Lato to czas wakacyjnego wypoczynku, który przywodzi na myśl lotniska, gdyż od nich często rozpoczyna się nasza podróż. Znamy je jako miejsca oferujące bary, restauracje i sklepy wolnocłowe. Jednak nie zawsze proponują nam tylko tyle i nie zawsze są to miejsca, w których się nudzimy. Przykładowo na lotnisku Changi w Singapurze możemy spędzić czas w ogrodzie z niesamowitą ilością motyli lub zgubić się w żywopłotowym labiryncie. Dla odmiany na monachijskim lotnisku nie tylko napijemy się piwa, ale też prześledzimy proces jego powstawania w lotniskowym browarze. Jeśli rozglądniemy się wokół nas, to takich „nieoczywistych” spostrzeżeń będziemy mieć znacznie więcej. Zwykle gofry kojarzą się nam z latem, morzem i wakacyjnym deserem. Pozwalamy na nie sobie, ponieważ czas wypoczynku to nie jest czas na liczenie kalorii i myślenie o zdrowym odżywianiu. Jednak gofry nie muszą być naszym żywieniowym kompromisem, nie muszą być też deserem. O czym możemy się przekonać testując poniższy przepis.
Gofry szpinakowo-serowe ze słonecznikiem
Skład:
Wykonanie:
W misce mieszamy razem jajka, mleko i serek mascarpone, aż uzyskamy jednolitą masę. W osobnej misce mieszamy razem mąki, proszek do pieczenia i sól. Suche składniki dodajemy do masy jajecznej i mieszamy, aż się połączą. Następnie dodajemy szpinak i parmezan. Rozgrzewamy gofrownicę, smarujemy tłuszczem, rozsypujemy na niej łyżkę słonecznika, wlewamy ciasto i pieczemy gofry przez 5-6 minut, aż się zrumienią. W ten sam sposób pieczemy kolejne gofry. Gofry serwujemy zaraz po upieczeniu. Doskonałym dodatkiem do nich jest sałatka pomidorowa i sadzone jajko.
Oczywistym wydaje się fakt, iż piracką profesją parali się mężczyźni. Owszem, mieli przewagę liczebną, jednak nie oznacza to, iż piratki się nie zdarzały. Jedną z nich była Ann Bonny, która była nieślubnym dzieckiem irlandzkiego adwokata i pokojówki. W celu uniknięcia skandalu, ów adwokat zabrał Ann i jej matkę do Karoliny Północnej, gdzie na handlu dorobił się sporego majątku. Niestety córce nie pasowało nudne, dostatnie życie. Wbrew woli ojca poślubiła marynarza, za co została wygnana z domu. Jednak związek ten nie trwał długo, bo uwagę Ann zwrócił pirat Jack Rockham. To z nim prowadziła bujne, rozbójnicze życie, które zakończył wyrok śmierci wykonany na Jacku. Ann walcząc u boku swojego partnera przywdziewała strój męski. Podobno przed śmiercią swoich ofiar, które zabijała białą bronią, miała w zwyczaju pokazywać piersi, aby zabijani wiedzieli, iż giną z ręki kobiety. Zatem łagodność kobiet nie jest taka oczywista. Jak „nieoczywista” okazała się sama piratka Ann? Z czasem najprawdopodobniej polubiła życie rodzinne, skoro z kolejnym mężem miała ośmioro dzieci i zmarła jako sędziwa, ponad 80-letnia staruszka.
dr Izabela Chudzyńska
etnolog, antropolog jedzenia
fot. Piotr Chudzyński
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze