Niedostatek żywności często prowadził do optymalnego wykorzystywania zdobytych surowców. Najprawdopodobniej chęć nie marnowania jedzenia sprawiła, że powstał ser, zwany ricottą. Istnieje włoska historia, iż pierwszymi jego twórcami byli wędrowcy przemierzający górzyste tereny Półwyspu Apenińskiego. To oni w swoich sakwach przenosili mleko, które następnie podgrzewali nad rozpalonym ogniem. Uzyskiwali w ten sposób ser i serwatkę, którą podobnie jak mleko kolejny raz podgrzewali uzyskując lekki, grudkowaty serek. Nazwa tego serwatkowego serka nawiązywała do technologii jego powstawania. Słowo „recocta” w języku łacińskim oznaczało podwójnie gotowany, stąd jego włoski odpowiednik ricotta. Zbliża się Wielkanoc, zatem warto przeanalizować różne propozycje na świąteczne serniki. Może lekki sernik z ricotty okaże się tą najlepszą.
Sernik z ricotty
Skład:
Wykonanie:
Tortownicę o średnicy 26 cm wykładamy papierem do pieczenia. Kruszymy herbatniki i mieszamy z miękkim masłem i śmietaną. Tak powstałą masą wykładamy spód tortownicy. Oddzielamy białka od żółtek. Żółtka ucieramy z cukrem na puszystą masę. Następnie dodajemy cukier waniliowy, sok z cytryny, drożdże instant, serek ricotta i kandyzowane skórki cytrynowe. Ubijamy białka jajek i delikatnie łączymy z masą serową. Masę przekładamy do tortownicy wyłożonej ciastem herbatnikowym. Ciasto pieczemy przez 1. godzinę w piekarniku rozgrzanym do 180 st. C. Ciasto serwujemy po wystudzeniu, oprószone cukrem pudrem.
Serwatka to płyn, który powstaje po odsączeniu sera. Produkt ten zawiera śladowe ilości tłuszczu, niewiele białka (za to doskonale przyswajalnego) oraz dużo minerałów (głównie fosfor i wapń) i witamin z grupy B. Pierwsze doniesienia o zdrowotnych właściwościach tego płynu pojawiły się w XVIII wieku, kiedy w szwajcarskim sanatorium w Gais zaczęto kuracjuszom podawać serwatkę, uzyskując w ten sposób bardzo zadawalające efekty lecznicze. Wkrótce w południowej Europie pojawiło się więcej „serwatkowych” sanatoriów. Niestety serwatka miała pewien mankament, mianowicie bardzo szybko się psuła. Na rozwiązanie tego problemu konsumenci musieli poczekać do początków XX wieku. Wówczas to Węgier Eugene Schiff postanowił w swojej aptece sprzedawać suplementy diety, w tym uzyskaną przez siebie sproszkowaną serwatkę. Jednak serwatkowe suplementy diety nie zyskałyby większej sławy, gdyby nie sportowcy. Jednym z nich był kulturysta Steve Reeves. Reeves spożywał białko serwatkowe na śniadanie i to dzięki niemu rozbudował sobie imponującą rzeźbę ciała, którą świat mógł podziwiać dzięki włoskiemu reżyserowi Pietro Francisci’emu. To on obsadził Amerykanina w głównej roli w filmie „Herkules”, który stał się następnie kinowym hitem. Dzisiaj sportowcy już doskonale wiedzą, iż suplementy na bazie serwatki są doskonałym źródłem bardzo dobrze przyswajalnego białka, które sprawi, iż ich mięśnie będą zyskiwały oczekiwane rozmiary.
dr Izabela Chudzyńska
etnolog, antropolog jedzenia
fot. Piotr Chudzyński
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze