Reklama

Gotuj z Tygodnikiem Płockim. Zawsze dobra klasyka

02/08/2022 13:00

Babeczki savarin, czyli drożdżowe babeczki nasączone ponczem, zawdzięczają swoją nazwę francuskiemu prawnikowi i pisarzowi Jeanowi Anthelme Brillat - Savarinowi. Choć publikował on dzieła z zakresu ekonomii i prawa, to sławę oraz nieśmiertelność zyskał dzięki napisanej pod koniec życia „Fizjologii smaku”. Dzieło to stanowi nie tylko zbiór przepisów kulinarnych, ale też szereg anegdot o sławnych smakoszach, wiele ciekawostek kulinarnych zebranych z całego świata, a także zapis obserwacji dotyczący zachowania ludzi przy stole. Publikacja ta zyskała zaraz po wydaniu ogromną popularność, którą utrzymała do dzisiaj. Wiele współczesnych tekstów o jedzeniu chętnie przytacza słowa Jeana Brillat - Savarina, bo mimo upływu czasu nie straciły na aktualności. Klasyka zawsze się sprawdza, zupełnie jak zestawienie wiśni z czekoladą.

Czekoladowe babeczki savarin
Skład:

  • 200 g mąki,
  • 3 łyżki kakao do pieczenia,
  • paczka suszonych drożdży,
  • 50 g startej gorzkiej czekolady,
  • 4 jajka,
  • 3 łyżki cukru,
  • 100 g masła,
  • szczypta soli,

poncz do nasączenia

  • 100 ml wody,
  • 4 łyżki cukru trzcinowego,
  • 150 ml rumu,

przybranie

  • bita śmietana,
  • kakao do posypania,
  • świeże wiśnie (możemy zastąpić dowolnymi owocami typu: 
  • maliny, jeżyny, borówki, porzeczki).

Wykonanie:
Blachę do wypieku babeczek savarin starannie smarujemy dowolnym tłuszczem. Do dużej miski przesypujemy mąkę, kakao w proszku, suche drożdże i startą czekoladę. W osobnej misce ucieramy jajka z cukrem na puszystą masę. Roztapiamy masło. Masę jajeczną dodajemy do suchych składników i dokładnie mieszamy. Następnie dodajemy letnie, roztopione masło i wyrabiamy za pomocą drewnianej łyżki dość luźne ciasto. Ciastem wypełniamy blachę do pieczenia (na wysokość do połowy foremki). Odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia (ciasto powinno sięgnąć krawędzi foremek). Babeczki pieczemy ok. 15 minut w rozgrzanym do 200 st. C piekarniku. W czasie pieczenia babeczek przygotowujemy poncz. W rondelku podgrzewamy razem rum, wodę i cukier. Upieczone babeczki nasączamy ponczem (babeczki powinny wchłonąć cały poncz). Przed podaniem wypełniamy środek babeczki bitą śmietaną, oprószamy kakao i dekorujemy wiśniami.

Reklama

Pomysł nasączania drożdżowego ciasta rumem przypisuje się polskiemu królowi Stanisławowi Leszczyńskiemu, który uważał ciasto drożdżowe za zbyt suche i kazał skrapiać je rumem. Czy tak w istocie było, tego pewnie nigdy nie ustalimy. Niemniej pomysł zanurzania ciasta w winie bądź kawie było już wtedy bardzo starą praktyką. Nowością zaś było nasączanie ponczem ciasta przed podaniem. W 1845 roku Auguste Julien, właściciel paryskiej cukierni, do swojej oferty włączył nasączone rumowym ponczem drożdżowe babeczki z owocami kandyzowanymi. Na cześć francuskiego smakosza nazwał je babeczkami savarin. Tym oto sposobem francuski celebryta wszechczasów wyparł z historii ponczowych babeczek osobę polskiego króla. Tak naprawdę jednak pozycja polskiego monarchy w historii kulinariów nigdy nie była zagrożona, szukając bowiem informacji o magdalenkach (pulchne ciasteczka w kształcie muszli) lub bezach zawsze trafimy na dwór króla Leszczyńskiego, który – podobnie jak Jean Brillat-Savarin – kochał jeść.

dr Izabela Chudzyńska
etnolog, antropolog jedzenia

Reklama

Fot. Piotr Chudzyński

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości