W popularnej szantowej piosence o hiszpańskich dziewczętach dowiadujemy się, iż smak ich ust nie tylko śnił się angielskim marynarzom, ale też dodawał im sił. Cóż, nie wykluczone, że dziewczęta te pochodziły z regionu Estremadury, który słynie z czereśniowych sadów porastających górskie zbocza. Owoce z tego regionu są produktem z chronionym oznaczeniem geograficznym i przez smakoszy z całego świata uznawane są za najsmaczniejsze i najsłodsze czereśnie. Polskie czereśnie są równie pyszne, podobnie jak polskie dziewczęta są słodkie. Niemniej dla zobrazowania szantowej piosenki warto przygotować placek z czereśni i angielskiego kremu. Może słodycz tego deseru stanie się obiektem snów czytelników.
Kremowy placek z czereśniami
Skład:
kruche ciasto
krem
Wykonanie:
Na stolnicy siekamy mąkę i cukier puder z zimnym masłem. Następnie dodajemy sok z cytryny, otartą skórkę wraz z jajkiem i żółtkami. Całość zagniatamy w elastyczne ciasto, owijamy folią spożywczą i na pół godziny umieszczamy w lodówce. W rondelku podgrzewamy mleko z cukrem i wanilią. W metalowej misce ubijamy żółtka z mąką. Miskę umieszczamy na naczyniu z gorącą wodą. Powoli do miski wlewamy gorące mleko, stale ubijamy krem. Krem będzie gotowy, gdy przyjmie konsystencję gęstego budyniu. Przykrywamy wierzch kremu folią spożywczą (zapobiegnie to utworzeniu się kożucha), i odkładamy do przestudzenia. Formę o średnicy ok. 21 cm wykładamy papierem do pieczenia. Rozwałkowujemy 1/3 ciasta i wykładamy nim dno formy do pieczenia. Zapiekamy ciasto 10 minut w piekarniku rozgrzanym do 200 st. C, aż nabierze lekko złotego koloru. Na podpieczony spód wykładamy krem (pozostawiamy ok. 1 cm brzegu ciasta bez kremu), wraz z wydrylowanymi czereśniami. Rozwałkowujemy pozostałe ciasto i przykrywamy nim krem z czereśniami. Ponownie umieszczamy ciasto w piekarniku, ale tym razem na ok. 45 minut. Gotowe ciasto serwujemy po ostudzeniu. Możemy je dla dekoracji oprószyć cukrem pudrem, choć nie jest to konieczne, gdyż i tak ciasto jest bardzo słodkie.
W dolinie rzeki Jerte (region Estremadury) już od początku marca organizowane są liczne festyny związane ze Świętem Czereśni. Scenerie do nich dostarcza sama natura. Bowiem w tym czasie rozpoczyna kwitnienie około 1,5 tysiąca drzewek czereśniowych. Na owoce jednak należy poczekać do maja. Czereśnie to nie jedyna kulinarna specjalność tego regionu. Ze świń wypasających się na okolicznych pastwiskach, pod koronami dębów korkowych i ostrolistnych (tzw. dehesach), powstaje szynka o nazwie Dehesa de Extremadura. Szynka ta charakteryzuje się lekko słonym smakiem i miękkim, różowym mięsem. I należy do czterech najsłynniejszych szynek iberyjskich, które posiadają europejskie oznaczenie pochodzenia (poza Dehesa de Extremadura są to: Guijuelo, Huelva oraz Los Pedroches).
dr Izabela Chudzyńska
etnolog, antropolog jedzenia
fot. Piotr Chudzyński
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze