Reklama

Gotuj z Tygodnikiem Płockim. Oberiby czas

20/06/2023 13:00

Upalne, słoneczne dni uświadamiają nam, że nastał już czas lata. Ogród zaczyna dostarczać coraz więcej młodych warzyw, a na krzaczkach truskawek i poziomek czerwienią się soczyste owoce. W tym ogrodowym tłoku rozpychają się też pękate kalarepki. Najwięcej upraw tego warzywa znajduje się w Niemczech. Tam też najchętniej sięgają po nie gospodynie domowe. Kalarepka to wdzięczne warzywo, bo niewiele potrzebuje, aby urosnąć, nie musi być ani nawożona, ani obficie podlewana. Za to wiele oferuje w zamian. Otóż warzywo to jest bogate w witaminę C, żelazo oraz luteinę niezbędną do prawidłowego funkcjonowania wzroku. Dodatkowo kalarepka wykazuje właściwości bakteriobójcze, m.in. zwalcza bakterię odpowiedzialną za powstawanie wrzodów żołądka i dwunastnicy. Warto zatem wkomponować w swoje menu oberibę, czyli po śląsku kalarepkę.

Zupa z oberiby 
Skład: 

  • 3 kalarepki;
  • 1 cebula;
  • 1 marchewka;
  • 3 młode ziemniaki;
  • 1 gałązka lubczyku;
  • pęczek koperku;
  • 1,5 l warzywnego bulionu;
  • 2 łyżki gęstej śmietany (18%);
  • 2 łyżki masła;
  • sól.

Wykonanie:
Starannie myjemy i obieramy cebulę, marchew oraz ziemniaki. Cebulę i marchew kroimy w drobną kostkę. Ziemniaki kroimy w kostkę o boku 1cm. W garnku roztapiamy masło i przesmażamy na nim pokrojone warzywa. Obieramy kalarepki z wierzchniej skórki, zachowujemy młode listki. Kroimy kalarepkę w kostkę, a listki w paseczki. Dodajemy pokrojoną kalarepkę do warzyw i chwilę przesmażamy. Zalewamy warzywa bulionem, dodajemy lubczyk i gotujemy na wolnym ogniu, aż warzywa zmiękną (ok. 30 minut). Po tym czasie dodajemy posiekany koperek i listki kalarepki, doprawiamy zupę solą i zagęszczamy śmietaną. Chwilę całość podgrzewamy. Zupę serwujemy gorącą.

Reklama

Tradycyjna kuchnia śląska nie należała do lekkich. Mięsem preferowanym w tym regionie była wieprzowina. Doskonale wkomponowywała się w chętnie spożywane na Śląsku dania z kapusty. Bardzo popularne w kuchni śląskiej były też potrawy mączne, wśród których królowały charakterystyczne dla regionu kluski śląskie. Daniom mięsnym zawsze towarzyszyły gęste sosy, czasami zagęszczane mąką, czasami śmietaną. Najobficiej jadano w niedziele i święta. Przy czym w zależności od pory roku zmieniały się dodatki do mięsa, jak też część deserowa. Zimą szeroko wykorzystywano kiszoną kapustę i buraczki. Do kompotu i deserów używano suszonych owoców. Latem na śląskie stoły wkraczała kalarepka. Podawana była zwykle w postaci gęstej zupy lub jarzynki serwowanej z pieczenią wieprzową. Kompot gotowano z świeżych owoców, zaś na deser przygotowywano drożdżówkę z jagodami. Tak kaloryczne jedzenie powinno nie sprzyjać kondycji zdrowotnej Ślązaków. Jednak należy pamiętać, iż nie zawsze stoły górników były wypełnione tradycyjnym jadłem. Jak kopalnie zarabiały, to i górnicy mieli co jeść, jak popyt na węgiel spadał, to i jedzenie nie było już tak tłuste, jakby sobie tego życzyli pracujący przy wydobyciu tego surowca górnicy. 
Właśnie zagościło u nas lato, czyli nastał najlepszy czas na dania z oberiby, zwłaszcza że jest tania i zdrowa. Jeśli liczymy kalorie, to tradycyjną oberibę na gęsto (czyli zupę z oberiby) można przygotować w wersji lekkiej z bulionem warzywnym, a nie na żeberkach lub wędzonej wieprzowinie.

dr Izabela Chudzyńska
etnolog, antropolog jedzenia 

Reklama

Fot. Piotr Chudzyński

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości