamy ciasto do przegródek i odstawiamy w chłodne miejsce na 10 minut. Rozgrzewamy piekarnik do 160 st. C i pieczemy w nim magdalenki przez ok. 20 minut. Upieczone odstawiamy do wystygnięcia.
Wlewamy wino do rondelka, dodajemy cukier, goździk, cynamon, anyż i krążki cytryny. Zagotowujemy wino i pozostawiamy przykryte do przestudzenia. Opłukujemy i osuszamy owoce. Rozkładamy owoce do miseczek i zalewamy letnim winem. Deser podajemy z miodowymi magdalenkami (w przypadku braku czasu, możemy podać go z kupionymi w sklepie biszkopcikami).

Reklama

Magdalenki to pulchne, biszkoptowe ciasteczka, które są popularne w kilku miejscowościach we Francji oraz Hiszpanii. Za ich ojczyznę przyjmuje się położone w Lotaryngii miasteczko Commercy. Według najpopularniejszej legendy o ich pochodzeniu to na tamtejszym zamku kucharka Madeleine Simonin w 1661 roku upiekła pierwszy raz te ciastka. Jednak Magdalen, które miały użyczyć imienia tym drobnym wypiekom, było więcej. Istnieje bardziej hiszpańska historia, która wspomina o Magdalenie, która częstowała tymi ciastkami pielgrzymów wędrujących do grobu św. Jakuba w Santiago de Compostella. Z tego powodu miały one kształt muszelek. W średniowieczu bowiem certyfikat dotarcia do grobu św. Jakuba miał postać muszli. Położone nieopodal wybrzeża atlantyckiego Santiago de Copostella miało łatwe i obfite źródło ich czerpania, dodatkowo muszle te przypominały otwartą dłoń, która symbolizowała otwartość na czynienie dobra. Upieczenie ciasteczek to nie szczyt dobroci, ale czasami wystarczy, aby osobie, która boryka się z codziennymi trudnościami, sprawić nieco radości i przyjemności.

dr Izabela Chudzyńska
etnolog, antropolog jedzenia

Reklama

Fot. Piotr Chudzyński

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości