Reklama

Gotuj z Tygodnikiem Płockim. Kurczak w słodko-kwaśnym sosie po indonezyjsku 

22/06/2021 16:15

Dawno, dawno temu dzieci na dobranoc oglądały bajkę o nazwie „Opowieści drzewa sandałowego”. Drzewo opowiadało bajki hinduskie, może dlatego, że najwięcej drzew sandałowych rośnie w Indiach. Sandałowiec to wiecznie zielona roślina, która w zależności od odmiany może być krzewem albo drzewem. Jest pasożytem, ponieważ wodę wraz z solami mineralnymi czerpie z korzeni pobliskich roślin. Drewno sandałowca wykorzystywane jest głównie do produkcji olejku eterycznego. Olejek ten pozyskiwany jest z drewna drzew mających co najmniej 60 lat, stąd wysoka jego cena. Niekorzystnie na cenę olejku wpływa też wydajność rośliny. W celu uzyskania 1 l olejku potrzebujemy aż 25 kg drewna. Warto jednak zdobyć taki olejek, ponieważ jego zapach ma niezwykle dobroczynne działanie, relaksuje, sprzyja koncentracji, pomaga zwalczyć bezsenność, przeciwdziała depresji i rozbudza seksualne pożądanie. Zrelaksowani i wyspani powinniśmy zjeść coś lekkiego, najlepiej z kraju, gdzie rosną drzewa sandałowe.

Kurczak w słodko-kwaśnym sosie po indonezyjsku 
Skład:

  • 600 g piersi kurczaka;
  • 1 duży pomidor;
  • 1 cebula;
  • 2 marchewki;
  • 1 mały kalafior;
  • 100 g młodego groszku;
  • 1 jajko;
  • 3 łyżki mąki ryżowej (możemy zastąpić ziemniaczaną);
  • 1/2 szklanki bulionu drobiowego;
  • 2 łyżki octu ryżowego (możemy zastąpić winnym);
  • 1 łyżka cukru pudru;
  • olej do smażenia;
  • sól, pieprz.

Wykonanie:
Kalafior dzielimy na różyczki i obgotowujemy 5 minut w osolonym wrzątku. Sparzamy pomidora i obieramy ze skórki. Obranego pomidora kroimy w kostkę. Obieramy cebulę i marchewki. Cebulę kroimy w drobną kostkę, a marchewki w plasterki. Myjemy filety z kurczaka, osuszamy papierowym ręcznikiem i kroimy w kostkę. Cząstki kurczaka obtaczamy w mące, a następnie zanurzamy w roztrzepanym jajku. W głębokiej patelni rozgrzewamy olej i obsmażamy na nim cząstki kurczaka na złoty kolor. Wyjmujemy mięso z patelni i odkładamy w ciepłe miejsce. Na pozostałym oleju smażymy cebulę i marchew, gdy zmiękną dodajemy pokrojonego pomidora. Następnie doprawiamy warzywa cukrem i octem. Dodajemy różyczki kalafiora, groszek i dolewamy bulion. Warzywa gotujemy pod przykryciem ok. 10 minut. Następnie dodajemy usmażone cząstki kurczaka i dusimy danie jeszcze ok. 3 minut. Na koniec doprawiamy solą i pieprzem. Danie serwujemy z ryżem.

Reklama

Sandałowiec dla wyznawców hinduizmu jest drzewem świętym, bo w jego gałęziach zamieszkuje piękna bogini Lakszmi. Jest ona żoną Wisznu, która uosabia wszelkie powodzenie, nawet to materialne. Przedstawiana jest jako młoda kobieta o czterech rękach, stojąca na kwiecie lotosu. Cztery ręce Lakszmi symbolizują cztery cele żywota ludzkiego: dążenie do moralnego życia, do bogactwa, miłości i samopoznania (czyli wyzwolenia). Hindusi wierzą, że za pośrednictwem pasty zrobionej ze sproszkowanego drewna sandałowego można zbliżyć się do Śiwy (to jeden z trzech głównych bogów hinduizmu), dlatego pastą tą nacierają święte posągi, ale też własne ciała. W hinduizmie palenie kadzidełek z sandałowca ma być miłe bogom. Miłe jest też ludziom nie tylko ze względu na zapach, ale na odkażający dym. Obecnie kiedy musimy wszystko dezynfekować, może warto czynić to za pośrednictwem pachnących, a nie śmierdzących substancji.

dr Izabela Chudzyńska
etnolog, antropolog jedzenia 
fot. Piotr Chudzyński

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości