Słońce świeci tak mocno, że nietrudno sobie wyobrazić, iż jesteśmy na włoskich wakacjach. A w tej części Europy sałata króluje wśród jadalnych warzyw liściastych. Do Polski w XVI wieku sprowadziła ją Włoszka – królowa Bona, ku zaskoczeniu polskich elit, które nie chciały odżywiać się jak bydło. W starożytnym Rzymie obfite uczty kończyło danie złożone z różnych liści i ziół, polane miodem, octem oraz doprawione solą. Danie to zwane było „salato”, co znaczyło „danie z dressingiem”. Tym to sposobem nazwę potrawy przejęło warzywo, którego było jego nieodzownym składnikiem. Rzymianie uważali, że spożywanie sałaty sprzyja dobremu snu, zaś mieszkańcy średniowiecznej Europy, że obniża popęd seksualny. W obu przypadkach miało działać uspakajająco.
Letnia sałata ze smażonymi skrzydełkami
Skład:
sos
marynata do skrzydełek
Wykonanie:
Skrzydełka starannie myjemy, osuszamy i przekładamy do miski. Następnie skrapiamy je sokiem z cytryny, oliwą i nacieramy granulowanym czosnkiem. Tak przygotowane przekładamy w chłodne miejsce na kilka godzin. Sparzamy pomidora i obieramy ze skórki. Płuczemy listki pietruszki i sałaty. Opłukane liście rwiemy na mniejsze kawałki i przekładamy do dużej miski. Obieramy ogórka ze skórki i kroimy w plasterki. Pomidora oraz dymkę kroimy w kostkę. Tak przygotowane warzywa przekładamy do miski z sałatą i natką pietruszki. Przystępujemy do przygotowania sosu. W soku z cytryny rozpuszczamy sól, w dalszej kolejności dodajemy pieprz i sumak. Powoli wlewamy oliwę i ubijamy sos widelcem, aż powstanie gęsta emulsja. Rozgrzewamy na dużej patelni dwie łyżki oleju i smażymy na nim skrzydełka, aż będą z każdej strony rumiane. Następnie dolewamy bulion i przykrywamy patelnię pokrywką, chwilę dusimy skrzydełka, do momentu aż bulion wyparuje, a mięso stanie się miękkie (jeśli bulion zbyt szybko wyparuje, dolewamy wodę). Doprawiamy skrzydełka solą i podajemy wraz z sałatą oraz świeżą bułką.
Nie wszyscy mogą jeść sałatę. Otóż wyznawcy siedmiu aniołów, czyli jezydzi (mniejszość etniczno-religijna zamieszkująca głównie Kurdystan), mają zakaz spożywania sałaty. Tabu to jest różnie tłumaczone. Według niektórych religioznawców wiąże się to z egzekucją jednego ze świętych, jezydzkich szejków, którego muzułmanie przed śmiercią obrzucili sałatą. W innej wersji na polu sałaty doszło do masakry jezydów. W jeszcze innej tabu to łączy się z brzmieniem słowa sałata, które jest identyczne jak słowo stosowane do określenia inkarnowanego w człowieka anioła. A wszystko, co wiąże się z aniołami, powinno być szanowane. To z tych powodów jezydzi nie ubierają się na niebiesko, gdyż niebieski kolor zastrzeżony jest wyłącznie dla aniołów i kojarzy im się ze smutkiem.
dr Izabela Chudzyńska
etnolog, antropolog jedzenia
Fot. Piotr Chudzyński
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze