W maju dominuje kolor zielony, jaskrawozielone listki wieszczą potęgę natury. To dlatego w dzisiejszych czasach zieleń symbolizuje ekologię, rozumianą jako dbanie o otaczającą nas przyrodę. Jednak nie tylko z naturą kojarzona jest ta barwa. Zieleń to ważny kolor islamu, z tego powodu znajduje się na wielu flagach krajów islamskich. Często kolor zielony mają podłogi w meczetach, a wynika to z faktu, iż zielony był ulubionym kolorem Mahometa, bowiem w zawartym w Koranie opisie Raju osoby zbawione nosiły szaty z zielonego jedwabiu. Dla kontrastu w Izraelu kolor zielony symbolizuje złe wieści. Poniższy przepis na szpinakowe chlebki pochodzi ze współczesnej kuchni arabskiej (R. Choueiry, The Arabian Cookbook. Traditional Arab Cuisine with a Modern Twist.)
Szpinakowe chlebki (Fatayer with Sleek)
Skład:
Wykonanie:
W misce mieszamy razem mąkę, suszone drożdże, sól i oliwę (125 ml). Następnie dolewamy letnią wodę i wyrabiamy elastyczne ciasto. Przykrywamy ciasto lnianą ściereczką i pozostawiamy w ciepłym miejscu do wyrośnięcia na ok. godzinę. Obieramy cebulę i kroimy w kostkę. Na patelni rozgrzewamy 125 ml oliwy i przesmażamy na niej cebulę z pokrojonymi w kostkę pomidorami. Następnie dodajemy pokrojony szpinak. Całość chwilę razem przesmażamy i doprawiamy solą i sokiem z cytryny. Tak przygotowane nadzienie odstawiamy do przestygnięcia. Rozwałkowujemy ciasto i wykrawamy z niego kółka o średnicy 7,5 cm. Na środku każdego koła nakładamy nadzienie i zlepiamy brzegi ciasta. Pieczemy szpinakowe chlebki w temp. 180 st. C przez ok. 25 minut. Szpinakowe chlebki można serwować na ciepło i na zimno.
Człowiek od początku swojego istnienia poszukiwał kolorów do malowania ciała, szat, przedmiotów codziennego użytku i pomieszczeń, w których przebywał. Początkowo do barwienia używał barwników naturalnego pochodzenia. Fenickie farbiarnie (ok. 1000 roku p.n.e.) słynęły z produkcji purpurowych tkanin. Kolor purpurowy uzyskiwano z purpury tyryjskiej, powstającej ze ślimaka żyjącego na wybrzeżu syryjskim. Z około 800 ślimaków otrzymywano 1 g barwnika. To dlatego purpurowe szaty nosili tylko bardzo zamożni ludzie i stąd kolor purpurowy szybko zaczął być utożsamiany z kolorem władzy. Przełom w technice barwiarskiej nastąpił w drugiej połowie XIX wieku, kiedy odkryto barwniki syntetyczne. Jednym z pierwszych był barwnik czerwony (fuksyna), otrzymany w 1855 r. przez polskiego chemika Jakuba Natansona. Od odkrycia Natansona minęło wiele lat, podczas których chemicy syntetyzowali kolejne barwniki. Świat, w tym nasze jedzenie, stawał się coraz bardziej bajecznie kolorowy. Niestety, tę eksplozję barw przerwały doniesienia naukowców, iż część syntetycznych barwników wykazuje szkodliwe działanie na stan naszego zdrowia. I tym oto sposobem powróciliśmy do szukania kolorów w naturze, bo naturalne naturalnie nie szkodzi.
dr Izabela Chudzyńska
etnolog, antropolog jedzenia
Fot. Piotr Chudzyński
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze